Najpopularniejsze wiadomości i informacje dla miasta Gdańsk

Przekonały się o tym dwie osoby, które próbowały pozbyć się niechcianych śmieci niezgodnie z zasadami. Ich poczynania zarejestrowały kamery miejskiego monitoringu. Uzyskane przez operatorów informacje pomogły strażnikom dotrzeć do winowajców.
smieci Goscinna 1200px

Wtorek, 2 maja. Operator ze studia monitoringu przy Komisariacie Policji I obserwował ulicę Gościnną. Zauważył, że w miejscu, w którym często podrzucane są śmieci, pojawił się kolejny worek z odpadami. Postanowił więc przejrzeć nagrania i sprawdzić, kto pozbył się odpadów. Szybko ustalił, że zostawiła je dzień wcześniej charakterystycznie ubrana kobieta. Śmieci leżały w siatce z napisem "Chroń środowisko".

Sprawą zajęli się funkcjonariusze z Referatu VI. Wspólnie z pracownikiem monitoringu obejrzeli nagranie, na którym widać sprawczynię wykroczenia. Wcześniej operator przeanalizował dokładnie trasy, którymi się poruszała. W ten sposób udało się ustalić miejsca, w których można było ją spotkać. Mundurowi odwiedzili wytypowane lokalizacje i porozmawiali ze spotkanymi tam osobami. Dzieki zebranym informacjom trafili do mieszkańca, który dobrze znał kobietę i wiedział, jak się z nią skontaktować.

Kobieta przyznała się do popełnienia wykroczenia. Została ukarana mandatem. Zobowiązała się także do uprzątnięcia wyrzuconych śmieci. Obietnicę swoją spełniła – mówi inspektor Sławomir Jendrzejewski.

Nie minął tydzień, a do dzielnicowego z Oruni trafiła kolejna informacja ze studia monitoringu o podrzuconych śmieciach. Do incydentu doszło dzień wcześniej. Po zapoznaniu się z nagraniami strażnicy pojechali na miejsce. Szybko udało im się ustalić sprawczynię wykroczenia. Była to podopieczna pobliskiego ośrodka dla dzieci i młodzieży. Dziewczynka miała wyrzucić worek z ubraniami do specjalnego pojemnika, lecz go nie znalazła.

Mundurowi skontaktowali się z koordynatorem ośrodka. Ten zobowiązał się, że przedstawi pracownikom oraz wychowankom szczegółowe zasady obowiązujące przy wyrzucaniu odpadów. Ale nie tylko.

Uzyskałem zapewnienie, że wychowawcy wraz z dziećmi posprzątają zaśmiecony teren. Tak też się stało – dodaje Sławomir Jendrzejewski.