Dwaj młodzi mężczyźni zakończyli swoją podróż autem w dość nietypowy sposób. Wjechali w betonowy kosz na śmieci. Na szczęście nie odnieśli żadnych obrażeń. Ucierpiał za to samochód i śmietnik, który stał im na drodze. Świadkami wyczynu niesfornych młodzieńców byli strażnicy miejscy.
735

Niedziela, 9 lutego. Była godzina 18:00. Funkcjonariusze z Referatu V jechali ulicą Leśna Góra. W pewnym momencie ich uwagę zwrócił samochód, którego kierowca stracił panowanie nad pojazdem. Niekontrolowana jazda zakończyła się po kilku metrach. Auto wjechało na chodnik i uderzyło w betonowy kosz na śmieci. Mundurowi natychmiast ruszyli z pomocą. Zabezpieczyli miejsce zdarzenia, a następnie wezwali policję i straż pożarną. Kierowcy i pasażerowi nic nie stało. W wyniku zderzenia ucierpiał za to samochód i śmietnik. 

Kiedy podjechaliśmy do rozbitego pojazdu, wyciekały z niego płyny eksploatacyjne. Po chwili z auta wysiadło dwóch młodych mężczyzn. Nie mieli żadnych obrażeń. Byli tylko bardzo wystraszeni - mówi młodszy inspektor Marek Gorzewski.

Dalsze czynności w sprawie przejęli policjanci. Kierowca rozbitego samochodu został przebadany alkomatem. Wynik był negatywny.