SM Gdańsk: O północy potrzebowała pomocy
Pewna kobieta niestety nie będzie miała dobrych wspomnień związanych z nocą sylwestrową. Gdy wracała do domu, została napadnięta i okradziona. Ranną gdańszczankę zauważyli strażnicy miejscy i udzielili jej pierwszej pomocy. Kobieta trafiła do szpitala.
Wtorek, 31 grudnia. Większość ludzi oczekiwała na wybicie północy i początek Nowego Roku. W tym czasie funkcjonariusze z Referatu III jechali ulicą Chłopską. W pewnej chwili ich uwagę zwróciła leżąca na chodniku osoba, wokół której stała grupa ludzi. Strażnicy podjechali sprawdzić, co się stało. Na chodniku zobaczyli leżącą kobietę w wieku około 50 lat. Była zakrwawiona i miała liczne otarcia skóry. Mundurowi opatrzyli jej rany i wezwali karetkę pogotowia.
Poszkodowana wracała do domu i padła ofiarą rozboju. Według jej relacji do zdarzenia doszło kilka chwil po tym, jak wysiadła z autobusu. Zdążyła przejść zaledwie kilka metrów, gdy została napadnięta mówi starszy inspektor Maciej Skwiot.
Napastnicy przewrócili swoją ofiarę na chodnik, a następnie wyrwali jej torebkę, w której miała dokumenty i telefon. Całe zajście trwało zaledwie kilka chwil. Kobieta nie zdążyła się nawet przyjrzeć napastnikom.
Przybyły na miejsce zespół ratowniczy podjął decyzję, że poszkodowana wymaga hospitalizacji i zabrał ją do szpitala.
Straż Miejska Gdańsk, strazmiejska.gda.pl/, strazmiejska.gda.pl/aktualnosci/o-polnocy-potrzebowala-pomocy,a,6210
Autor: krystian
