Gdańsk pamięta ofiary katastrofy smoleńskiej w 15. rocznicę tragedii

Gdańsk pamięta ofiary katastrofy smoleńskiej w 15. rocznicę tragedii

Gdańsk w hołdzie ofiarom katastrofy smoleńskiej. 15 lat pamięci i refleksji

  • Uroczystości w Gdańsku przy grobie Macieja Płażyńskiego
  • Msza święta i wspomnienia bliskich

Uroczystości w Gdańsku przy grobie Macieja Płażyńskiego

W czwartek, 10 kwietnia, Gdańsk oddał hołd ofiarom katastrofy smoleńskiej, obchodząc 15. rocznicę tragicznych wydarzeń z 2010 roku. Prezydent miasta, Aleksandra Dulkiewicz , wraz z radnymi Andrzejem Kowalczysem i Krystianem Kłosem , złożyli kwiaty na grobie Macieja Płażyńskiego w Bazylice Mariackiej. W uroczystości uczestniczyli również marszałek województwa pomorskiego Mieczysław Struk oraz wojewoda pomorska Beata Rutkiewicz.

- Pamięć jest zawsze ważna. My w Gdańsku pokazujemy, że o obywatelach naszego miasta, zwłaszcza tych, którzy zginęli w najtragiczniejszej katastrofie, należy pamiętać - podkreśliła prezydent Dulkiewicz. Dodała także, że polityczne wykorzystanie tej tragedii wciąż dzieli społeczeństwo.

Msza święta i wspomnienia bliskich

Przed główną ceremonią odbyła się msza święta w kaplicy Matki Boskiej Ostrobramskiej, gdzie pochowano Płażyńskiego. Nabożeństwo poprowadził ks. prałat Ireneusz Bradtke , proboszcz parafii mariackiej. Po ceremonii delegacja udała się na cmentarz Srebrzysko, aby uczcić pamięć innych ofiar katastrofy: Anny Walentynowicz , Arkadiusza Rybickiego oraz Leszka Solskiego.

- Macieja Płażyńskiego poznałem w 1984 r., kiedy wszedłem w szeregi “Świetlika” do pracy na wysokościach. Był wtedy naszym szefem, wyjątkowym super szefem - wspominał radny Andrzej Kowalczys.

Kowalczys podzielił się także osobistymi wspomnieniami o Arkadiuszu Rybickim, z którym łączyły go bliskie relacje. - Przyjaźniliśmy się z Aramem. Pamięć o nim będę nosił w sercu do końca mojego życia - dodał.

15 lat po katastrofie smoleńskiej Gdańsk przypomina sylwetki ofiar i ich wkład w życie publiczne oraz polityczne regionu. Jak zauważa Kowalczys, zarówno Płażyński, jak i Rybicki starali się łączyć ludzi, a ich pamięć pozostaje żywa w sercach mieszkańców.