Lechia idzie do Sądu Najwyższego po odebranych pięciu punktach

W Gdańsku zrobiło się głośno, bo pięć punktów to dla klubu różnica między spokojnym środkiem tabeli a strefą spadkową. Lechia zapowiada walkę na polu prawnym i wnioskuje o zabezpieczenie swoich praw przed Sądem Najwyższym. W tle są zarzuty wobec przepisów PZPN i wątpliwości po orzeczeniu Trybunału Arbitrażowego przy PKOl.
- Lechia kwestionuje przepisy PZPN i wagę kary dla układu tabeli
- Trybunał Arbitrażowy przy PKOl uznał karę za dyscyplinarną, ale zostawił ją w mocy
- Odwołanie do Sądu Najwyższego i potencjalne następne kroki - Gdańsk
Lechia kwestionuje przepisy PZPN i wagę kary dla układu tabeli
Klub z Gdańska uważa, że nałożona kara podważa równość szans w rozgrywkach. Według klubu, gdyby nie odjęto mu 5 punktów, zajmowałby teraz 9. miejsce z 25 punktami — zaledwie 5 punktów za liderem. Po sankcji Lechia plasuje się na 13. miejscu, mając przewagę tylko 1 punkt nad strefą spadkową.
“Przepisy PZPN, na podstawie których Lechii Gdańsk odebrano punkty, w nieproporcjonalny sposób ograniczają swobodę działania klubów piłkarskich na polskim i europejskim rynku.”
W oświadczeniu klub wskazuje, że podobne, tak surowe kary historycznie stosowano wobec poważnych wykroczeń dyscyplinarnych — jak ustawianie meczów czy doping — i że okoliczności tej sprawy są zasadniczo odmienne. Lechia podnosi też, że decyzja o sankcji zapadła przy okazji procedury przyznawania licencji, bez wcześniejszego postawienia zarzutów czy możliwości przedstawienia stanowiska.
Trybunał Arbitrażowy przy PKOl uznał karę za dyscyplinarną, ale zostawił ją w mocy
Sprawa trafiła wcześniej do Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu przy PKOl. Organ ten uznał, że decyzja ma charakter kary dyscyplinarnej, jednak utrzymał ją w mocy — mimo że, jak podkreśla Lechia, na etapie postępowania arbitrażowego brakowało w istocie zarzutów o popełnienie przewinienia dyscyplinarnego.
Klub ocenia tę ścieżkę prawną jako niewystarczającą i wskazuje na brak obiektywnych oraz przejrzystych kryteriów przy nakładaniu sankcji, porównując standardy PZPN do rozwiązań stosowanych przez UEFA.
Odwołanie do Sądu Najwyższego i potencjalne następne kroki - Gdańsk
W odpowiedzi Lechia zaskarżyła orzeczenie Trybunału do Sądu Najwyższego zgodnie z ustawą o sporcie i jednocześnie złożyła wniosek o zastosowanie przez Sąd środków ochrony tymczasowej. Klub zastrzega też możliwość podejmowania dalszych działań prawnych, jeśli sprawy nie uda się rozwiązać polubownie.
Dalszy przebieg postępowania może przesądzić nie tylko o punktach w tabeli, ale też o finansowych i wizerunkowych konsekwencjach dla klubu.
Klub powołuje się przy tym na formalne instytucje — PZPN, Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu przy PKOl i Sąd Najwyższy — jako areny, na których będzie toczyć się dalsza batalia o przywrócenie punktów.
Dla kibiców i mieszkańców Gdańska oznacza to, że losy tabeli mogą się jeszcze zmienić w trybie prawnym. W praktyce warto obserwować komunikaty klubu i decyzje sądu, bo przywrócenie 5 punktów może szybko przesunąć Lechię w tabeli i wpłynąć na atmosferę przy kolejnych meczach. Póki co klub zapowiada twarde korzystanie z dostępnych środków prawnych i prosi o cierpliwość, tłumacząc, że sprawa dotyczy nie tylko punktów, ale zasad proceduralnych, które – jak twierdzi – powinny chronić interesy wszystkich drużyn.
na podstawie: Urząd Miejski Gdańsk.
Autor: krystian

