Nocne szczotki na torach - jak działa Baba Jaga, tramwaj-odśnieżarka

W środku nocy po mieście przejeżdża pomarańczowy konstal z ogromną szczotą na czole. W Gdańsku to “Baba Jaga” – urządzenie, które zamiast miotły ma metalowy wałek i twarde liny, a jego praca często decyduje o tym, czy tramwaje ruszą rano bez przeszkód. Zajezdnie, harmonogramy i ludzie stojący za utrzymaniem torowisk pokazują, jak wygląda zimowa logistyka transportu miejskiego.
- Nocna trasa Baby Jagi - mechanika i rytm pracy odśnieżarki
- Więcej pracy przy dużych mrozach - co się zmienia w Gdańsku
Nocna trasa Baby Jagi - mechanika i rytm pracy odśnieżarki
Tramwaj-odśnieżarka, znany potocznie jako Baba Jaga, to przerobiony tramwaj typu Konstal 4N1 z zamontowaną z przodu obrotową szczotą. Wałek jest ustawiony po skosie i obraca się tak, by wyrzucać śnieg i bryły lodu poza torowisko. Szczotę opuszcza się pneumatycznie i podczas przejazdu „urobek” ląduje poza szynami, co minimalizuje ryzyko zalegania na torach.
W praktyce urządzenia pracują nocami, po zakończeniu kursów pasażerskich. Z zajezdni odjeżdżają po ostatnim kursie i wracają przed porannym ruchem. Zasadnicze elementy działania i organizacji:
- 3 tramwaje odśnieżające w zasobach GAiT - jeden w remoncie, dwa gotowe do akcji;
- zajezdnie zlokalizowane w Wrzeszczu i Nowym Porcie, by optymalnie rozdzielić trasy;
- nocne przejazdy planowane po konsultacjach z Zespołem Utrzymania Ruchu i na podstawie prognoz pogody;
- wsparcie mechaniczne ze strony wozu Unimog - wielozadaniowego pojazdu jeżdżącego po torach i po ulicy.
Warto też przypomnieć, że oprócz samego zamiatania, zadaniem tych pojazdów jest zrywanie zbitego śniegu i cienkiej warstwy lodu z szyn. Jak tłumaczy rzecznicznie Robin Jesse z GAiT:
“Podstawowym zadaniem odśnieżarek jest usuwanie śniegu z torowisk.”
Resztę wyjaśnień przedstawiono opisowo: szczotki radzą sobie zarówno z puchowym śniegiem, jak i z ubitą warstwą, która tworzy się między torami, a regularne przeglądy i remonty pozwalają utrzymać te historyczne pojazdy w gotowości.
Więcej pracy przy dużych mrozach - co się zmienia w Gdańsku
Zimą obowiązki wykraczają poza jednorazowe przejazdy. GAiT informuje, że przy intensywnych opadach i długotrwałych mrozach praca serwisu znacznie się zwiększa. Konkrety z działań:
- tramwaje techniczne, tzw. przecieraki, jeżdżą każdej nocy i zdzierają lód z sieci trakcyjnej pantografami;
- zwrotnice i inne newralgiczne elementy są posypywane mieszanką piasku z chlorem; przy większych opadach wykonywane są dodatkowe prace ręczne;
- w warunkach ostrej zimy GAiT zwiększa liczbę pracowników utrzymania ruchu, którzy zaczynają pracę wcześniej, aby szybko reagować na poranne awarie;
- gdy nocne temperatury spadają poniżej -15°C, tramwaje w zajezdniach są okresowo uruchamiane i sprawdzane, by uniknąć problemów podczas pierwszych wyjazdów.
Na najbliższą noc planowane jest większe zaangażowanie sprzętu: w noc z 11 na 12 lutego prawdopodobnie na tory wyjadą obie dostępne „Baby Jagi”, czekając na pełne szczotkowanie sieci po intensywnych opadach.
Równie istotne jest to, że regularne przejazdy techniczne zapobiegają nagromadzeniu lodu na sieci trakcyjnej i zmniejszają ryzyko przestojów. Jak wyjaśnia rzecznik, pantografy tramwajów mechanicznie zdzierają lodowe powłoki, co w praktyce utrzymuje sieć w ruchu.
Mieszkańcy widzą efekty tej pracy przede wszystkim rano - tramwaje kursują, a poranne opóźnienia są rzadziej spowodowane zamarzniętymi torami. Dla pasażerów ważne jest jednak pamiętać, że większość działań odbywa się nocą, więc „Baba Jagę” zobaczą jedynie nieliczni obserwatorzy oświetlonych ulic. Praktyczne implikacje są takie, że system utrzymania torowisk to kombinacja maszyn retro i nowoczesnego sprzętu, a także szybkich reakcji zespołów na kolejnych zmianach, co przekłada się na bezpieczeństwo i punktualność porannych kursów.
na podstawie: UM Gdańsk.
Autor: krystian

