Z kuchni przy Marusarzówny 7 powstał znak Grudzień’‘70 – opowieść autorki

Pod blokiem, który dziś pamięta tamte dramatyczne dni, zebrała się niewielka grupa ludzi, by upamiętnić kobietę, która jednym szkicem wpisała się w historię. W Gdańsku wróciły wspomnienia o tym, jak w skromnej kuchni narodził się symbol, rozpoznawalny w całym kraju. Spotkanie miało spokojny, sąsiedzki ton – rozmowy, wspólne zdjęcie i przekaz oryginalnych materiałów.
- Gdańsk – spotkanie pod blokiem, gdzie powstał symbol
- Europejskie Centrum Solidarności – dar od autorki i refleksje nad pamięcią
- Kto był, co przekazano i co to znaczy dla miasta
Gdańsk – spotkanie pod blokiem, gdzie powstał symbol
Pod blokiem przy ul. Marusarzówny 7 odbyła się ceremonia przypominająca historię znaku Grudzień'70 i osobę, która go naszkicowała. Inicjatywa upamiętnienia wyszła od Łukasza Świackiego, radnego miasta Gdańska, oraz Marka Wilkowskiego, autora bloga „Piecki-Migowo Historia”. W wydarzeniu uczestniczyli m.in. przedstawiciele samorządu, środowisk kulturalnych i osoby związane z opozycją antykomunistyczną.
Wśród wypowiedzi pojawiły się podziękowania dla spółdzielni mieszkaniowej, która udostępniła miejsce na realizację tablicy.
“Bardzo dziękuję zarządowi Spółdzielni Mieszkaniowej „Morena” za otwartość na realizację takich prospołecznych projektów.”
— Łukasz Świacki
Europejskie Centrum Solidarności – dar od autorki i refleksje nad pamięcią
Autorką szkicu jest Krystyna Janiszewska-Stryszak, która opowiedziała, jak całe zdarzenie miało miejsce w domowym wnętrzu: w kuchni, podczas wieczoru z kolegami ze studiów.
“I robiąc te kanapki wpadł mi do głowy pomysł. Wzięłam szybko, myk-myk i naszkicowałam.”
— Krystyna Janiszewska-Stryszak
Fragment plakatu sygnowanego przez autorkę trafił do rąk prezydent Aleksandry Dulkiewicz, a organizatorzy zapowiedzieli przekazanie pamiątek do zbiorów miejskich. Prezydent podkreśliła wagę symbolu:
“Grudzień'70 to znak pełen bólu, który jest właściwie własnością nas wszystkich.”
— Aleksandra Dulkiewicz
Podczas uroczystości głos zabrała także p.o. dyrektora Europejskiego Centrum Solidarności, Magdalena Mistat:
“Europejskie Centrum Solidarności ma w pani wielką przyjaciółkę.”
— Magdalena Mistat
Wypowiedzi odnosiły się nie tylko do osoby autorki, ale i do szerszego kontekstu – roli kobiet w tworzeniu symboli oporu oraz trwałego miejsca tego znaku w pamięci narodowej. Organizatorzy przypomnieli też, że z inicjatywy ECS Sejm ustanowił Dni Pamięci Grudnia 1970.
Kto był, co przekazano i co to znaczy dla miasta
Na spotkaniu pojawili się m.in.:
- Aleksandra Dulkiewicz – prezydent Gdańska,
- Przemysław Ruchlewski – zastępca dyrektora Europejskiego Centrum Solidarności,
- Magdalena Mistat – p.o. dyrektora ECS,
- Stefan Chwin z małżonką,
- dawny działacz opozycji Jerzy Borowczak,
- radni Anna Golędzinowska i Piotr Gierszewski,
- inicjatorzy upamiętnienia Łukasz Świacki i Marek Wilkowski.
Autorka przekazała oryginalny plakat ze znakiem Grudzień'70 oraz afisz zapraszający na odsłonięcie Pomnika Poległych Stoczniowców z 13 grudnia 1980 r. Materiały te mają trafić do zbiorów Muzeum Gdańska.
Dla mieszkańców ta konkretna inicjatywa oznacza więcej niż tablica przy bloku – to przypomnienie, że symbole narodowe mają swoje lokalne początki. W praktyce warto zwrócić uwagę na kilka spraw:
- dokumenty i pamiątki związane ze znakiem będą dostępne w miejskich zbiorach — warto śledzić komunikaty Muzeum Gdańska i ECS,
- miejsce przy ul. Marusarzówny 7 stało się punktem pamięci, który może zainteresować zarówno mieszkańców dzielnicy, jak i odwiedzających szlakiem historii Solidarności,
- inicjatywa pokazuje wzór współpracy między samorządem, instytucjami kultury i lokalnymi organizacjami.
Krystyna Janiszewska-Stryszak urodziła się w 1951 r. w Gdyni i mieszka dziś na granicy Sopotu i Gdyni; w bloku przy Marusarzówny 7 mieszkała przez trzy lata. Spotkanie podkreśliło, że nawet najmniejszy szkic potrafi stać się znakiem rozpoznawczym epoki.
na podstawie: Urząd Miejski w Gdańsku.
Autor: krystian

