[PIŁKA NOŻNA] Arka Gdynia – Lechia Gdańsk 2:2 – PKO BP Ekstraklasa: Derby Trójmiasta podzieliły punkty w Gdyni

3 min czytania
[PIŁKA NOŻNA] Arka Gdynia – Lechia Gdańsk 2:2 – PKO BP Ekstraklasa: Derby Trójmiasta podzieliły punkty w Gdyni

Remis 2:2 w derbach Trójmiasta na Stadionie GOSiR – i choć jako goście z Gdańska przywieźliśmy oczekiwane odbicie, emocji wystarczyło dla obu stron. Arka prowadziła 2:0, ale Lechia pokazała charakter i w ciągu kilku minut wyrównała, a spotkanie zakończyło się sprawiedliwym, choć gorącym remisem.

Pierwsza połowa upłynęła pod znakiem szybkiego otwarcia ze strony gospodarzy. Już w 6. minucie Oskar Kubiak zamknął dośrodkowanie i dał Arce prowadzenie, które podkręciło atmosferę na trybunach. Lechia miała swoje momenty, ale to gospodarze kończyli częściej akcje ofensywne – mecz do przerwy zakończył się wynikiem 1:0.

Szybkie uderzenie Arki po przerwie – i szybka odpowiedź Lechii

Po przerwie Arka nie czekała długo – w 46. minucie Marc Navarro podwyższył na 2:0 i wydawało się, że derby skończą się jednostronnym widowiskiem. Zamiast tego oglądaliśmy jednak gwałtowny zwrot akcji. Już osiem minut później Kacper Sezonienko skorzystał z błędu przy wyprowadzaniu piłki przez Oskara Kubiaka w polu karnym i posłał piłkę do siatki – 2:1. Chwilę potem Ivan Zhelizko doprowadził do wyrównania (57’) i nagle to Lechia zaczęła dyktować warunki. Te minuty były kluczowe – po nich derby nabrały innego wymiaru, a para zawodników zmieniła rytm spotkania.

Lechiści byli aktywniejsi w polu karnym przeciwnika – to pokazują liczby: 6 celnych strzałów do 3 Arki. Posiadanie piłki było wyrównane (50/50), ale to nasza ekipa miała więcej prób i częściej zmuszała gospodarzy do asekuracji. Zaskakujące są rogi – tu lepiej wypadła Arka (4 do 1), zaś w faulach to goście mieli zdecydowanie więcej (13 do 8), co świadczyło o agresywniejszym pressingu Lechii po przerwie.

Kontrowersje, zmiany i obraz gry do końca

Mecz nie obył się bez kontrowersji. W końcowych fragmentach sędzia Paweł Raczkowski po analizie VAR nie podyktował rzutu karnego dla Arki, co podsyciło dyskusje na trybunach i przy linii. Dla nas – kibiców z Gdańska – decyzja była ulgą i stała się jednym z gorętszych tematów po ostatnim gwizdku.

Trenerzy mieszkali w taktycznych korektach: Dawid Szwarga z Arki grał 3-4-3, John Carver prowadził Lechię w ustawieniu 4-2-3-1. W drugiej połowie oba zespoły dokonały zmian, które miały wpłynąć na świeżość i tempo. Po stronie Lechii wszedł między innymi Aleksandar Ćirković (67’ – wyszedł T. Neugebauer), a Kacper Sezonienko opuścił boisko w 77. minucie, zmieniony przez B. Viunnyka. Arka próbowała odpowiedzieć korektami z 71. i 80. minuty, w tym wejściem V. Gutkovskisa i Nguiamby, a w 86. minucie na boisku pojawił się P. Szysz. W 87. minucie Rifet Kapić obejrzał żółtą kartkę.

Remis to dla Lechii wynik, który daje punkt do tabeli – aktualnie jesteśmy na 11. miejscu z 27 punktami, Arka plasuje się na 15. lokacie z 25 punktami. Dla Arki oznacza to przedłużenie serii bez zwycięstwa nad Lechią w Ekstraklasie do 17 spotkań, co w Gdyni wciąż jest tematem bolesnym.

Na koniec – derby dały widzom wszystko, czego oczekują od tego typu spotkań: dramaturgię, szybkie zmiany nastrojów i momenty, które jeszcze długo będą komentowane w Trójmieście. Dla Lechii to smak odzyskanej pewności po trudnych fragmentach sezonu; dla kibiców z Gdańska – sygnał, że zespół potrafi odrabiać straty i walczyć do końca.

Kolejne zadania czekają tuż za rogiem: Lechia wraca do Gdańska, ale już w weekend zmierzy się z Jagiellonią (6 marca), a w następnych tygodniach czekają wyjazdy do Katowic i domowe starcie z Pogonią Szczecin. Arka natomiast jedzie do Radomiaka i potem do Płocka – derby pokazały, że po obu stronach tabela może się jeszcze mocno przetasować.

Arka GdyniaStatystykaLechia Gdańsk
2Gole2
50%Posiadanie50%
3Strzały celne6
4Strzały niecelne4
11Strzały łącznie11
4Strzały zablokowane1
8Strzały w polu karnym8
3Strzały spoza pola3
4Rzuty rożne1
8Faule13
3Spalone5
0Żółte kartki1
4Interwencje bramkarza2
299Liczba podań300
188Podania celne181
63%Skuteczność podań60%

Autor: redakcja sportowa glosgdanska.pl