Ciepłownicy z Ukrainy uczą, jak przygotować sieć na kryzys energetyczny

3 min czytania
Ciepłownicy z Ukrainy uczą, jak przygotować sieć na kryzys energetyczny

FOT. Urząd Miejski Gdańsk

W AmberExpo w Gdańsku specjaliści od ciepłownictwa mówili o scenariuszach, które jeszcze do niedawna brzmiały jak skrajna wizja – dziś są lekcją praktyczną. Podczas dyskusji pojawiały się obrazy miast bez ogrzewania, spawaczy pracujących pod dronami i konieczności przechowywania setek części zamiennych. To nie tylko opowieści o wojnie, ale konkretne wskazówki dla miast i zakładów ciepłowniczych.

  • Debata na PowerConnect w AmberExpo ujawniła, co najbardziej niepokoi ekspertów
  • Z pola walki do miejskich kotłowni – konkretne rekomendacje

Debata na PowerConnect w AmberExpo ujawniła, co najbardziej niepokoi ekspertów

Podczas targów PowerConnect w AmberExpo padły twarde obrazy z terenów objętych wojną i argumenty za zmianą podejścia do systemów grzewczych. W wydarzeniu, które zgromadziło przedstawicieli branży z wielu miast, podpisano też porozumienie o współpracy między izbami polską i ukraińską — widocznym znakiem, że to początek dłuższej wymiany doświadczeń. W debacie uczestniczyli specjaliści z Gdyni, Olsztyna, Wrocławia, Opola, Kijowa, Chersonia i Chmelnyckyj.

Organizatorzy i goście omawiali ryzyka związane z przerwami w dostawach paliw i energii oraz z możliwymi atakami na infrastrukturę przesyłową. W tym kontekście podkreślano, że zagrożenia nie są już wyłącznie teoretyczne – dotyczą zarówno utrzymania sieci, jak i logistyki dostaw części.

Z pola walki do miejskich kotłowni – konkretne rekomendacje

Doświadczenia z Ukrainy miały szczególną wagę, gdy mówiono o tym, jak wygląda naprawa uszkodzeń w ekstremalnych warunkach. Jeden z uczestników, Anton z Chersonia, opisał, jak wyglądała praca podczas ostrzału.

“Zdarzało się, że spawacz wykonywał swoją pracę ze świadomością, że nad nim krąży dron” — powiedział Anton z Chersonia.

Ukraińscy eksperci wskazywali na kilka praktycznych rozwiązań, które warto rozważyć w Polsce. W skróconej formie ich główna rada brzmiała jednoznacznie: decentralizacja i przygotowanie zapasów. Jak mówili podczas debaty, duże, scentralizowane sieci i pojedyncze, masywne źródła ciepła są łatwiejszym celem – wystarczy jedno trafienie, żeby pozbawić ciepła rozległy obszar. Konkretniej: proponowali przebudowę sieci na mniejsze, izolowane obwody oraz rozwijanie lokalnych, niezależnych źródeł ciepła. Zwracali też uwagę na magazynowanie części zamiennych:

“Przede wszystkim musicie zdecentralizować system” — mówili ukraińscy koledzy, po czym wyjaśniali, że mniejsze obwody mogą funkcjonować samodzielnie, a magazyny z zaworami i rurami są niezbędne, gdy przemysł przechodzi na produkcję dla wojska.

W dyskusji pojawił się także wątek cyberbezpieczeństwa – ataki na systemy sterowania elektrociepłowni już się zdarzają, a choć specjalne służby pracują nad ochroną, całkowite zabezpieczenie wymaga kolejnych kroków technicznych i proceduralnych.

Mieszcząc w pamięci obrazy z zim, gdy temperatura spadała poniżej –20°C i naprawy musiały być wykonywane w warunkach zagrożenia, eksperci podkreślali, że planowanie awaryjne powinno łączyć rozwiązania techniczne z ludzkim przygotowaniem i logistyką.

W praktyce dla Gdańska i okolic oznacza to między innymi:

  • rozważenie większej liczby mniejszych źródeł ciepła zamiast jednej dominującej elektrociepłowni;
  • projektowanie sieci tak, by można było odciąć fragmenty i utrzymać resztę systemu w ruchu;
  • tworzenie i utrzymywanie magazynów części zamiennych do rur, zaworów i pomp;
  • intensyfikacja działań w zakresie zabezpieczeń IT systemów sterujących;
  • uwzględnienie w planach kryzysowych scenariuszy awaryjnych na długotrwałe przestoje dostaw paliw.

Na koniec warto pamiętać, że część lekcji wynika nie tylko z technologii, lecz z doświadczeń ludzi, którzy w ekstremalnych warunkach ratowali dostawy ciepła. To przypomnienie, że inwestycje w infrastrukturę powinny iść w parze z inwestycjami w organizację pracy i magazynowanie materiałów, bo w kryzysie to właśnie dostępność części i elastyczność systemu przesądzają o tym, czy miasto przetrwa mroźne dni bez masowych przerw w ogrzewaniu.

na podstawie: UM Gdańsk.

Autor: krystian