[PIŁKA NOŻNA] Lechia Gdańsk – Pogoń Szczecin 2:1 w PKO BP Ekstraklasie – ważny triumf gospodarzy w 26. kolejce

3 min czytania
[PIŁKA NOŻNA] Lechia Gdańsk – Pogoń Szczecin 2:1 w PKO BP Ekstraklasie – ważny triumf gospodarzy w 26. kolejce

Lechia Gdańsk wygrała z Pogonią Szczecin 2:1 w 26. kolejce PKO BP Ekstraklasy i dopisała do swojego konta bardzo cenne punkty. W sobotnie popołudnie na Polsat Plus Arenie Gdańsk gospodarze pokazali skuteczność w kluczowych momentach, a po przerwie dowieźli przewagę do końca, choć goście z Pomorza Zachodniego do ostatnich minut nie odpuszczali.

Przed pierwszym gwizdkiem sytuacja w tabeli była niemal lustrzana. Lechia i Pogoń miały po 34 punkty, a różniło je zaledwie jedno miejsce. Stawka była więc oczywista – chodziło nie tylko o prestiż pomorskiego starcia, ale też o trochę spokoju w dolnej połowie tabeli. Po wcześniejszym potknięciu z GKS-em Katowice gdańszczanie potrzebowali odpowiedzi i właśnie ją dostali.

Szybki cios Lechii, a potem odpowiedź Pogoni

Mecz zaczął się od dobrego wejścia gospodarzy. Już w 11. minucie B. Pllana otworzył wynik i trybuny przy Polsat Plus Arenie Gdańsk mogły odetchnąć z ulgą. Lechia złapała wiatr w żagle, ale Pogoń, która do Gdańska przyjechała w niezłej dyspozycji i z serią czterech zwycięstw w pięciu ostatnich meczach, nie zamierzała się tylko przyglądać.

Goście mieli więcej piłki, częściej budowali ataki i dłużej utrzymywali się przy posiadaniu, ale nie przekładało się to na pełną kontrolę nad wydarzeniami. W 37. minucie P. Mukairu doprowadził do wyrównania i na przerwę zespoły schodziły przy stanie 1:1. W końcówce pierwszej połowy sędzia Wojciech Myc sięgnął jeszcze po żółtą kartkę dla M. Vojtki.

Po zmianie stron tempo znów podskoczyło, a Lechia zaczęła grać odważniej w momencie, który okazał się decydujący. W 54. minucie T. Neugebauer trafił na 2:1 i to był gol, który ustawił końcówkę. Gdańszczanie nie oddali już prowadzenia, choć Pogoń próbowała odpowiedzieć, szukając świeżości po kolejnych zmianach.

Gdańsk bronił wyniku do końca

Druga połowa należała do tych fragmentów, w których nie wszystko widać w samym posiadaniu piłki. Pogoń utrzymywała ją częściej, ostatecznie kończąc mecz z wynikiem 59 procent przy piłce, ale Lechia była bardziej konkretna tam, gdzie liczą się liczby najważniejsze. Gospodarze oddali więcej strzałów celnych, 7 przy 6 rywali, i choć Pogoń miała przewagę w rzutach rożnych 9 do 7, to właśnie Lechia lepiej wykorzystała swoje momenty.

W końcówce zrobiło się nerwowo, bo jeden gol potrafi całkowicie odwrócić obraz takiego meczu. Pogoń szukała wyrównania, Lechia z kolei starała się zamknąć spotkanie, uspokoić grę i nie pozwolić rywalom na serię groźnych dośrodkowań. Ostatecznie gospodarze wytrzymali presję, a dla gdańskich kibiców to był wieczór z tych, które zostają w pamięci nie przez festiwal sytuacji, tylko przez wynik i charakter.

To zwycięstwo ma dla Lechii duże znaczenie. W środku i dolnej części tabeli każde punkty ważą sporo, a takie bezpośrednie starcia potrafią przesunąć nastroje w zupełnie inną stronę. Tym razem w Gdańsku skończyło się po myśli gospodarzy – skutecznie, konkretnie i bez oddawania tego, co udało się zbudować po przerwie.

Lechia GdańskStatystykaPogoń Szczecin
2Gole1
41%Posiadanie59%
7Strzały celne6
5Strzały niecelne1
15Strzały łącznie17
3Strzały zablokowane10
9Strzały w polu karnym10
6Strzały spoza pola7
7Rzuty rożne9
10Faule6
0Spalone4
1Żółte kartki0
6Interwencje bramkarza4
309Liczba podań460
213Podania celne356
69%Skuteczność podań77%

Autor: redakcja sportowa glosgdanska.pl