Na Zaspie znów zabrzmiała pamięć o gdańskich Polakach zamordowanych przez Niemców

Przy pomniku Polonii Gdańskiej na Zaspie znów zebrały się sztandary, mundury i ludzie, dla których historia Wolnego Miasta Gdańska nie kończy się na książkowych datach. Podczas uroczystości przywołano jedną z najczarniejszych kart wojennego Gdańska – egzekucję działaczy polskich więzionych wcześniej w KL Stutthof. W takim miejscu cisza nie jest pustką, tylko mocnym znakiem pamięci.
- Na Zaspie cisza miała ciężar historii
- Egzekucja pod Sztutowem wciąż wraca w gdańskiej pamięci
Na Zaspie cisza miała ciężar historii
Podczas niedzielnej uroczystości na Cmentarzu Ofiar Hitleryzmu na Zaspie oddano hołd pomordowanym z zachowaniem ceremoniału wojskowego. Przy pomniku Polonii Gdańskiej stanęli przedstawiciele środowisk kombatanckich, służby mundurowe i poczty sztandarowe, a razem z nimi osoby reprezentujące miasto i instytucje pamięci. Gdańsk reprezentowali zastępca prezydenta Piotr Borawski, radna Kamila Błaszczyk oraz dyrektor Muzeum Gdańska Waldemar Ossowski. W uroczystości uczestniczyli też wicedyrektor Muzeum II Wojny Światowej Janusz Marszalec i radna wojewódzka Beata Dunajewska.
To właśnie takie spotkania przypominają, że pamięć o ofiarach nie jest w Gdańsku dodatkiem do kalendarza, ale częścią miejskiej tożsamości. Na Zaspie, gdzie spoczywa symboliczny ciężar wielu wojennych losów, wojskowy rytuał i obecność sztandarów nadały tej rocznicy wyraźny, uroczysty ton.
Egzekucja pod Sztutowem wciąż wraca w gdańskiej pamięci
W 1940 roku, 22 marca, który przypadł na Wielki Piątek, Niemcy rozstrzelali w lesie pod Sztutowem 67 polskich działaczy z Wolnego Miasta Gdańska. Od pierwszych miesięcy wojny byli więzieni w KL Stutthof, a wśród zamordowanych znaleźli się pocztowcy, urzędnicy, finansiści i duchowni. W tym gronie był także błogosławiony ksiądz Bronisław Komorowski, postać szczególnie ważna dla historii Gdańska.
Łącznie w styczniowych i marcowych egzekucjach 1940 roku życie straciło tam 89 polskich działaczy. Ta liczba nie jest tylko historycznym zapisem – pokazuje, jak brutalnie Niemcy próbowali złamać polską obecność w Wolnym Mieście Gdańsku i wymazać ludzi, którzy tworzyli jego społeczne oraz zawodowe zaplecze. Dlatego coroczne upamiętnienie na Zaspie ma w mieście tak mocny wymiar: łączy pamięć o ofiarach z konkretnym miejscem i konkretną odpowiedzialnością za historię, która wydarzyła się właśnie tutaj.
na podstawie: Urząd Miejski w Gdańsku.
Autor: krystian
