Kawa z komendantem i historia sejfu - gdańska komenda odsłoniła swoje zaplecze

FOT. KMP Gdańsk
Za 5472 zł wylicytowano dwie oferty przygotowane przez gdańskich policjantów na rzecz WOŚP, a jedna z nich otworzyła zwycięzcom drzwi do miejsc, które na co dzień pozostają zamknięte dla postronnych. W Komendzie Miejskiej Policji w Gdańsku nie zabrakło kawy, rozmów i zejścia w historię budynku przy ul. Nowe Ogrody 27.
Wczoraj gdańską komendę miejską odwiedzili zwycięzcy licytacji organizowanej podczas 34. Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Policjanci wystawili do aukcji dwie propozycje - pakiet z książką o historii budynku, kubkiem z logo komendy i medalem oraz wizytę w samej jednostce. To właśnie ta druga oferta pozwoliła gościom spotkać się przy kawie z Komendantem Miejskim Policji w Gdańsku insp. Sylwestrem Mieszczakiem.
Jak podaje Komenda Miejska Policji w Gdańsku, spotkanie miało spokojny, kameralny charakter. Rozmowa dotyczyła codziennej pracy funkcjonariuszy, zarządzania jednostką, wyzwań stojących przed służbą i roli Policji w zapewnianiu bezpieczeństwa mieszkańcom miasta. Zwycięzca licytacji, asp. Arkadiusz Barbachowski z Komisariatu Policji I w Gdańsku, przyjechał razem z małżonką, Kamilą Pawlak-Barbachowską.
Goście zobaczyli także prezentację starych dokumentów i fotografii, a potem ruszyli na historyczną wycieczkę po gmachu przy ul. Nowe Ogrody 27. Komendant opowiedział o dziejach budynku i jego znaczeniu dla miasta. Wizyta objęła również miejsca niedostępne na co dzień dla osób z zewnątrz, co nadało całemu spotkaniu wyjątkowy charakter.
Ten adres ma ciężką historię. Budowę obiektu rozpoczęto w 1911 roku, a przez kolejne lata mieściły się tam różne urzędy i służby. Najpierw działał tam Królewski Zarząd Budownictwa Wiślanego, później Prowincjonalne Królewskie Kolegium Szkolne, a około 1921 roku - Komisariat Generalny RP. W 1939 roku budynek przejęło Gestapo, po wojnie do 1983 roku korzystała z niego Milicja Obywatelska, następnie w latach 1983-1990 Miejski Urząd Spraw Wewnętrznych. Od 1990 roku siedzibę ma tam Policja.
Na zwiedzających zrobił też wrażenie ogromny kilkutonowy sejf oraz mniejszy, zamurowany w ścianie i odnaleziony dopiero podczas ostatniego remontu. To właśnie takie detale budują obraz miejsca, które przez ponad wiek przechodziło z rąk do rąk, ale nigdy nie straciło znaczenia.
To nie była zwykła wizyta. Gdańska komenda sprzedała nie tylko pamiątki i spotkanie przy kawie, ale przede wszystkim dostęp do historii, której na co dzień nie widać zza policyjnych drzwi. I właśnie dlatego ta licytacja okazała się tak mocna - za kilkadziesiąt minut zwiedzania i rozmowy kryje się opowieść o mieście, służbie i budynku, który widział więcej niż niejeden archiwum.
na podstawie: Policja Gdańsk.
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (KMP Gdańsk). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.
Ostatnie Artykuły

Trasa Sucharskiego będzie częściowo zamknięta kierowcy pojadą objazdem przez Andruszkiewicza

W Śródmieściu pojawią się namioty z odpowiedziami na pytania o zmiany w komunikacji

Dzielnicowe ryneczki wracają i od soboty znów napełnią się świeżymi produktami

Gdańsk znów otwiera milion dla filmowców i liczy na nowe historie miasta

Kawa z komendantem i historia sejfu - gdańska komenda odsłoniła swoje zaplecze

45 milionów złotych dla szpitala im. Mikołaja Kopernika - powstanie nowoczesne centrum

Gdańsk szykuje niebieski finał, który połączy sport z rozmową o autyzmie

Gdańsk znów siada do stołu z NGO i szykuje plan współpracy na 2027 rok

Gdańsk nagrodził swoich najlepszych studentów – od Heidelbergu po miejskie laboratoria

Gdańskie Centrum Sztuki Współczesnej rusza bez zerwania z dawną energią

Jaśniejszy Gdańsk nie zwalnia i rozświetli kolejne ulice po dekadzie działania

OZON rusza na osiedla Gdańska – bezpłatnie zabierze groźne odpady

FETA wraca do Gdańska - teatr wyjdzie na ulice i pobiegnie w czasie

