Gdańsk szykuje się na ulewy. Miasto stawia na retencję i szybkie reakcje

Na wiosennym spotkaniu w Gdańsku padło zdanie, które dobrze oddaje dzisiejszą pogodę i miejskie napięcie – sezon nie zaczyna się już spokojnie, tylko pod czujnym okiem służb. Miasto wchodzi w miesiące deszczu z rozbudowaną siecią retencyjną, ale też z pamięcią o zalanych ulicach i podtopieniach z poprzedniego roku. Prognozy nie wyglądają dramatycznie, lecz urzędnicy patrzą dalej niż na jeden deszczowy front. W tle jest prosta zasada – kiedy przychodzą ulewy, liczą się minuty, nie deklaracje.
- Prognozy nie straszą, ale pamięć o nagłych ulewach zostaje
- Retencja i monitoring rosną przed sezonem
- Worki z piaskiem i objazdy mają pomóc w najtrudniejszych miejscach
Prognozy nie straszą, ale pamięć o nagłych ulewach zostaje
Podczas czwartkowego posiedzenia Miejskiego Zespołu Zarządzania Kryzysowego w Gdańsku temat pogody nie był abstrakcją, tylko sprawą bardzo konkretną. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wskazuje, że maj powinien mieścić się w normie, a kolejne miesiące mają przynieść temperatury wyższe od średniej przy przeciętnych opadach. To jednak nie rozprasza uwagi służb. W mieście dobrze wiedzą, że jeden gwałtowny epizod potrafi zalać spokój na całe dni.
Najmocniej wybrzmiało ostrzeżenie przed lokalnymi, bardzo intensywnymi opadami. W czasie takiego deszczu w ciągu doby może spaść nawet 140 mm wody. To już nie jest zwykła wiosenna ulewa, lecz sytuacja, która potrafi przeciążyć kanały, rowy i przepompownie szybciej, niż mieszkańcy zdążą zareagować.
– Wiemy, że trudno dziś mówić o tradycyjnych porach roku, dlatego tak ważne jest regularne sprawdzanie naszej gotowości i aktualizowanie planów działania.
Tę ostrożność wzmacnia też świeża pamięć o tegorocznej suszy. Marzec i kwiecień były pierwszymi od 2007 roku miesiącami z opadami poniżej 10 mm. A jeśli ktoś szuka dowodu, że suchy początek roku nie gwarantuje spokojnego lata, wystarczy spojrzeć na 2025 rok. Wtedy odnotowano pięć zdarzeń kryzysowych związanych z intensywnymi opadami, a szczególnie trudna sytuacja pojawiała się na Wyspie Sobieszewskiej, w Jasieńu i na Olszynce.
Retencja i monitoring rosną przed sezonem
Gdańsk nie ogranicza się do gotowości na papierze. Miasto od miesięcy wzmacnia system retencji i odwodnienia, bo to właśnie infrastruktura rozstrzyga, czy woda zostanie tam, gdzie spadła, czy ruszy ulicami. W ostatnim czasie powiększono niecki retencyjne, poprawiono bezpieczeństwo zbiorników, między innymi przy ul. Telewizyjnej, oraz udrożniono kanały na terenach polderowych Rudniki i Olszynka. To prace mało widowiskowe, ale dla miasta po deszczu często ważniejsze niż najgłośniejsze inwestycje.
W planach na 2026 rok znalazły się kolejne odcinki tej samej układanki. Chodzi o prace na kanale Warzyw, zbiorniku Zabornia, w parku Ferberów oraz o odwodnienie ul. Świdnieńskiej. Do tego dochodzą inwestycje w przepompownie Zawodzie i Płonia Mała, które mają ograniczyć kolejne newralgiczne miejsca na miejskiej mapie. Każdy taki punkt to potencjalny problem podczas nawalnego deszczu, ale też miejsce, w którym dobrze widać sens prewencji.
Równolegle modernizowany jest monitoring opadów. System obejmuje około 100 stacji pomiarowych, a część najstarszych urządzeń ma zostać wymieniona. Wzmocnienie zabezpieczeń dostępu do danych nie brzmi efektownie, lecz w dniu ulewy bywa równie ważne jak sprawna pompa. Im szybciej służby dostają dokładny obraz sytuacji, tym szybciej mogą ocenić, gdzie grozi podtopienie i które rejony trzeba odciążyć.
Worki z piaskiem i objazdy mają pomóc w najtrudniejszych miejscach
Miasto przygotowuje się także operacyjnie. Zanim pojawi się intensywny deszcz, służby mają być rozmieszczane wyprzedzająco, a nie dopiero wtedy, gdy woda zacznie wchodzić na jezdnię. Działa czterostopniowy system ostrzegania, a pompownie mają pozostawać w pełnej gotowości. Policja i Straż Miejska mają zabezpieczać zagrożone miejsca i organizować objazdy tam, gdzie ulice zostaną zalane.
Ważnym wsparciem mają być tymczasowe punkty poboru worków z piaskiem. Będą działały od maja do końca września, tak by w czasie intensywnych opadów mieszkańcy mogli sięgnąć po szybkie zabezpieczenie posesji, piwnic czy niżej położonych wejść. Lista ma być aktualizowana przez Gdańskie Wody.
Najważniejsze lokalizacje punktów to:
– Aniołki – Park Steffensa, około 50 metrów za Pomnikiem Czołgu 1 Brygady im. Obrońców Westerplatte
– Jelitkowo – przy zbiorniku retencyjnym Jelitkowska
– Kokoszki – ogród deszczowy przy ul. Azaliowej
– Kokoszki – ul. Mamuszki, róg ul. Otomińskiej
– Młyniska – węzeł Kliniczna
– Oliwa – przystanek autobusowy w okolicach Cystersów 5
– Orunia – św. Wojciech – Lipce – Dom Sąsiedzki przy ul. Gościnnej 14
– Osowa – okolice Orfeusza i Achillesa
–
Siedlce
– Kartuska i Ciasna, przy placu zabaw
– Wrzeszcz Górny – Rada Dzielnicy Wrzeszcz Górny, al. Grunwaldzka 127
– Wrzeszcz Dolny – Komisariat Policji przy ul. Białej 1a
To właśnie takie punkty pokazują, gdzie miasto spodziewa się największego napięcia, gdy niebo zamknie się na kilka godzin. A gdańskie przygotowania mają jeden cel: zdążyć przed wodą, nie za nią.
na podstawie: Urząd Miejski Gdańsk.
Ostatnie Artykuły

Gdańsk szykuje się na ulewy. Miasto stawia na retencję i szybkie reakcje

Przy Bursztynowym wygrała zieleń. Mieszkańcy chcą cienia i spokoju

Nie żyje Łukasz Litewka - poseł Lewicy zginął w wypadku

Gdańska biblioteka przyspiesza digitalizację - pracownia dostała nowe wsparcie

Słuchbus stanie w centrum Pruszcza. Bezpłatne badanie dla dzieci i dorosłych

Pruszcz Gdański oczami uczniów. Przyszłość ma tu zieleń i szybki pociąg

Gdańsk szykuje patriotyczny maj. Pod Sobieskim padną pierwsze zapowiedzi

48 mandatów w jeden dzień - gdańska drogówka wyłapała tiry z usterkami

Wrócił do sklepu po łup, a ochrona i policja od razu go rozpoznały

Książka, obraz i pomysł - w Gdańsku biblioteka rozruszała nauczycielki

Na Kwiatowej rusza zwężenie jezdni. Startuje remont nawierzchni i chodników

Węzeł Kliniczny w remoncie. Kierowcy pojadą objazdami

Zabytkowe autobusy wracają na gdańskie trasy. Będzie historia i zabawa

