Pomorze czeka na podpis. Metropolitalna ustawa ma uporządkować dojazdy

W Żukowie wybrzmiał apel, który może przesądzić o całym układzie komunikacyjnym Pomorza. Samorządowcy i przedsiębiorcy mówią jednym głosem o ustawie metropolitalnej, nad którą pracowano przez lata. W tle są codzienne podróże mieszkańców między Żukowem, Gdańskiem, Gdynią i kolejnymi miejscowościami, dziś rozrzucone po różnych systemach i rozkładach. Stawką jest prostszy transport, wspólne planowanie i pieniądze na inwestycje, których pojedyncza gmina sama nie udźwignie.
- Wspólny apel z Żukowa po latach pracy nad jednym projektem
- Transport ma wreszcie działać jak jeden organizm
- Pieniądze i kompetencje dla zadań, których gminy nie udźwigną same
Wspólny apel z Żukowa po latach pracy nad jednym projektem
Samorządowcy z Obszaru Metropolitalnego Gdańsk–Gdynia –Sopot i przedstawiciele pomorskiego biznesu stanęli po jednej stronie sporu, którego w tym przypadku właściwie nie ma. Zwrócili się do prezydenta RP Karola Nawrockiego o podpisanie ustawy metropolitalnej dla Pomorza. To finał długiej pracy, prowadzonej przez miasta, gminy i powiaty, które przez kilkanaście lat szukały wspólnego języka w sprawach ważniejszych niż granice na mapie.
W Żukowie padły słowa, które dobrze oddają ciężar tego apelu.
“Panie Prezydencie, Pomorze potrzebuje tej metropolii” – mówiła Aleksandra Kosiorek, prezydent Gdyni.
Podkreślała przy tym, że nad ustawą pracowano ponad podziałami politycznymi, a projekt nie wyrósł z partyjnej kalkulacji, tylko z wieloletnich rozmów samorządowców o różnych poglądach. W podobnym tonie wypowiadał się Michał Glaser, prezes zarządu OMGGS, przypominając, że pomorski układ codziennych zależności tworzy się każdego dnia przez dojazdy do pracy, nauki i usług. To właśnie ten ruch między gminami ma dziś największe znaczenie.
Transport ma wreszcie działać jak jeden organizm
Najmocniej wybrzmiał wątek komunikacji. Samorządowcy zwracają uwagę, że obecne granice administracyjne nie nadążają za rzeczywistym życiem regionu. Mieszkańcy mieszkają w jednej gminie, pracują w drugiej, a dzieci wysyłają do szkół lub na uczelnie w trzeciej. Efekt jest znany każdemu, kto choć raz próbował przesiadać się między różnymi systemami – rozbity transport, skomplikowane bilety i korki, które zjadają czas.
Mariola Zmudzińska, burmistrz Żukowa, mówiła o tym bez owijania w bawełnę.
“Nasi mieszkańcy nie żyją w granicach administracyjnych” – zaznaczyła.
Z jej słów wynika jasno, czego oczekują dziś samorządowcy: jednego, spójnego systemu z wspólnym biletem, lepszym układem połączeń i liniami dowozowymi do najważniejszych węzłów. To właśnie tam krzyżują się codzienne trasy mieszkańców regionu. Jeśli ustawa zostanie podpisana, łatwiej będzie planować transport jako całość, a nie jako zbiór oddzielnych wysp.
Projekt zakłada też utworzenie związku metropolitalnego obejmującego 61 samorządów. To oznacza nie tylko uporządkowanie komunikacji, ale również szersze możliwości współpracy przy inwestycjach, które wykraczają poza możliwości pojedynczych gmin. Dla mieszkańców to może być różnica między doraźnym łataniem problemów a długofalowym planem na cały obszar metropolii.
Pieniądze i kompetencje dla zadań, których gminy nie udźwigną same
W tle podpisu pod ustawą jest również kwestia finansów. Samorządowcy przekonują, że dodatkowe środki pozwolą realizować wspólne przedsięwzięcia, których jedna gmina nie byłaby w stanie sfinansować samodzielnie. Mowa o transporcie, ale też o inwestycjach wymagających współdziałania kilku podmiotów naraz. To jeden z tych momentów, gdy skala ma znaczenie większe niż lokalny budżet.
Bogdan Łapa, starosta kartuski, przypomniał, jak mocno region jest związany z Trójmiastem.
“To projekt wypracowany w pełni oddolnie” – mówił.
Dodał, że mieszkańcy jego powiatu od lat codziennie dojeżdżają do pracy i szkół w aglomeracji. Tę samą myśl powtarzali inni uczestnicy konferencji: projekt nie powstał po to, by tworzyć nową polityczną etykietę, ale by dać realne narzędzia do zarządzania obszarem, który już dziś funkcjonuje jak jedna całość.
Ustawa zyskała szerokie wsparcie środowisk samorządowych, gospodarczych, naukowych i społecznych. Popierają ją między innymi Pracodawcy Pomorza, Sztab Pomorskich Przedsiębiorców, przedstawiciele organizacji związkowych, środowisko akademickie oraz 31 profesorów zajmujących się rozwojem regionalnym. Po stronie projektu stanęły też organizacje z Pomorza i z innych części kraju. Teraz ruch należy do prezydenta. Od jego decyzji zależy, czy lata pracy nad metropolitalnym porozumieniem przełożą się na nowe zasady działania dla całego regionu.
na podstawie: Referat Prasowy UM Gdańsk.
Ostatnie Artykuły

Pierwsze takie mistrzostwa w Gdańsku. Na korcie nie ma taryfy ulgowej

Pomorska metropolia coraz bliżej. Samorządowcy pokazali siłę wspólnoty

112 osób skontrolowanych w Gdańsku. Policjanci ujawnili nieletnich bez uprawnień

Przy Czerskiej powstaje żłobek. Pokażą zakres wakacyjnych remontów

Chodowiecki znów w Gdańsku. Rysunki pokażą miasto widziane z bliska

Nowa kładka nad Potokiem Oliwskim zastąpi wysłużoną przeprawę

Wjechał do portu po alkoholu. Chciał tylko oglądać statki

Seniorzy w Gdańsku poznali metody oszustów. Policja pokazała, jak reagować

Kładka na Ołowiance bez zwodzenia. Dodatkowe wzmocnienia potrwają do końca lipca

W Stoczni Gdańskiej ruszyła budowa gigantycznych bloków dla Francji

21 filmów o bezpieczeństwie. Poradnik dla osób niesłyszących jest w PJM

Mistrzowie pokażą fach, a uczniowie dostaną szansę na start

Estakada na Rakoczego przechodzi remont. Drogowcy zmieniają kierunek prac

Na Pomorzu przybywa nowych mieszkańców. Ukraina straciła pierwsze miejsce
Przydatne dane teleadresowe
- Wojewódzka Przychodnia Sportowo-Lekarska w Gdańsku - kontakt i rejestracja
- Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie w Gdańsku - kontakt, godziny, formy pomocy
- Sąd Rejonowy Gdańsk-Południe w Gdańsku - kontakt, wydziały, godziny i opłaty
- Hevelianum Gdańsk - bilety, godziny, wystawy i dojazd
- Port Czystej Energii Gdańsk - kontakt, zwiedzanie, edukacja ekologiczna
- Polska Agencja Kosmiczna w Gdańsku - kontakt, oddziały i programy
