SM Gdańsk: Strażnicy kontra ogień

Najpierw dostrzegli pożar na jednej z oruńskich działek. Wezwali straż pożarną i zabezpieczyli teren. Godzinę później w Lipcach zauważyli, jak dwie kobiety palą słomę i inne odpady roślinne. Dzięki szybkiej reakcji mundurowych ogień ugaszono, zanim wymknął się spod kontroli.

Niedziela, 22 kwietnia. Było kilka minut po godzinie 15.00. Patrol z Referatu VI był akurat na ulicy Głuchej. W pewnym momencie strażnicy zobaczyli w oddali kłęby czarnego dymu. Od razu udali się w tym kierunku.

Przy ulicy Równej na niezabudowanej, podmokłej działce na znacznym obszarze paliły się trawy, trzcinowisko oraz niewielkie drzewa opowiada inspektor Sławomir Jendrzejewski.

Funkcjonariusze za pośrednictwem Stanowiska Kierowania wezwali straż pożarną i zabezpieczyli teren przed dostępem osób postronnych.

Po zakończeniu akcji minęła niespełna godzina. Mundurowi jechali w kierunku Wyspy Sobieszewskiej. Przejeżdżając przez osiedle Lipce, zauważyli duże zadymienie na ulicy Żuławskiej. Szybko ruszyli w kierunku jego źródła. Na jednej z działek płonęła słoma i resztki roślin zebranych z pola.

Na miejscu zastaliśmy dwie starsze panie. Nie wiedziały, że obowiązuje zakaz spalania odpadów organicznych, więc układały je w stogi i podpalały mówi Sławomir Jendrzejewski.

Strażnicy nakazali kobietom zgasić ogień. Poinformowali je również o konsekwencjach, jakie można ponieść za spalanie odpadów. Panie, bogatsze o nową wiedzę, szybko ugasiły płomienie.

Straż Miejska Gdańsk, strazmiejska.gda.pl/, strazmiejska.gda.pl/blog/2018/04/24/straznicy-kontra-ogien/