Gdańska rada drzew chce zatrzymać wycinkę w TPK mimo ministerialnej blokady

3 min czytania
Gdańska rada drzew chce zatrzymać wycinkę w TPK mimo ministerialnej blokady

FOT. Urząd Miejski w Gdańsku

W Lesie Oliwskim piły nadal pracują, choć nad dokumentem, który miał wyznaczać zasady gospodarki leśnej na lata 2025–2034, ministerstwo postawiło wyraźny znak stop. W Gdańsku ten zgrzyt nie został jednak zignorowany – Społeczna Rada ds. Drzew odpowiedziała jednogłośną uchwałą i wezwała do wstrzymania wycinki w Trójmiejskim Parku Krajobrazowym. Dla wielu spacerowiczów to spór o coś więcej niż papier: o to, czy las ma być traktowany jak teren do pozyskiwania drewna, czy jak przestrzeń wymagająca realnej ochrony.

  • Ministerialna blokada nie zatrzymała prac w lesie
  • Rada patrzy na ruch z Sopotu i naciska na Gdańsk
  • Drzewo Roku i miejskie działki wróciły do rozmowy o ochronie zieleni

Ministerialna blokada nie zatrzymała prac w lesie

Ministerstwo Klimatu i Środowiska odmówiło przyjęcia Planu Urządzania Lasu dla Nadleśnictwa Gdańsk na lata 2025–2034, uznając, że nie uwzględnia on w wystarczającym stopniu zapisów planu ochrony Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego. To ważna decyzja, bo właśnie od takich dokumentów zależy, jak intensywnie można gospodarować lasem i gdzie kończy się zwykła wycinka, a zaczyna ingerencja w teren, który ma szczególną wartość przyrodniczą.

Mimo tego leśnicy kontynuują prace w Lesie Oliwskim i w innych częściach TPK. Ten rozdźwięk między decyzją resortu a działaniami w terenie wywołał reakcję Społecznej Rady ds. Drzew, która podczas drugiego posiedzenia w tym roku przyjęła uchwałę wzywającą do wstrzymania wycinki do czasu uporządkowania sytuacji.

Rada patrzy na ruch z Sopotu i naciska na Gdańsk

Uchwała przeszła jednogłośnie. W centrum znalazła się propozycja, by Gdańsk poszedł śladem Sopotu i również przyjął rezolucję w tej sprawie.

„Jako pierwsza wyszła z taką rezolucją Rada Miasta Sopotu. My jako Społeczna Rada ds. Drzew rekomendujemy Radzie Miasta Gdańska, żeby także wyszła z podobną rezolucją” – powiedział Mikołaj Lewandowski, przewodniczący SRD.

W radzie głos zabrał także Piotr Kryszewski, dyrektor zarządzający ds. Zielonego Gdańska i wiceprzewodniczący Społecznej Rady ds. Drzew. Jak zaznaczył, miasto już na etapie konsultacji wskazywało, że ochrona Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego powinna znaleźć się w projekcie planu urządzenia lasu.

„Pozytywnie podchodzimy do samej rezolucji” – podkreślił Piotr Kryszewski.

Sprawa nie kończy się jednak na deklaracjach. Radę Miasta Gdańska w pracach SRD reprezentuje radny Maximilian Kieturakis, który na marcowej sesji ma przedstawić rezolucję wzywającą Nadleśnictwo Gdańsk do wstrzymania wycinki w TPK do momentu przyjęcia poprawionego planu. Żeby projekt wszedł do porządku obrad, potrzebna byłaby zmiana agendy sesji, ale społecznicy liczą, że to się uda. Równolegle zbierane są podpisy pod apelem do leśników.

Drzewo Roku i miejskie działki wróciły do rozmowy o ochronie zieleni

Rada nie zatrzymała się na sporze o wycinkę. Wrócił też temat Gdańskiego Drzewa Roku, które ma być nie tylko konkursem, ale też narzędziem edukacji. Pomysł zakłada uzupełnienie istniejących plebiscytów na europejskie i polskie drzewo roku o lokalny konkurs, dzięki któremu łatwiej byłoby zauważać okazy ważne przyrodniczo, krajobrazowo i historycznie.

„Chcielibyśmy, żeby gdański konkurs był ich uzupełnieniem” – mówił Mikołaj Lewandowski. Jak dodał, chodzi o to, by mieszkańcy lepiej poznawali drzewa, z których można być dumnym.

Zgodnie z zapowiedziami konkurs mógłby ruszyć w przyszłym roku. Kandydatów mają zgłaszać mieszkańcy, jednostki miejskie i organizacje.

Na tym nie koniec. Społeczna Rada ds. Drzew zajęła się również miejskimi działkami o szczególnej wartości przyrodniczej, zwłaszcza tymi, które są mocno zadrzewione. Chodzi o to, by nie zniknęły z mapy zieleni tylko dlatego, że pojawi się presja sprzedaży albo zabudowy. Rada chce najpierw zrobić przegląd takich gruntów, a potem wskazać listę tych, które warto objąć ochroną.

na podstawie: UM Gdańsk.

Autor: krystian