Niewybuch w kolektorze na Chełmie sparaliżował ulicę na kwadrans

Pod ziemią na Chełmie zwykły przegląd kanalizacji zamienił się w akcję z udziałem policji, straży miejskiej i specjalistów od materiałów niebezpiecznych. Kamera CCTV przy ul. Cienistej wypatrzyła obiekt, który wyglądał jak pocisk z czasów wojny, więc ruch w okolicy trzeba było wstrzymać, a jeden z domów czasowo opuścić. Cała operacja trwała krótko, ale wymagała precyzji, bo pocisk leżał w wąskim kolektorze deszczowym.
- Kamera w rurze pokazała obiekt, którego nikt nie chciał tam znaleźć
- Kwadrans napięcia, zamknięte ulice i ewakuacja jednego domu
Kamera w rurze pokazała obiekt, którego nikt nie chciał tam znaleźć
Do nietypowego odkrycia doszło podczas kontroli kanalizacji deszczowej przy ul. Cienistej. Gdańskie Wody korzystają z kamer CCTV, które pozwalają zajrzeć do wnętrza rur bez rozkopywania terenu, a tym razem podgląd ujawnił przedmiot budzący poważne obawy.
Jak przekazała Agnieszka Kowalkiewicz, rzeczniczka Gdańskich Wód, po wstępnej ocenie uznano, że to najpewniej pocisk z okresu II wojny światowej. Stan znaleziska skonsultowano ze specjalistycznym wykonawcą, który ocenił, że można je bezpiecznie wydobyć i przygotować do transportu.
„Kształt i proporcje wskazywały, że może to być pocisk z czasów II wojny światowej”.
To właśnie ten moment uruchomił całą procedurę bezpieczeństwa. W takich sytuacjach liczy się nie tylko sam obiekt, ale też miejsce, w którym został znaleziony – podziemna sieć, ciasna przestrzeń i ograniczony dostęp szybko zamieniają zwykłą interwencję w operację wymagającą chłodnej głowy.
Kwadrans napięcia, zamknięte ulice i ewakuacja jednego domu
Akcja rozpoczęła się około 8:30. W rejonie Cienistej, Brzegi i Cmentarnej wprowadzono czasowe zmiany w organizacji ruchu, a kierowców skierowano na objazdy. Ze względów bezpieczeństwa mieszkańcy budynku jednorodzinnego przy ul. Brzegi 9 musieli na chwilę opuścić dom.
W działaniach uczestniczyły Policja, Straż Miejska, Wydział Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Urzędu Miejskiego w Gdańsku oraz firma specjalizująca się w neutralizacji materiałów niebezpiecznych. Samo usunięcie pocisku trwało zaledwie 15 minut, choć dojście do niego było wyjątkowo trudne.
Największym problemem okazał się kolektor o średnicy tylko 70 cm. Specjaliści użyli platformy poruszającej się po dnie kanału, z uchwytem magnetycznym i kamerą, dzięki czemu mogli działać zdalnie i bez kontaktu z obiektem. Pocisk przesunięto na odcinku około 22 metrów do najbliższej studni rewizyjnej, gdzie został ręcznie wydobyty i zamknięty w specjalnym pojemniku przeciwwybuchowym.
„Pierwszy raz w swojej 36-letniej karierze spotkałem się z pociskiem w podziemnej sieci”.
Zabezpieczone znalezisko przygotowano do transportu na poligon w Toruniu , gdzie ma zostać zniszczone w kontrolowanych warunkach.
na podstawie: Urząd Miejski Gdańsk.
Autor: krystian
