W gdańskim MOPR zrobiło się wielkanocnie dzięki pracom z warsztatów terapii zajęciowej

2 min czytania
W gdańskim MOPR zrobiło się wielkanocnie dzięki pracom z warsztatów terapii zajęciowej

FOT. Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie w Gdańsku

Do urzędowego wnętrza weszła wiosna w wersji rękodzielniczej. W głównej siedzibie Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Gdańsku pojawiły się barwy, których nie da się przeoczyć – od pisanek po stroiki i gliniane naczynia. To już niemal stały przedświąteczny zwyczaj, a jego siła polega na prostym geście: twórcy z warsztatów terapii zajęciowej pokazują rzeczy zrobione własnymi rękami, z cierpliwością i dużą wyobraźnią. W efekcie biurowa przestrzeń na chwilę zamienia się w małą galerię, w której święta widać nie na plakacie, lecz w samych przedmiotach.

  • Na stołach pojawiły się pisanki, baranki i rzeczy, które robią największe wrażenie
  • Wiosenna tradycja, która w Gdańsku ma już swoje stałe miejsce

Na stołach pojawiły się pisanki, baranki i rzeczy, które robią największe wrażenie

Podczas wielkanocnego kiermaszu uczestniczki i uczestnicy warsztatów terapii zajęciowej pokazali bardzo szeroki wybór prac. Były pisanki i kraszanki, baranki, kurczaki, stroiki, kartki, obrazy i poduszki z wiosennymi akcentami. Obok nich znalazły się także gliniane naczynia oraz ozdoby wykonane z dużą precyzją i przy użyciu różnych technik.

To właśnie ta różnorodność przyciąga uwagę najmocniej. Jedne prace odwołują się do dobrze znanych wielkanocnych symboli, inne zaskakują materiałem albo formą. Widać w nich nie tylko świąteczny motyw, ale też cierpliwą, spokojną pracę i pomysł, który nie kończy się na powtarzaniu gotowych wzorów.

Wiosenna tradycja, która w Gdańsku ma już swoje stałe miejsce

MOPR od kilku lat zaprasza twórców z warsztatów terapii zajęciowej krótko przed Wielkanocą i ta formuła zdążyła już wejść do miejskiego kalendarza. Dzięki temu w jednym miejscu spotykają się rękodzieło, codzienna praca terapeutyczna i przedświąteczny ruch, który wyraźnie ożywia przestrzeń ośrodka.

Dla gdańszczan to także okazja, by zobaczyć, ile wysiłku kryje się za przedmiotami, które często trafiają później do domów jako ozdoby lub upominki. MOPR podziękował twórcom za to wiosenne spotkanie i życzył im kolejnych artystycznych wyzwań. Po tych pracach łatwo uwierzyć, że inspiracji im nie brakuje.

na podstawie: MOPR Gdańsk.

Autor: krystian