Ucieczka po kaskadowym pomiarze prędkości - pościg skończył się na Czermińskiego

Ucieczka po kaskadowym pomiarze prędkości - pościg skończył się na Czermińskiego

FOT. Policja Gdańsk

Gdańska drogówka ruszyła dziś do ogólnopolskiej akcji „Kaskadowy pomiar prędkości”, a jeden z kierujących zamienił zwykłą kontrolę w pościg przez kilka ulic miasta. Policjanci namierzyli auto jadące 97 km/h przy ograniczeniu do 50 km/h. Kierowca zamiast się zatrzymać, przyspieszył i próbował zniknąć przed patrolem.

Na ulicach Gdańska pojawiło się więcej patroli wyposażonych w ręczne mierniki prędkości oraz nieoznakowane radiowozy z wideorejestratorami. Funkcjonariusze ruchu drogowego prowadzą działania, których celem jest egzekwowanie ograniczeń prędkości, przypomnienie o obowiązku zapinania pasów i sprawdzanie, czy dzieci są przewożone w odpowiednich urządzeniach.

Policja nie ukrywa, że nadmierna prędkość wciąż należy do najczęstszych przyczyn kolizji i wypadków. To właśnie ona najmocniej podnosi ryzyko ciężkich obrażeń, gdy dochodzi do zdarzenia. Dlatego mundurowi prowadzą pomiary kaskadowo - w różnych punktach miasta, tak by kierujący nie traktowali jednej kontroli jako końca zagrożenia.

Najmocniejszy przykład przyszedł tuż po godzinie 2.00. Na ul. Havla policjanci prowadzili statyczną kontrolę i zatrzymali do sprawdzenia kierującego kią, który jechał zdecydowanie za szybko. Gdy usłyszał sygnał do zatrzymania, nie zwolnił. Przyspieszył i ruszył do ucieczki w stronę ul. Świętokrzyskiej.

Za samochodem natychmiast pojechał patrol. Policjanci włączyli sygnały świetlne i dźwiękowe, ale kierujący nie zmienił decyzji. Pościg zakończył się dopiero na ul. Czermińskiego. Auto trafiło na parking strzeżony, a sam kierujący został zatrzymany. W rozmowie z policjantami przyznał, że miał zły dzień i niedawno otrzymał mandat za przekroczenie prędkości, dlatego chciał uniknąć kolejnej kary.

Sprawa trafi do sądu. Mężczyzna odpowie za szereg wykroczeń drogowych oraz za przestępstwo niezatrzymania się do kontroli. Jak wskazuje Policja, za taki czyn grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności. To właśnie ten moment pokazuje, jak jedna próba ucieczki potrafi zamienić się w poważny problem karny, a zwykła kontrola w sprawę z bardzo ciężkim finałem.

Policjanci przypominają, że z dróg korzystają także niechronieni uczestnicy ruchu, dla których nadmierna prędkość bywa najbardziej bezlitosna.

na podstawie: Policja Gdańsk.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Policja Gdańsk). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.