Parada nadziei przeszła przez Pruszcz Gdański. Finał miał rodzinny rytm

Parada nadziei przeszła przez Pruszcz Gdański. Finał miał rodzinny rytm

FOT. Urząd Miasta Pruszcza Gdańskiego

W Pruszczu Gdańskim finał Pola Nadziei miał w sobie coś więcej niż tylko festynową oprawę. Najpierw była modlitwa, potem marsz przez miasto, a na końcu gwar Faktorii, gdzie spotkały się dzieci, rodziny i całe szkolne środowisko. To był dzień, w którym ulica i scena mówiły jednym głosem – o wsparciu dla hospicjum i o potrzebie bycia razem.

  • Najpierw msza, potem biało-żółty pochód przez miasto
  • Na Faktorii scena, zabawy i strefy, które przyciągały całe rodziny
  • Straż, policja i koncert dopełniły program finału

Najpierw msza, potem biało-żółty pochód przez miasto

Finał akcji Pola Nadziei 2026 rozpoczął się od mszy świętej dla dzieci w kościele MBNP. Dopiero później uczestnicy wyszli na ulicę. Spod Urzędu Miasta wyruszyła Rodzinna Parada Nadziei, która przeszła przez Pruszcz Gdański w kierunku Faktorii.

W marszu brały udział rodziny, dzieci i młodzież. Wydarzenie organizował Dom Hospicyjny w Pruszczu Gdańskim, a jego finał wyraźnie łączył symbolikę akcji z miejskim rytmem zwykłej niedzieli. Widać było, że to nie tylko zbiórka czy okazja do zabawy, ale też wspólny gest na rzecz tych, którzy najbardziej potrzebują opieki i uwagi.

Na Faktorii scena, zabawy i strefy, które przyciągały całe rodziny

Po paradowaniu przez miasto uczestnicy trafili na Rodzinny Piknik. Tam program rozłożył się szeroko – od występów artystycznych po zabawy dla najmłodszych. Na scenie prezentowały się dzieci i młodzież z lokalnych placówek edukacyjnych oraz grup artystycznych, a kolejne punkty programu dopinały pokazy przygotowane specjalnie na ten dzień.

Wśród atrakcji pojawiły się między innymi:

  • strefa gastronomiczna z domowymi wypiekami, goframi, grillem, kawą, herbatą, lemoniadą i watą cukrową,
  • animacje, gry planszowe i tor przeszkód,
  • mini boisko do gry w piłkę,
  • malowanie buziek i zaplatanie warkoczyków.

To właśnie ta część przyciągała najmłodszych najmocniej. Piknik nie był dodatkiem do parady, ale jej naturalnym przedłużeniem – miejscem, w którym można było zostać dłużej, porozmawiać i po prostu pobyć razem.

Straż, policja i koncert dopełniły program finału

Organizatorzy zadbali też o elementy, które zwykle cieszą się największym zainteresowaniem dzieci. Na miejscu pojawiła się moto strefa z karetką, radiowozem policyjnym, traktorem i wozem strażackim. Były także warsztaty stolarskie, spotkanie z misiem i koncert zespołu Hipergamia.

Całość prowadził Sławomir Kochanek. Dzięki temu program nie rozsypywał się na przypadkowe atrakcje, tylko układał w spójne wydarzenie, w którym obok zabawy wyraźnie obecny był cel akcji. W Pruszczu Gdańskim finał Pola Nadziei znów pokazał, że pomoc dla hospicjum może mieć bardzo otwartą, ciepłą i rodzinną formę – bez patosu, za to z dużą energią ludzi, którzy przyszli tam razem.

na podstawie: Urząd Miasta Pruszcza Gdańskiego.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta Pruszcza Gdańskiego). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.