Historyczny hat-trick i pełna dominacja na Górze Gradowej

Historyczny hat-trick i pełna dominacja na Górze Gradowej

FOT. Gdański Ośrodek Sportu

Góra Gradowa dyktowała warunki, a zawodnicy musieli się dostosować. Podczas finałowego biegu cyklu #RUNGDN padły wyniki, które na zawsze zapisały się w historii gdańskich imprez biegowych. Zuzanna Głombiowska i Szymon Kopczyński nie tylko wygrali na Hevelianum, ale zdominowali całą edycję, zostawiając rywali daleko w tyle.

Trasa wokół Centrum Hevelianum to specyficzne wyzwanie. Zmienne podłoże, kamienie i kocie łby potrafią dać w kość, co zresztą sami uczestnicy otwarcie przyznawali po przekroczeniu linii mety. Dla Szymona Kopczyńskiego to jednak nie był żaden problem. Z czasem 18:45 pewnie wyprzedził swojego imiennika, Szymona Glinkę, oraz Macieja Ciesielskiego. Trzecie zwycięstwo w trzecim starcie to jednocześnie komplet punktów i absolutny triumf w całym cyklu. Rywalizacja dwóch Szymonów miała jednak bardzo przyjazny charakter.

– Rywalizacja z moim imiennikiem Szymonem odbywa się na stopie koleżeńskiej, cieszę się, że z nim wygrywam, bo wiem, że jesteśmy na podobnym poziomie. Gdyby jednak w przyszłości było więcej zawodników na podobnym lub nawet wyższym poziomie niż mój, na pewno startowałbym tu z jeszcze większą ekscytacją – przyznał zwycięzca klasyfikacji generalnej.

  • Biegowe zabawy bez presji
  • Kocie łby i 12-godzinne dyżury
  • Punktowy rachunek i rodzinna atmosfera

Biegowe zabawy bez presji

Wśród kobiet emocje miały zupełnie inny wymiar. Zuzanna Głombiowska przystąpiła do startu z już zagwarantowanym triumfem w całorocznej klasyfikacji, co pozwoliło jej na luźniejsze podejście do trudnej trasy. Wygrała z czasem 21:35, zostawiając w tyle Iwonę Rok-Czapiewską i Damarę Grochowską. To już czwarte zwycięstwo Głombiowskiej w tegorocznym cyklu – wynik bez precedensu w historii całego #RUNGDN. Jeszcze nikomu wcześniej nie udało się wygrać wszystkich edycji w jednym roku.

– Bardzo lubię ten start, bo to taki bieg terenowo-przeszkodowy. Lubię się tutaj pobawić. Cieszę się, że w tym roku miałam taki cykl, w którym mogłam się trochę pobawić, startować bez ciśnienia i znowu go wygrać – podsumowała swoją dominację zawodniczka.

Kocie łby i 12-godzinne dyżury

Dwie minuty po biegaczach na trasę ruszyli chodziarze nordic walking. Najszybszy okazał się Łukasz Małachowicz, który pokonał dwa okrążenia w 33:37, tuż przed Adamem Bugajskim i Bogdanem Śledziewskim. Dla zwycięzcy był to wyjątkowo wymagający dzień, a gdańskie podłoże dało mu wycisk.

– Startowałem po 12-godzinnym dyżurze, także tym bardziej cieszę się z wygranej. Trasa, oprócz tego, że bardzo malownicza, jest bardzo trudna dla nas, kijkarzy, ponieważ kamienie i kocie łby nie ułatwiają marszu – zdradził Małachowicz, który niedawno zamieszkał w Gdańsku i dzięki zawodom poznaje nowe zakątki miasta.

Wśród kobiet w nordic walkingu wygrała debiutantka. Małgorzata Ziemann z Gowina z czasem 39:54 wyprzedziła Iwonę Górską i Małgorzatę Plichtę-Chudecką. Nowa uczestniczka cyklu od razu znalazła sposób na trudną trasę.

– Nie nastawiałam się dziś na żaden wynik, raczej na walkę ze sobą i własnym czasem. Trasa jest świetna, dużo górek, a ja bardzo lubię górki. Nie dopisały natomiast kije, gdyby nie kije, mogłoby być jeszcze lepiej – oceniła swój premierowy występ Ziemann.

Punktowy rachunek i rodzinna atmosfera

Ostateczny rachunek punktów w klasyfikacji generalnej przyniósł ciekawe zestawienia. Iwona Rok-Czapiewska aż czterokrotnie zajmowała drugie miejsce, co dało jej 54 punkty i bezpieczną drugą pozycję w rankingu open. Na trzecim stopniu podium stanęła Monika Bałuka z 42 punktami. Wśród mężczyzn drugie miejsce z 54 punktami przypadło Szymonowi Glinki, który z uśmiechem przyznawał, że rywal z pierwszej lokaty był zawsze o pół klasy lepszy. Trzecią pozycję z 48 punktami zajął Tomasz Szczykutowicz. Cykl #RUNGDN to jednak nie tylko punkty i sportowe zacięcie. To przede wszystkim urozmaicone trasy i rodzinna atmosfera, w której każdy odnajdzie coś dla siebie, a dzieci mogą rywalizować w swoich kategoriach. Edycja 2026 pobiła wszelkie rekordy frekwencji – w samych biegach głównych sklasyfikowano blisko 1050 osób.

na podstawie: Gdański Ośrodek Sportu.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Gdański Ośrodek Sportu). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.