Nowy system przesiadek w gdańskich pojazdach. Ma działać w czasie rzeczywistym

Nowy system przesiadek w gdańskich pojazdach. Ma działać w czasie rzeczywistym

FOT. Zarząd Transportu Miejskiego w Gdańsku

W gdańskich tramwajach i autobusach ma się wkrótce pojawić rozwiązanie, którego dotąd nie było w polskiej komunikacji miejskiej. Na ekranach pasażerowie zobaczą nie tylko rozkład, ale też realne możliwości przesiadki na tramwaj, autobus, SKM albo PKM – z uwzględnieniem tego, co dzieje się tu i teraz na sieci. To ma zmienić zwykły przejazd w podróż, w której łatwiej złapać właściwy kierunek bez nerwowego spoglądania na zegarek.

  • Ekran w pojeździe ma podpowiadać więcej niż sam przystanek
  • Trasa, opóźnienie i realny czas na zmianę środka transportu
  • Gdańsk dorzuca kolejną warstwę do miejskiej informacji pasażerskiej

Ekran w pojeździe ma podpowiadać więcej niż sam przystanek

W Gdańsku przygotowywany jest system zintegrowanej dynamicznej informacji przesiadkowej, który ma pokazywać pasażerom dostępne połączenia w okolicy przystanku, a nie tylko odjazdy z miejsca, do którego właśnie dojeżdżają. To istotna zmiana, bo w mieście, gdzie ruch potrafi płynąć nierówno, liczy się nie tyle sztywna tabelka, ile aktualny obraz sytuacji na trasie.

Rozwiązanie ma działać na ekranach LCD zamontowanych w pojazdach GAiT. Dziś znajdują się one już w ponad 80 proc. tramwajów i w połowie autobusów. W ciągu dwóch lat mają trafić do wszystkich gdańskich tramwajów, a liczba autobusów z takim wyposażeniem również ma wzrosnąć.

Piotr Borawski podczas konferencji zapowiadał, że system będzie korzystał z mapy odwzorowującej przystanek i jego otoczenie. Jak podkreślał, pasażer dostanie informację o tym, na jakie środki transportu można się przesiąść w ciągu najbliższych 15 minut. Samorządowiec zaznaczył też, że projekt powstawał we współpracy z GAiT i Zarządem Transportu Miejskiego.

Trasa, opóźnienie i realny czas na zmianę środka transportu

Najważniejsza różnica między nowym systemem a klasyczną informacją pasażerską tkwi w tym, że nie pokazuje on już tylko planu na papierze. Zamiast tego ma sięgać po dane o rzeczywistym położeniu pojazdów i aktualnych odjazdach. To szczególnie ważne wtedy, gdy autobus lub tramwaj jedzie szybciej niż zakładał rozkład, albo przeciwnie – utknie w korku i spóźni się na przystanek.

Według informacji przedstawionych przez Piotra Borawskiego, przy przystanku, do którego pasażer właśnie dojeżdża, system ma pokazywać połączenia, do których pozostaje ponad minuta. Z kolei dla przystanków oddalonych o około 200 metrów próg ma wynosić ponad trzy minuty. W efekcie ekran ma podpowiadać nie teoretyczne, lecz rzeczywiście osiągalne przesiadki.

Jerzy Wiatr, wiceprezes ds. operacyjnych GAiT, tłumaczył, że tablica w pojeździe sprawdzi w systemie aktualne odjazdy i pokaże dynamiczne czasy dla SKM, PKM, tramwajów i autobusów. Zwracał też uwagę, że rozwiązanie obejmuje nie tylko najbliższy przystanek, lecz także inne możliwe połączenia w okolicy. To właśnie ten szeroki zasięg ma odróżniać gdańskie wdrożenie od podobnych systemów w kraju.

Gdańsk dorzuca kolejną warstwę do miejskiej informacji pasażerskiej

Władze miasta i spółek transportowych przedstawiają nowe narzędzie jako rozwinięcie już działających rozwiązań. Wojciech Siółkowski z ZTM przypomniał, że gdańska komunikacja od lat korzysta z otwartych danych, a pasażerowie mają do dyspozycji tablice z rzeczywistymi czasami odjazdu, mapę pozycji pojazdów oraz wersje wirtualne tych narzędzi w internecie.

„Dziś pokazujemy kolejną odsłonę nowych i nowoczesnych technologii w gdańskiej komunikacji” – mówił przedstawiciel ZTM.

W trakcie prezentacji Beata Dunajewska zwróciła uwagę, że włączenie do systemu także pociągów SKM ma duże znaczenie, bo codzienna podróż po Gdańsku często kończy się albo zaczyna właśnie na kolei metropolitalnej. Krystian Kłos mówił z kolei, że nowe rozwiązanie ma ułatwić życie nie tylko mieszkańcom, lecz także osobom przyjezdnym, które korzystają z gęstej siatki połączeń w mieście.

„To nie będzie tylko i wyłącznie ułatwienie dla mieszkańców, ale też i dla turystów” – podkreślał radny.

W praktyce gdański system ma więc zebrać w jednym miejscu to, co dotąd pasażer musiał sprawdzać osobno: autobus, tramwaj, SKM, PKM i faktyczny czas dojazdu. Dla codziennych podróży to różnica odczuwalna od razu. Dla miasta – krok w stronę komunikacji, która nie tylko przewozi, ale też podpowiada, jak mądrzej się przesiąść.

na podstawie: ZTM Gdańsk.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Zarząd Transportu Miejskiego w Gdańsku). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.