Aparat zniknął z pokoju - finał sprawy był w lombardzie i z narkotykiem

Aparat zniknął z pokoju - finał sprawy był w lombardzie i z narkotykiem

FOT. Policja Gdańsk

Z pokoju wynajmowanego przez pokrzywdzonego zniknął aparat z obiektywem wart prawie 4000 zł, a trop szybko doprowadził kryminalnych do lombardu. W sprawie zatrzymano 34-latka i 38-latka, którzy usłyszeli już zarzuty. Przy jednym z mężczyzn policjanci znaleźli amfetaminę.

W miniony piątek funkcjonariusze z komisariatu przy ul. Kartuskiej 235B przyjęli zawiadomienie o kradzieży, do której doszło kilka dni wcześniej w Gdańsku. Z pokoju, który wynajmował pokrzywdzony, zniknął aparat fotograficzny z obiektywem. Sprzęt wyceniono na blisko 4000 zł.

Sprawą zajęli się kryminalni z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku. Policjanci zbierali informacje, sprawdzali ustalenia i rozmawiali z osobami, które mogły mieć wiedzę przydatną w postępowaniu. Szybko trafili na ślad prowadzący do jednego z lombardów, gdzie zastawiono skradziony sprzęt.

Jak ustalili funkcjonariusze, w sprawę był zamieszany także drugi mężczyzna, który pomógł spieniężyć łup. Policjanci zabezpieczyli aparat i przekazali go pokrzywdzonemu.

Na początku tygodnia kryminalni zatrzymali 34-letniego obywatela Polski na terenie dzielnicy Piecki-Migowo. To on odpowie za kradzież aparatu i obiektywu w warunkach powrotu do przestępstwa. Podczas kontroli funkcjonariusze znaleźli przy nim amfetaminę, więc usłyszał też zarzut posiadania narkotyków.

Następnego dnia zatrzymano 38-latka, który pomógł w zastawieniu sprzętu w lombardzie. On usłyszał zarzut nieumyślnego paserstwa.

Za kradzież grozi kara do 5 lat więzienia, a przy recydywie sąd może ją zwiększyć o połowę. Za posiadanie narkotyków grozi do 3 lat pozbawienia wolności. Za nieumyślne paserstwo - do 2 lat więzienia.

Ta sprawa pokazuje, jak szybko zwykła kradzież może rozrosnąć się do kilku poważnych zarzutów, jeśli dochodzi do recydywy, narkotyków i prób zacierania śladów przez sprzedaż łupu. Policjanci odzyskali część mienia, ale dla obu zatrzymanych finał jest już znacznie cięższy niż sam znikający aparat.

na podstawie: KMP Gdańsk.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Policja Gdańsk). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.