Żywa szopka na Strzyży - od oślicy z osiołkiem po gęś przy Sanktuarium

Na polanie obok Sanktuarium Miłosierdzia Bożego na Strzyży znów zagościły żywe zwierzęta. W tym roku w szopce mieszka 16 osobników - są wśród nich oślica z małym osiołkiem, kózki, owce, królik, kury, kaczki i gęś. Ta świąteczna atrakcja przyciąga mieszkańców Gdańska od kilkunastu lat, z krótką przerwą wymuszoną przez pandemię. Proboszcz opowiada o stałej, drewnianej konstrukcji i o tym, kto dba o zwierzęta podczas pobytu w mieście.
- Żywa szopka na Strzyży ma stałą, drewnianą szopę i wieloletnią tradycję
- Skąd przyjechały zwierzęta i jak się nimi opiekują gospodarze
Żywa szopka na Strzyży ma stałą, drewnianą szopę i wieloletnią tradycję
Na polanie otoczonej drzewami, obok Sanktuarium Miłosierdzia Bożego, działa żywa szopka organizowana niemal co roku. Jak zaznacza proboszcz - ks. Arkadiusz Kita (CR) - poprzedni gospodarz parafii postawił drewnianą szopę, która stoi cały rok i zapewnia zwierzętom schronienie.
W tym sezonie w szopce zobaczymy łącznie 16 zwierząt: oślicę z osiołkiem, kózki, owce, królika oraz drób — kury, kaczki i gęś. Wstęp jest bezpłatny, a wydarzenie od lat stanowi jeden ze stałych elementów świątecznego krajobrazu Strzyży.
“Poprzedni proboszcz wybudował drewnianą szopę, której się nie rozbiera. Jest to duże pomieszczenie dla zwierząt stojące cały rok” - powiedział ks. Arkadiusz Kita (CR).
Skąd przyjechały zwierzęta i jak się nimi opiekują gospodarze
Proboszcz wyjaśnia, że zwierzęta pochodzą “z trzech różnych miejsc na Kaszubach” i wymienia kilka źródeł dostaw. Część pochodzi od gospodarza, który zaopatruje parafię w choinki, kolejne zwierzęta - zwłaszcza baranki, osiołki i kózki - przyjeżdżają z Osady Burego Misia, a drób dostarczają parafianie prowadzący gospodarstwo oddalone około 50 km.
Na czas pobytu w Gdańsku zatrudniany jest opiekun, który sprawdza zwierzęta trzy razy dziennie. Jak zaznacza proboszcz, opiekun mieszka w pobliżu i zna się na obsłudze gospodarstwa, co zapewnia profesjonalną opiekę.
“Zwierzęta pochodzą z trzech różnych miejsc na Kaszubach” - mówi ks. Arkadiusz Kita (CR).
Proboszcz dodaje, że zwierzęta z Osady Burego Misia są przyzwyczajone do kontaktu z ludźmi, dlatego reagują spokojnie. Drób na początku był nieufny, ale przyzwyczaił się do odwiedzających i teraz chowa już mniejsze obawy.
“Szczególnie te zwierzęta, które są z Osady Burego Misia, reagują pozytywnie, ponieważ są przyzwyczajone do pracy z ludźmi” - zauważa ks. Arkadiusz Kita (CR).
Zwierzęta wracają do swych gospodarstw na Kaszubach po zakończeniu sezonu szopkowego.
- Godziny zwiedzania:
- w tygodniu: od 8:00 do 18:30
- w niedziele i święta: do 20:15
- Wstęp: bezpłatny
Mieszkańcy przychodzą tłumnie, fotografują i pokazują dzieciom zwierzęta, więc warto zaplanować wizytę z wyprzedzeniem. Najlepiej wybrać mniej popularne godziny - rano lub wcześniej po południu - jeśli ktoś woli ciszę i krótsze kolejki. Dla rodzin z dziećmi istotne będzie, że zwierzęta są pod opieką zawodowego pracownika i że parafia zapewnia im stałe miejsce w drewnianej szopie, co zmniejsza ryzyko stresu u zwierząt.
na podstawie: Urząd Miejski w Gdańsku.
Autor: krystian

