Policja przypomina o zdradliwym lodzie na gdańskich akwenach

Mróz przyciąga spacerowiczów, ale pod cienką taflą kryje się poważne niebezpieczeństwo - alarmują funkcjonariusze w Gdańsku. W jednej z ostatnich akcji policjanci przygotowali krótki film edukacyjny i rozmawiali z uczniami o ryzyku, które łatwo zbagatelizować. Sceny przy brzegu i rozdawane opaski mają uświadomić, że wygląd lodu bywa zwodniczy.
- Gdańsk - dlaczego rzeki i kanały są szczególnie groźne
- Morska Szkoła Podstawowa im. Aleksandra Doby w akcji edukacyjnej policji
- Jak postępować gdy lód się załamie i jak pomagać z bezpiecznej odległości
Gdańsk - dlaczego rzeki i kanały są szczególnie groźne
Policja przypomina, że nie każdy zamarznięty akwen daje bezpieczny grunt pod stopami. W Gdańsku największe zagrożenie stwarzają rzeki, kanały i miejsca z przepływem wody, gdzie grubość lodu może się gwałtownie zmieniać.
“Wchodzenie na nieznany lub słabo rozpoznany zamarznięty akwen zawsze wiąże się z ryzykiem”
— mówi asp. szt. Mariusz Chrzanowski, Oficer Prasowy Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.
Funkcjonariusze zwracają też uwagę na to, że śnieg zasypujący taflę utrudnia ocenę jej stanu i może maskować pęknięcia czy przeręble. W praktyce oznacza to, że bezpieczny wygląd lodu to żadne zabezpieczenie.
Morska Szkoła Podstawowa im. Aleksandra Doby w akcji edukacyjnej policji
W materiale przygotowanym przez policję wzięli udział uczniowie Morskiej Szkoły Podstawowej im. Aleksandra Doby w Gdańsku. Dzieci zatrzymały się przy brzegu, rozmawiały z funkcjonariuszami i otrzymały opaski odblaskowe, które poprawiają widoczność na mroźnych, krótkich spacerach.
“Lód może wyglądać na bezpieczny, w rzeczywistości nigdy nie daje pewności”
— podkreśla mł. asp. Honorata Betlejewska.
Z materiału wynika, że nawet bez apelu i zakazu część osób nadal wchodzi na zamarznięte powierzchnie. Policja stara się docierać z komunikatem do różnych grup - od uczniów po dorosłych spacerowiczów.
Jak postępować gdy lód się załamie i jak pomagać z bezpiecznej odległości
Gdy ktoś wpadnie pod lód, najważniejsze są szybkie, ale przemyślane działania i wezwanie służb. Telefon alarmowy to 112. Kilka praktycznych wskazówek, które warto zapamiętać i przekazać dalej:
- Jeśli to ty wpadniesz do wody - postaraj się położyć płasko na lodzie, szeroko rozłożyć ręce i czołgać się w stronę brzegu zamiast wstawać od razu. Zdejmowanie butów może ułatwić utrzymanie się na powierzchni.
- Gdy widzisz tonącego - natychmiast dzwoń na 112, ale pamiętaj o własnym bezpieczeństwie. Nie biegnij prosto po lodzie. Zbliżaj się czołgając się, rozkładając ciężar ciała.
- Podaj poszkodowanemu coś wydłużonego, co pozwoli utrzymać odstęp - szalik, gałąź, sanki. Unikaj ryzykownych prób wskakiwania do przerębla.
- Po wydobyciu usuń mokre ubrania, okryj kocem lub innym ciepłym materiałem i jak najszybciej przewieź do ogrzanego pomieszczenia. Jeśli to konieczne, rozpocznij resuscytację krążeniowo-oddechową i kontroluj stan poszkodowanego do czasu przyjazdu ratowników. Przytomnemu można podać ciepły, słodki napój.
W praktyce warto też pamiętać o prostych środkach zapobiegawczych: nie schodzić na lód w miejscach nieoznaczonych, spacerować po wyznaczonych trasach, nosić elementy odblaskowe i informować służby o osobach ryzykujących bezpieczeństwo.
Policja kontynuuje działania informacyjne i apeluje o rozsądek na akwenach - nawet w zimowy dzień, gdy tafla wydaje się twarda, jeden krok może zmienić wszystko.
na podstawie: UM Gdańsk.
Autor: krystian

