[PIŁKA RĘCZNA] PGE Wybrzeże Gdańsk – Netland MKS Kalisz 31:35 – ORLEN Superliga, kolejka 19
![[PIŁKA RĘCZNA] PGE Wybrzeże Gdańsk – Netland MKS Kalisz 31:35 – ORLEN Superliga, kolejka 19](/images/mecz/pge-wybrzeze-gdansk-netland-mks-kalisz-16022026-3135.webp)
Gdańsk, 16 lutego 2026 – PGE Wybrzeże Gdańsk – Netland MKS Kalisz 31:35. U siebie gdańscy szczypiorniści nie znaleźli dziś sposobu na gości z Kalisza , którzy od 16. minuty przejęli kontrolę nad meczem i dowieźli zwycięstwo do końca.
Mecz rozpoczął się w wyrównanym rytmie, gospodarze próbowali dyktować tempo, ale brakowało im precyzji w ataku i pewności w obronie. Po pierwszym kwadransie to Kalisz – z coraz większą determinacją – zaczął rozciągać grę i wymuszać błędy gospodarzy. Od 16. minuty goście systematycznie budowali przewagę, a Wybrzeże nie potrafiło odpowiednio szybko odrobić strat. Komentatorzy podkreślali, że to jedno z najsłabszych spotkań w wykonaniu gdańszczan w tym sezonie – i ciężko się z tym nie zgodzić.
Przełamanie gości i taktyczna przewaga po przerwie
Po przerwie tempo wzrosło, ale konkret przynosił przede wszystkim Kalisz. Goście lepiej rotowali piłką, szukali słabszych punktów w gdańskiej obronie i zamykali luki w odpowiednim momencie. Wybrzeże próbowało odwrócić losy meczu, ale brakowało klarownych sytuacji oraz skuteczności w końcowych fazach akcji. Kalisz, który wcześniej w sezonie uległ u siebie 34:41, wyglądał jak zespół nastawiony na rewanż – i rewanż udał się znakomicie.
Kapitan Netland MKS, Dawid Fedeńczak, podkreślił po meczu, że ten triumf to ważne przełamanie po słabszych występach i dowód, że drużyna potrafi wygrywać w trudnych warunkach. Dla kibiców z Kalisza to wynik, który daje nadzieję w kontekście walki o wyższe miejsce w tabeli.
Rzuty karne i postawa Wyszomirskiego
Jednym z elementów, który zadecydował o losach spotkania, była skuteczność przy rzutach karnych. Piotr Wyszomirski z Kalisza był szczególnie skuteczny przy tych stałych fragmentach – jego postawa dawała zespołowi pewność i pozwalała utrzymywać przewagę w newralgicznych momentach. To właśnie takie detale rozstrzygały dziś klasyczną ligową potyczkę.
Z punktu widzenia tabeli wynik ma znaczenie – przed spotkaniem PGE Wybrzeże Gdańsk zajmowało 4. miejsce z 36 punktami, a Netland MKS Kalisz była 6. z 28 punktami. Dla gdańszczan porażka to strata okazji, by jeszcze mocniej ugruntować swoją pozycję w czołówce; dla gości zwycięstwo to nie tylko trzy punkty, ale i zastrzyk pewności przed kolejnymi meczami.
Obie drużyny w ostatnich tygodniach miały pucharowe emocje – Kalisz wygrał wrocławski pojedynek w Pucharze Polski, a Gdańsk pokonał Kwidzyn, obaj awansując do Final Four. To pokazywało, że formy są rozchwiane i że motywacja obu ekip jest wysoka. Dziś jednak to goście pokazali więcej zimnej krwi.
Dla lokalnych kibiców w hali był to mecz mieszanych uczuć – z jednej strony rozczarowanie postawą zespołu u siebie, z drugiej świadomość, że sezon jeszcze długo i że PGE Wybrzeże ma potencjał, by odbudować formę. Netland MKS wraca do domu z cennym zwycięstwem i nadzieją, że to początek serii, która pozwoli im wspiąć się wyżej w tabeli.
(glosgdanska | Gdańsk)
| PGE Wybrzeże Gdańsk | Statystyka | Netland MKS Kalisz |
|---|---|---|
| 31 | Bramki | 35 |
| 13:20 | I połowa | 13:20 |
| 4 | Pozycja | 6 |
| 36 | Punkty | 28 |
| LWWWL | Forma | WLWLW |
Autor: redakcja sportowa glosgdanska.pl

