Dwie epoki twarzą w twarz – Abakanowicz i Stryowski w kameralnej sali

FOT. Urząd Miasta Pruszcza Gdańskiego
W małej sali Pruszcza Gdańskiego dwa dzieła z różnych stuleci stawiają widza przed pytaniem o wspólnotę, pamięć i materię. Z jednej strony ruchliwa scena dziecięcej zabawy, z drugiej – monumentalne, milczące sylwetki rzeźb. W Domu Wiedemanna ta krótka, intensywna wystawa zamienia przestrzeń galerii w pole dialogu między historią a współczesnością.
- W Domu Wiedemanna – rozmowa form i faktur
- W Pruszczu Gdańskim – trzy dni dla uważnego spojrzenia
W Domu Wiedemanna – rozmowa form i faktur
Na ekspozycji zestawiono obraz i rzeźbę pochodzące z prywatnych kolekcji, które mimo różnicy czasu łączą się poprzez traktowanie materiału jako nośnika pamięci. Po jednej stronie stoi Wilhelm August Stryowski ze swoim obrazem “Bitwa na śnieżki przed domem patrycjusza w Gdańsku” (ok. 1880) – scena niemal filmowa, gdzie dziecięce igraszki rozgrywają się na tle starej gdańskiej architektury. Autor osadza postaci w miejskiej wspólnocie, pokazując, jak w zabawie rodzą się role i napięcia zapowiadające dorosłe konflikty.
Po drugiej stronie ogromną, statyczną obecnością odpowiada Magdalena Abakanowicz i jej rzeźba “Piotr i Paweł” (2009). Pozbawione cech indywidualnych sylwetki – surowe, teksturalne w brązie – tworzą uniwersalny znak izolacji i wspólnoty zarazem. W obu pracach faktura gra pierwsze skrzypce: śnieg na obrazie zachowuje rzeźbiarską intensywność, a powierzchnia brązu nosi ślady tkanin i procesów twórczych artystki.
W Pruszczu Gdańskim – trzy dni dla uważnego spojrzenia
Wystawa trwa tylko przez krótkie okno – to jedyna taka okazja zobaczyć oba dzieła obok siebie i porównać języki malarstwa i rzeźby. Najważniejsze informacje:
- Termin: 27.02–01.03.2026
- Godziny otwarcia: 12:00–20:00
- Miejsce: Dom Wiedemanna, ul. Krótka 6, Pruszcz Gdański
Ekspozycja stawia akcent na kontrast pomiędzy ruchem a bezruchem, zabawą a powagą, indywidualnością a anonimowością. To propozycja dla tych, którzy lubią analizować, jak forma i faktura przekładają się na emocje i pamięć miasta.
Dla odwiedzających warto zwrócić uwagę na kilka szczegółów praktycznych i merytorycznych – ślady tkaniny w brązie Abakanowicz oraz sposób, w jaki Stryowski modeluje śnieg, mogą zmienić sposób odbioru obu prac. Pokaz z prywatnych kolekcji rzadko daje możliwość tak bezpośredniego porównania epok i technik; nawet krótkie wejście pozwala wyłapać niuanse kompozycji i materiału, które inaczej giną w większych, muzealnych zestawieniach.
na podstawie: UM Pruszcz Gdański.
Autor: krystian

