Marsz i zgromadzenie w ECS – Gdańsk solidarny z walczącą Ukrainą

FOT. Urząd Miejski w Gdańsku
Tłumy z ukraińskimi flagami przeszły spod Muzeum II Wojny Światowej do Europejskiego Centrum Solidarności. W powietrzu unosiły się pieśni, choracje i zapach zniczy – od rana miasto przypominało o czwartej rocznicy inwazji i o codziennej pracy wolontariuszy, którzy wysyłają pomoc na front. Na placu spotkały się władze, przedstawiciele Ukrainy i mieszkańcy różnych pokoleń.
- Marsz Solidarności zmierzył się z pamięcią i nadzieją w Europejskim Centrum Solidarności
- Wcześniej na Skwerze Bohaterskiego Mariupola – znicze, siatki i opowieści o pomocy
Marsz Solidarności zmierzył się z pamięcią i nadzieją w Europejskim Centrum Solidarności
Ulicami Gdańska przeszła barwna, spokojna kolumna ludzi – rodziny z małymi dziećmi, studenci, starsi – większość z żółto‑niebieskimi flagami i własnoręcznie przygotowanymi transparentami. Marsz wyruszył spod Muzeum II Wojny Światowej i zakończył się spotkaniem w Europejskim Centrum Solidarności. Na scenie chór Vyrij odśpiewał a cappella hymn Ukrainy, Polski i hymn UE, po czym głos zabrali przedstawiciele władz i goście związani z Ukrainą.
“Chciałabym bardzo, żebyście stąd, z Gdańska, wywieźli nadzieję i moc, że możemy to zło zwalczyć”
— Aleksandra Dulkiewicz
Wśród obecnych byli m.in. Mieczysław Struk, Oleksandr Plodystyi, Vadym Boichenko oraz pełniąca obowiązki dyrektora ECS Magdalena Mistat. Zgromadzenie zakończyło się przejściem pod Pomnik Poległych Stoczniowców 1970, gdzie uczestnicy zapalili znicze i oddali chwilę ciszy.
Wcześniej na Skwerze Bohaterskiego Mariupola – znicze, siatki i opowieści o pomocy
Dzień zaczął się od spotkania na Skwerze Bohaterskiego Mariupola, który został przystrojony ukraińskimi barwami. Tam mieszkańcy i przedstawiciele samorządu uczcili ofiary, zapalili znicze i rozmawiali o konkretnych formach wsparcia. W spotkaniu brała udział m.in. Anna Hryshakova z organizacji Zjednoczeni Gdańsk, która od czterech lat koordynuje akcje pomocowe i szycie sieci maskujących.
“Stale potrzebujemy rąk do pomocy, bo coraz mniej ludzi przychodzi”
— Anna Hryshakova
Organizacja ma zamówione obecnie 100 siatek, do lipca musi je dostarczyć, a przez ostatnie trzy i pół roku utkano już 469 siatek o powierzchni 12 mkw. każda. Spotkania wolontariuszy odbywają się w każdych tygodniu według stałego harmonogramu – w środy od 16:00 do 20:00 oraz w soboty od 11:00 do 16:00 na sali sportowej Fundacji RC przy ul. Wita Stwosza 23. Hryshakova podkreślała również, że pomoc bywa bardzo praktyczna – dotarły np. generatory do szpitala dziecięcego w obwodzie sumskim.
Na spotkaniu przemawiali także przedstawiciele strony ukraińskiej. Konsul generalny Oleksandr Plodystyi mówił o potrzebie dalszego wsparcia i o charakterze współczesnych rosyjskich ataków:
“Wojna teraz ma charakter terrorystyczny”
— Oleksandr Plodystyi
Z kolei mer Mariupola Vadym Bojczenko zwrócił uwagę na konieczność dążenia do sprawiedliwego zakończenia konfliktu i pociągnięcia winnych do odpowiedzialności.
“My mówimy o sprawiedliwym zakończeniu wojny, o ukaraniu Rosji za zbrodnie”
— Vadym Bojczenko
Na koniec zgromadzenia pieśń „Żurawie” zaśpiewała Hanna Malenka, artystka z Donbasu, która od lat żyje i tworzy w Polsce.
Mieszkańcy, którzy przyszli rano na skwer, mogli zobaczyć, że solidarność ma kilka twarzy – od symbolicznych zniczy po realne akcje logistyczne. Jeśli ktoś szuka sposobu, by włączyć się w pomoc, warto zacząć od kontaktu z organizacjami wymienionymi podczas obchodów – wiele działań wymaga rąk do pracy, transportu i wsparcia organizacyjnego. Dla miasta takie spotkania utrzymują pamięć o bliskich więziach z Mariupolem i pokazują, że wsparcie bywa zarówno emocjonalne, jak i operacyjne.
na podstawie: Urząd Miejski w Gdańsku.
Autor: krystian

