Pięciu zatrzymanych na drogach Gdańska - jeden miał 2,5 promila

2 min czytania
Pięciu zatrzymanych na drogach Gdańska - jeden miał 2,5 promila

FOT. Policja Gdańsk

Świadek jechał za pijanym kierowcą aż do zatrzymania przez policję - doprowadził go pod radiowóz. W trakcie działań na autostradzie i w mieście mundurowi uniemożliwili dalszą jazdę pięciu nietrzeźwym kierującym, w tym jednemu z 2,5 promila. Akcja objęła autostradę A1 i ulice Gdańska.

Jak podają Policjanci ruchu drogowego z Gdańska:

“Policjanci ruchu drogowego z Gdańska podczas wczorajszych służb udaremnili dalszą jazdę 5 kierującym. Jeden z nich pod wpływem 2,5 promila spowodował kolizje drogową i został zatrzymany dzięki reakcji świadka.”

Działania rozpoczęły się wczesnym rankiem w ramach akcji “Trzeźwa Autostrada A1”. Tuż po godzinie 5.00 na pierwszym kilometrze autostrady Bursztynowej w kierunku Łodzi policjanci zatrzymali Opla prowadzonych przez 20-letniego obywatela Ukrainy - badanie wykazało ponad 0,5 promila. Mężczyzna został przewieziony do pobliskiego komisariatu, a prawo jazdy mu zatrzymano.

Godzinę później na tej samej autostradzie funkcjonariusze zatrzymali kolejnego kierowcę Opla - 62-latka z Elbląga z wynikiem ponad 0,4 promila. I jemu odebrano prawo jazdy.

Na ul. Trakt św. Wojciecha o godzinie 10.50 policjanci zatrzymali Opla prowadzionego przez 35-letniego mieszkańca Gdańska. Funkcjonariusze wyczuli zapach alkoholu; alkomat wskazał ponad 1,3 promila. Kierujący został przewieziony do komisariatu.

Około godziny 14.30 dyżurny skierował patrol na ul. Partyzantów - zgłoszono, że kierujący Dacią prawdopodobnie spowodował kolizję. Po rozmowie ze świadkiem ustalono, że 41-letni kierowca na al. Żołnierzy Wyklętych cofnął, uderzył w Hyundaia i odjechał w kierunku lotniska. Dzięki reakcji świadka, który cały czas jechał za sprawcą, sprawca - opisywany jako 25-latek - został zatrzymany przez policję. Badanie wykazało 2,5 promila. Policyjny technik zabezpieczył ślady na miejscu zdarzenia; sprawca trafił do pobliskiego komisariatu.

Niemal 10 minut później na ul. Rakoczego policjanci skontrolowali Peugeota prowadzonych przez 32-latka z Gdańska - alkomat wskazał ponad 0,6 promila. Kierowca został zatrzymany, auto odholowano na parking strzeżony, a mężczyzna osadzony w pomieszczeniu dla osób zatrzymanych.

Funkcjonariusze zabezpieczyli miejsca zdarzeń i dowody. Zatrzymani byli przewożeni do pobliskich komisariatów, a pojazdy - w przypadku konieczności - odholowywane.

Za spowodowanie kolizji w stanie nietrzeźwości grozi wymierzoną karę pozbawienia wolności do 3 lat oraz wysoka grzywna. Kierowanie po alkoholu zagrożone jest karą do 3 lat pozbawienia wolności, sądowym zakazem prowadzenia pojazdów, utratą uprawnień i wysoką grzywną - zgodnie z przepisami Kodeks Karny i praktyką stosowaną przez sądy.

Jedna chwila brawury z 2,5 promila niemal doprowadziła do poważniejszych konsekwencji - szybka reakcja świadka i policji przerwała łańcuch zdarzeń zanim eskalował.

na podstawie: Policja Gdańsk.

Autor: krystian