Wypalanie traw – moda zniszczenia, która kosztuje zdrowie i życie

FOT. Urząd Miejski Gdańsk
Gdańsk widzi wiosenne słońce i budzącą się zieleń, ale każdego roku ten sam obraz przerywają płomienie. Strażacy przypominają, że wypalanie traw to nie rytuał porządku, lecz realne zagrożenie dla ludzi, zwierząt i gleby.
- Kampania Stop Pożarom Traw ma prosty przekaz i szeroki zasięg
- Gdańsk – ogień na trawnikach pojawia się także w mieście
- Skutki wypalania – od wyjałowienia gleby po ofiary ludzkie
Kampania Stop Pożarom Traw ma prosty przekaz i szeroki zasięg
Państwowa Straż Pożarna od lat prowadzi akcję edukacyjną „Stop Pożarom Traw”, która co roku startuje 1 marca. Jej celem jest uświadomienie, że podpalenia suchych roślin są nie tylko bezsensowne, lecz także niezgodne z prawem. W materiałach akcji znajdują się infografiki, programy edukacyjne dla szkół oraz współpraca z leśnictwem i organizacjami rolniczymi, by dotrzeć do osób z terenów wiejskich i rolnych.
“Z wypalania traw nie ma praktycznie żadnego pożytku.”
— bryg. Jacek Jakóbczyk, oficer prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Gdańsku
Statystyki pokazują skalę problemu: w ostatnich latach miesiące wiosenne odpowiadały za znaczną część wszystkich pożarów traw — tak było m.in. w 2018, 2019, 2020, 2022 i 2025 roku. W całym kraju strażacy interweniowali w związku z pożarami traw i nieużytków ponad 35 tysięcy razy, a w województwie pomorskim odnotowano ich nieco ponad tysiąc.
Gdańsk – ogień na trawnikach pojawia się także w mieście
Problem nie omija miasta. Straż pożarna w Gdańsku wielokrotnie odnotowywała pożary spowodowane zarówno celowym podpalaniem, jak i „zabawą” młodzieży. Służby często otrzymują zgłoszenia o grupkach, po których zabawie w krótkim czasie płonie trawa — wtedy na miejsce kierowane są i policja, i jednostki gaśnicze.
“Mamy dużo pożarów traw, które wynikają z zabaw młodzieży.”
— bryg. Jacek Jakóbczyk
Zmieniający się wiatr, szybkie rozprzestrzenianie się ognia czy niespodziewane warunki pogodowe sprawiają, że ognisko szybko może wymknąć się spod kontroli. Efektem są nie tylko straty przyrodnicze, ale zagrożenie dla pobliskich zabudowań i zdrowia ludzi.
Skutki wypalania – od wyjałowienia gleby po ofiary ludzkie
Wypalanie suchych łąk i nieużytków nie wpływa korzystnie na glebę — wręcz przeciwnie, prowadzi do jej wyjałowienia i utraty bioróżnorodności. Giną tysiące drobnych zwierząt, a roślinność potrzebująca lat na odnowę zostaje zniszczona w chwilę. Statystyki Komendy Głównej PSP wskazują, że w ciągu ostatnich ośmiu lat w wyniku wypalania traw życie straciły 72 osoby — w tym często sami sprawcy podpaleń.
Państwowa Straż Pożarna podkreśla też, że edukacja powinna iść w parze z przypominaniem o odpowiedzialności karnej. Za wypalanie traw grożą konsekwencje:
- areszt,
- ograniczenie wolności,
- grzywna,
- kara pozbawienia wolności do 10 lat w przypadku powodującego duże szkody pożaru.
“Zamiast podpalać suche rośliny, należy korzystać z bezpiecznych i zgodnych z prawem metod zagospodarowania odpadów zielonych, takich jak kompostowanie czy przekazywanie ich do odpowiednich punktów odbioru.”
— Komenda Wojewódzka Państwowej Straży Pożarnej w Gdańsku
W praktyce oznacza to, że zamiast puszczać ogień na polach czy skarpach, warto korzystać z miejskich punktów zbiórki odpadów zielonych lub kompostować liście i gałęzie. Strażacy współpracują z leśnictwem i rolnikami, ale także kierują działania prewencyjne do mieszkańców — zwłaszcza młodszych.
Mieszane wrażenie pozostawia fakt, że mimo kampanii problem powtarza się co roku. Dla mieszkańców Gdańska i okolic oznacza to prosty wybór: nie palić, zgłaszać podejrzane ogniska i korzystać z legalnych metod gospodarowania odpadami zielonymi. Każde powiadomienie służb może zapobiec rozprzestrzenieniu się ognia i uratować zdrowie albo życie.
na podstawie: Urząd Miejski w Gdańsku.
Autor: krystian

