Sto lat energii – Helena Kosznicka świętowała jubileusz w Domu Pomocy „Ostoja”

W Gdańsku w jednym z pokojów Domu Pomocy Społecznej rozbrzmiewały śmiech i śpiew – jubilatka weszła w kolejne sto lat z uśmiechem i żywiołowością, która udziela się innym. Dla wielu uczestników zajęć pani Helena to ktoś więcej niż seniorka – to motor codziennych rozmów, żartów i wspólnych wyjść. Wokół niej zebrała się rodzina, personel i władze miasta, a sala wypełniła się kwiatami i muzyką.
- W Gdańsku jubileusz, który połączył rodzinę i sąsiadów
- W Domu Pomocy Społecznej „Ostoja” – od rodzinnego spotkania do oficjalnej uroczystości
W Gdańsku jubileusz, który połączył rodzinę i sąsiadów
Pani Helena Kosznicka od dawna jest stałą bywalczynią Dziennego Domu Pomocy – miejscem, które uczestnicy żartobliwie nazywają „przedszkolem dla seniorów”. Tu odnajduje towarzystwo i rytm dnia; jej wejście do sali zawsze wita rozmową i pytaniem o samopoczucie. Zawsze aktywna, bez kompleksów wobec młodszych, potrafi zarażać optymizmem – to powtarzają zarówno opiekunowie, jak i inni uczestnicy.
Pochodząca z Osieka na Kociewiu pani Helena pamięta przedwojenne wyprawy nad jezioro i życie parafii; wiara towarzyszy jej do dziś i stanowi rytuał porannych pieśni oraz uczestnictwa w mszach w kaplicy placówki. Po wojnie przyjechała do Gdańska z mężem, tu zbudowała rodzinę – dziś otaczają ją dzieci, wnuki, prawnuki i praprawnuki, którzy regularnie odwiedzają jubilatkę.
W Domu Pomocy Społecznej „Ostoja” – od rodzinnego spotkania do oficjalnej uroczystości
Obchody urodzin pani Heleny miały dwuetapowy charakter. W bardziej kameralnej odsłonie, w gronie najbliższych z placówki, przygotowano poczęstunek z tortem, kwiatami i symbolicznym portretem. Druga część świętowania odbyła się podczas uroczystości w Domu Pomocy Społecznej „Ostoja” – wydarzenie miało oprawę muzyczną i gości honorowych, wśród których byli Aleksandra Dulkiewicz oraz Żaneta Geryk. Nie zabrakło życzeń, prezentów oraz wspólnego śpiewu.
Dzienny Dom oferuje uczestnikom codzienną ramę zajęć – uczestniczy się w nich przede wszystkim:
- od poniedziałku do piątku;
- wycieczki, zajęcia terapeutyczne, muzyczne i teatralne;
- spotkania integracyjne i okazjonalne imprezy.
Pani Helena nie mieszka całodobowo w DPS-ie – zdecydowała się tam regularnie przychodzić osiem lat temu, bo uznała, że sama w domu się nudzi. Dziś jest najstarszą osobą w strukturach „Ostoi” – zarówno wśród uczestników dziennych, jak i mieszkańców całodobowych.
Rodzinny wymiar świętowania oraz zainteresowanie władz miasta podkreślają, że opieka nad seniorami w Gdańsku to nie tylko kwestie instytucjonalne, lecz także relacje międzypokoleniowe. Obecność rodziny w weekendy i codzienne wsparcie personelu pokazują, jak ważne są regularne kontakty i aktywność dla zachowania dobrostanu.
Wartością opisanego przypadku jest prosty komunikat praktyczny dla osób troszczących się o starszych bliskich – regularne, zaplanowane zajęcia i kontakt społeczne potrafią znacząco wpłynąć na jakość życia, a przykłady takie jak pani Heleny pokazują, że wiek nie wyklucza radości, energii i obecności wśród innych.
na podstawie: serwis gdansk.pl.
Ostatnie Artykuły

FETA 2026 szuka ludzi z energią - wolontariat otwiera kulisy festiwalu

Jazz, książki i wielkie sceny. Gdańsk wskazał nominowanych do Splendor Gedanensis

Maj w NCK Gdańsk - fortepian, noc muzeów i poezja w jednym kalendarzu

Rodzice adopcyjni mają zabrać głos w ogólnopolskim badaniu

Pięć zatrzymań w Gdańsku - jeden kierowca miał trzy sądowe zakazy

W Gdańsku pokazali, jak cyberoszuści wyciągają pieniądze z kont

Pies służbowy i technik kryminalistyki w Gdańsku - tak rekrutują do Policji

Gdańsk stawia na profilaktykę kobiet. Maj pełen badań i spotkań

Jak urządzić kuchnię w stylu retro i dobrać praktyczne dodatki?

Majówka pod policyjną kontrolą - w Gdańsku ruszą wzmożone patrole

NCK dopisuje brakujące nazwisko - ważne sprostowanie po jubileuszu

Sanah na stadionie i ruch pod presją. Gdańsk szykuje tramwaje, pociągi i objazdy

Węzeł przy dworcu i szybka M32 na czas zamknięcia wiaduktu

