Pod Szpitalem na Zaspie znów modlitwa i spór o dostęp do opieki

FOT. Urząd Miejski Gdańsk
W Gdańsku atmosfera przy Szpitalu św. Wojciecha znów gęstnieje – przy wejściu pojawią się protestujący, a sąd niedawno uznał, że część ich działań mogła naruszać prawa pacjentów. Miasto stoi między zapewnieniem porządku a gwarancją wolności zgromadzeń, a pacjenci i personel znów szykują się na niedzielne utrudnienia.
- Pikiety przy Szpitalu św. Wojciecha – jak wygląda codzienność pod wejściem
- W Gdańsku sąd wyznaczył granice zgromadzeń przy szpitalu
- Co zaplanowano na najbliższą niedzielę i jakie są prawne echa wydarzeń
Pikiety przy Szpitalu św. Wojciecha – jak wygląda codzienność pod wejściem
Protesty odbywają się regularnie od grudnia, w każdą trzecią niedzielę miesiąca. Grupa kilkudziesięciu osób ustawia się tuż przy głównym wejściu, co w praktyce utrudnia swobodny dostęp do budynku. Uczestnicy prezentują drastyczne zdjęcia, korzystają z megafonów i głośnych przemówień – przebieg zgromadzeń opisany w materiałach zdjęciowych i nagraniach wskazywał na silne napięcie między manifestującymi a personelem oraz przypadkowymi przechodniami.
Centralną rolę odgrywa Kaja Godek – organizatorka, która przyjeżdża z Warszawy i pojawia się z asystą „ochrony” ubranej w stylu militarnym. W relacjach pojawiają się też informacje o obecności policji z wyposażeniem do tłumienia zamieszek. Personel szpitala zgłaszał zakłócanie spokoju pacjentów i trudności w prowadzeniu diagnostyki oraz opieki.
“A pomyślcie, jak krzywdzicie innych ludzi – to jest szpital! Jak czuje się matka, która właśnie straciła dziecko? Szpital to nie miejsce na tego typu zgromadzenia”
— Klaudia Grzejszczyk-Gronda
W Gdańsku sąd wyznaczył granice zgromadzeń przy szpitalu
Sąd Okręgowy w Gdańsku 2 marca oddalił skargę organizatorki na rozwiązanie zgromadzenia. Sędzia wskazał, że zdjęcia i zachowanie uczestników – zwłaszcza w miejscu takim jak szpital – mogły naruszać prawo i dobro pacjentów. W ocenie sądu eksponowanie drastycznych treści w pobliżu lecznicy stanowiło wykroczenie określone jako nieobyczajny wybryk, podlegający karze grzywny do 1500 zł lub naganie, a działanie manifestujących mogło prowadzić do eskalacji konfliktu.
W styczniowej pikiecie doszło do konfrontacji z kontrmanifestacją, w której uczestniczyli m.in. działacze KOD i radna Jolanta Banach. Gdy część uczestników różaniaca ruszyła w stronę grupy lewicowej, przedstawiciel miasta nakazał rozwiązanie zgromadzenia – decyzję tę policja wykonała około godziny 13:30. Organizatorzy zapowiedzieli odwołanie i skierowanie sprawy do sądu II instancji.
“Nigdy nie zrozumiem, dlaczego ktoś chce decydować za kobietę, która często podejmuje najtrudniejszą decyzję w swoim życiu”
— Klaudia Okrój
Co zaplanowano na najbliższą niedzielę i jakie są prawne echa wydarzeń
Na niedzielę zapowiedziano kolejny publiczny różaniec o zatrzymanie aborcji. W kraju przygotowano pięć takich zgromadzeń, z czego tylko w dwóch przypadkach miejscem są szpitale. W Gdańsku wydarzenie ma się odbyć przed wejściem do Szpitala św. Wojciecha – al. Jana Pawła II – w godzinach podawanych przez organizatorów.
Harmonogram zgromadzeń podany w materiałach źródłowych:
- Gdańsk – godz. 12:00 pod Szpitalem św. Wojciecha, al. Jana Pawła II (przed wejściem głównym)
- Wrocław – godz. 12:00, Rynek (przy pręgierzu)
- Oleśnica – godz. 14:30, ul. Armii Krajowej 1 (pod szpitalem)
- Gryfów Śląski – godz. 13:00, Rynek
- Rydułtowy – godz. 11:30, Rynek
W dyskusjach publicznych padają różne głosy – od potępienia umieszczania drastycznych treści przy placówkach medycznych po oskarżenia o faworyzowanie jednej strony przez władze miasta. W sieci pojawiają się też religijne i konspiracyjne komentarze od zwolenników protestów.
“Za ludźmi, którzy dokonują i popierają aborcję, stoją konkretne demony”
— Jacek Wójcik
Mimo że sąd w Gdańsku nie zakazał zgromadzeń jako takich, jego postanowienie może stać się punktem odniesienia dla samorządów przy rozważaniu rozwiązania zgromadzenia, jeśli narusza ono prawa osób trzecich albo bezpieczeństwo publiczne. Organizatorzy zapowiadają zaskarżenie decyzji.
Sytuacja przy al. Jana Pawła II pozostaje więc wrażliwa – działania sądów, reakcje miasta i kolejne zaplanowane zgromadzenia mogą zadecydować o tym, jak będą wyglądać bliskie otoczenie placówek medycznych w najbliższych miesiącach.
na podstawie: Urząd Miejski w Gdańsku.
Autor: krystian

