[PIŁKA NOŻNA] GKS Katowice – Lechia Gdańsk 2:0 – PKO BP Ekstraklasa: Katowice zadały dwa ciosy i utrzymały formę

3 min czytania
[PIŁKA NOŻNA] GKS Katowice – Lechia Gdańsk 2:0 – PKO BP Ekstraklasa: Katowice zadały dwa ciosy i utrzymały formę

GKS Katowice – Lechia Gdańsk 2:0 (1:0) – taki wynik zapisał się w 25. kolejce PKO BP Ekstraklasa na Stadionie GKS Katowice . Byliśmy gośćmi w Katowicach i wracamy do Gdańska ze stratą punktów, choć w grze Lechii nie brakowało momentów obiecujących.

Mecz miał ciekawą dynamikę: Lechia długo kontrolowała piłkę – 62% posiadania – ale to miejscowi byli skuteczniejsi przy bezpośrednim ataku na bramkę. GKS oddał aż siedem celnych strzałów i dwie kontry zamienił na gole. Lechia zaledwie raz trafiła celnie w światło bramki, co zadecydowało o końcowym rozstrzygnięciu. Arbiter spotkania, Marcin Kochanek, sporo widział z linii – w drugiej połowie padły trzy żółte kartki, które ostudziły nieco tempo.

39. minuta – Wdowiak otwiera wynik i burzy nasz plan

Pierwsza bramka padła tuż przed przerwą – w 39. minucie Mateusz Wdowiak wykończył jedną z nielicznych sytuacji GKS i gospodarzom udało się schodzić na przerwę z prowadzeniem 1:0. To trafienie dało Katowicom komfort, dzięki któremu mogli lepiej kontrolować przebieg drugiej połowy, ustawiając press i szukając szybkich wyjść spod naszego pressingu. Lechia miała swoje fragmenty – próby Kurminowskiego, Neugebauera czy Ćirkovicia – ale brakowało decyzyjności w polu karnym.

Po przerwie trener John Carver odważnie rotował składem, wprowadzając zmiany od razu po gwizdku – między innymi Rodin za Pllanę. Niestety kilka minut po przewietrzeniu nominalnych składów gospodarze znów zaatakowali.

60. minuta – Shkurin zamyka mecz

W 60. minucie Ilia Shkurin podwyższył wynik i GKS prowadził już 2:0. To uderzyło w morale naszych zawodników i choć Lechia nie zrezygnowała, coraz trudniej było znaleźć drogę do bramki. W 64. minucie Mateń Kuusk obejrzał żółtą kartkę, a kilka zmian gospodarzom pozwoliło świeżością zamknąć ewentualne próby odrobienia strat. Mimo kontrolowanego posiadania i kilku prób rozegrania akcji ofensywnych, brakowało celnego wykończenia – statystyka 1 celny strzał na naszą korzyść najlepiej to obrazuje.

GKS mądrze wykorzystał atuty – pressing, kontrę i skuteczność. Trener Górak zauważał po meczu, że Lechia to zespół z dużą liczbą zdobytych bramek i znakomitą motoryką, choć punktowe obciążenia z początku sezonu komplikują pozycję w tabeli. W Katowicach gospodarze potwierdzili dobrą wiosenną formę – to już kolejne zwycięstwo tej rundy i potwierdzenie, że awans do półfinału Pucharu Polski nie był przypadkiem.

Z perspektywy tabeli porażka kosztuje – Lechia pozostaje na 13. miejscu z 31 punktami, podczas gdy GKS awansuje do 5. miejsca i ma 36 punktów. Przed nami szybkie granie: już w sobotę ważne spotkanie u siebie z Pogonią Szczecin , potem kolejne trudne wyzwania w ekstraklasie. W Katowicach zabrakło konkretów pod bramką i momentów, które mogłyby odmienić losy meczu – nad tym trzeba będzie popracować, jeśli chcemy odwrócić tendencję w kolejnych spotkaniach.

GKS KatowiceStatystykaLechia Gdańsk
2Gole0
38%Posiadanie62%
7Strzały celne1
4Strzały niecelne8
13Strzały łącznie14
2Strzały zablokowane5
8Strzały w polu karnym6
5Strzały spoza pola8
5Rzuty rożne5
9Faule8
2Spalone2
1Żółte kartki2
1Interwencje bramkarza5
293Liczba podań489
223Podania celne406
76%Skuteczność podań83%

Autor: redakcja sportowa glosgdanska.pl