[KOSZYKÓWKA] AMW Arka Gdynia – Energa Trefl Sopot 80:77 w Orlen Basket Lidze – zwycięstwo gospodarcze po końcówce rodem z derbów
![[KOSZYKÓWKA] AMW Arka Gdynia – Energa Trefl Sopot 80:77 w Orlen Basket Lidze – zwycięstwo gospodarcze po końcówce rodem z derbów](/images/mecz/amw-arka-gdynia-energa-trefl-sopot-16032026-8077.webp)
AMW Arka Gdynia pokonała Energa Trefl Sopot 80:77 – wynik, który daje gospodarzom oddech w tabeli Orlen Basket Ligi, choć wciąż pozostają na 11. miejscu z 32 punktami, podczas gdy Sopot utrzymał 5. pozycję z 35 punktami. Byliśmy gośćmi na tym 47. derbach Trójmiasta i emocji na parkiecie nie brakowało.
Pierwsza połowa – walka punkt za punkt Mecz zaczął się od nieco lepszej gry Sopotu, który wygrał pierwszą kwartę 20:17 i narzucił tempo w ataku. Druga kwarta należała jednak do Gdyni – Arka odpowiedziała skutecznymi akcjami i odrobiła straty, wygrywając tę odsłonę 19:14 i schodząc na przerwę z prowadzeniem 36:34. Spotkanie miało dynamikę typową dla derbów – żadna ze stron nie pozwalała na dłuższą dominację rywala.
Trzecia kwarta – Sopot odzyskuje inicjatywę Po zmianie stron Energa Trefl zintensyfikowała grę defensywną i dzięki temu zdominowała trzecią kwartę 24:19, wychodząc na prowadzenie 58:55. To był moment, o którym wcześniej mówił trener Sopotu – większa fizyczność i nacisk w obronie miały dać efekt, i w tej części spotkania faktycznie przyniosły wymierne korzyści.
Czwarta kwarta – Arka odwraca losy i wygrywa Ostatnia odsłona to klasyczna końcówka derbowa – Arka wróciła do wysokiej skuteczności w ataku i przeprowadziła decydujące akcje, wygrywając kwartę 25:19 i zamykając mecz 80:77. Gdynia lepiej gospodarowała piłką (20 asyst do 19) i miała wyższą skuteczność rzutową (56% wobec 45% Sopotu), choć pod tablicami przeważał zespół gości (zbiórki 28/36). Większa liczba strat gospodarzy (18 wobec 14) nie przeszkodziła im w końcowym triumfie.
Ostatnie minuty – nerwy, presja i skuteczność
Końcówka to była po prostu koszykarska jazda bez trzymanki – obie drużyny grały na pograniczu faulu i ofensywnego pośpiechu, ale to Gdynia skuteczniej wykorzystywała swoje szanse w kluczowych momentach. Mimo że Sopot był faworytem patrząc po formie i ambicjach na podium, Arka udowodniła, że w derbach historia i wola walki potrafią przechylić szalę.
Co to znaczy w tabeli i dla obu zespołów
Dla Arki to bardzo cenne zwycięstwo – kończy serię bez wygranej, która ciągnęła się od 17 stycznia, i daje impuls w trudnym okresie. Formalnie Gdynia pozostaje jednak na 11. miejscu z 32 punktami, więc droga do bezpieczniejszej pozycji wciąż jest daleka. Sopot natomiast mimo porażki utrzymuje piąte miejsce z 35 punktami, ale przegrał szansę na umocnienie się bliżej czołówki. To był 47. derbi Trójmiasta – historycznie Gdynia wciąż ma więcej zwycięstw w tej rywalizacji, co tylko podgrzewa lokalne emocje.
Na trybunach i na parkiecie – jak to w derbach – nie brakowało dramaturgii. Jako goście widzieliśmy, że obie ekipy zostawiły na boisku serce i tę właśnie nieustępliwość zapamiętamy z wieczoru w Gdyni.
| AMW Arka Gdynia | Statystyka | Energa Trefl Sopot |
|---|---|---|
| 80 | Punkty | 77 |
| Barbitch Milan (23) | Najlepiej punktujący | Scruggs Paul (17) |
| 28 | Zbiórki | 36 |
| E. Tubutis (9) | Top zbiórki | Scruggs Paul (8) |
| 20 | Asysty | 19 |
| Laczynski Kamil (7) | Top asysty | K. Suurorg (5) |
| 18 | Straty | 14 |
| 36 | 3PT % | 26 |
| Barbitch Milan (3) | Top 3PT | Cowels Raymond (3) |
| 32 | Punkty w tabeli | 35 |
| LLLLW | Forma | WWWLL |
Autor: redakcja sportowa glosgdanska.pl
