Gdańsk nagrodził swoich najlepszych studentów – od Heidelbergu po miejskie laboratoria

Gdańsk nagrodził swoich najlepszych studentów – od Heidelbergu po miejskie laboratoria

Nazwisko Fahrenheita znów wybrzmiało w Gdańsku, ale tego dnia nie chodziło o szkolne tablice ani wzory z fizyki. W centrum uwagi znaleźli się młodzi ludzie, którzy wyjeżdżają na prestiżowe uczelnie albo rozwijają badania, sztukę i społeczne inicjatywy właśnie tutaj. Jedni odebrali dyplomy osobiście, inni przez rodziców, bo sesja egzaminacyjna nie pozwoliła im pojawić się na uroczystości. Wspólny mianownik był jeden – ambicja, która dostała realne wsparcie.

  • Fahrenheit, który sam wyjechał po wiedzę, dziś patronuje nowym planom
  • W Heidelbergu i Amsterdamie zaczyna się dla nich coś większego
  • Od medycyny po murale gdańskie projekty też dostały swoje miejsce

Fahrenheit, który sam wyjechał po wiedzę, dziś patronuje nowym planom

Gdański patron stypendium nie został przywołany przypadkiem. Daniel Gabriel Fahrenheit sam opuszczał rodzinne strony, by zdobywać wiedzę poza Gdańskiem, a ostatecznie związał życie z fizyką i wynalazkiem, który do dziś jest rozpoznawalny na świecie. To właśnie jego nazwisko nosi program, który z czasem mocno się zmienił.

Podczas uroczystości prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz przypomniała, że stypendium przez lata służyło głównie temu, by pomagać młodym gdańszczankom i gdańszczanom studiować za granicą. Potem miasto dołożyło do tego kolejną ścieżkę – wsparcie talentów rozwijanych na miejscu oraz zaproszenie do Gdańska doktorantów i badaczy z zagranicy.

„Dziś Gdańsk także jest miejscem atrakcyjnym do studiowania” – mówiła Aleksandra Dulkiewicz.

To ważna zmiana, bo program nie zatrzymuje się na samym wyjeździe. Ma budować obieg ludzi i pomysłów – od uczelni w Europie po gdańskie laboratoria, pracownie i szpitale.

W Heidelbergu i Amsterdamie zaczyna się dla nich coś większego

Najbardziej symboliczny był przypadek Anny Tomali, która w październiku 2025 roku rozpoczęła studia medyczne na Uniwersytecie Ruprechta i Karola w Heidelbergu. To jedna z najstarszych i najbardziej cenionych uczelni medycznych w Europie, a sama studentka przyznaje, że o takim kierunku myślała od pierwszej klasy liceum.

„To najstarszy uniwersytet w Niemczech i jeden z najbardziej cenionych w Europie” – powiedziała Anna Tomala.

Dla niej stypendium oznacza nie tylko wyjazd, ale przede wszystkim możliwość życia i nauki w nowym miejscu. Sama podkreśliła, że jest dopiero na początku drogi, a szczególnie interesuje ją onkologia.

W gronie laureatów rocznego stypendium na studia zagraniczne znaleźli się także:

  • Szymon Bajerski – student trzeciego roku sztuk wyzwolonych i nauk ścisłych na Uniwersytecie w Amsterdamie,
  • Edward Pytlos – student trzeciego roku kierunku sztuka i projektowanie w Gerrit Rietveld Academie w Amsterdamie.

Nie wszyscy mogli odebrać dyplomy osobiście, bo na ich uczelniach trwała sesja egzaminacyjna. W takich chwilach stypendium staje się czymś więcej niż dokumentem – to realne potwierdzenie, że miasto widzi w tych wyjazdach inwestycję, a nie jednorazowy gest.

Od medycyny po murale gdańskie projekty też dostały swoje miejsce

Drugą część uroczystości wypełniły jednorazowe stypendia dla studentów, którzy działają na rzecz Gdańska. Tu lista jest szeroka i pokazuje, jak różne drogi mogą prowadzić do jednego celu – od nauki, przez pomoc pacjentom, po działania artystyczne i społeczne.

Wyróżniono sześcioro studentów:

  • Grzegorz Nazar – szósty rok kierunku lekarskiego na GUMed, prowadził badania dotyczące m.in. COVID 19 i pediatrii, współorganizował też warsztaty dla dzieci przebywających w gdańskich szpitalach,
  • Debora Sobieska – studia II stopnia na rachunkowości i finansach na Uniwersytecie Gdańskim, laureatka konkursu Podatkowi Liderzy, z doświadczeniem w Ministerstwie Finansów i działalnością teatralną,
  • Laura Kosel – szósty rok kierunku lekarskiego na GUMed, łącząca pracę w Gdańskim Pogotowiu Ratunkowym, aktywność naukową i sportową, także w podnoszeniu ciężarów,
  • Natalia Machulska – informatyka na Politechnice Gdańskiej, zaangażowana w badania nad zazielenianiem miasta, harcerstwo i zajęcia dla dzieci oraz młodzieży,
  • Michalina Knopińska – grafika na Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku, autorka nagradzanych projektów muralowych i plakatów widocznych w przestrzeni publicznej,
  • Dawid Zając – studia II stopnia na kierunku międzynarodowe stosunki gospodarcze na Uniwersytecie Gdańskim, łączący pracę akademicką z organizowaniem wydarzeń naukowych.

Uroczystość miała też własny muzyczny akcent. Wystąpili uczniowie Szkoły Muzycznej I stopnia im. Henryka Wieniawskiego w Gdańsku, a na sali byli również gdańscy radni Barbara Imielińska i Maksymilian Kieturakis, reprezentujący Radę Miasta Gdańska w kapitule stypendialnej.

Program imienia Daniela Gabriela Fahrenheita jest już dobrze rozpoznawalny. W roku akademickim 2025/26 odbywa się jego 21. edycja. Od 2005 roku objął 468 stypendystów, a łączna wartość wsparcia przekroczyła 12 mln 226 tys. zł.

W ramach programu funkcjonują trzy ścieżki:

  • roczne stypendium na studia zagraniczne – 6 tys. zł miesięcznie,
  • jednorazowe stypendium za szczególną działalność na rzecz Gdańska – od 10 tys. do 20 tys. zł,
  • stypendium dla doktorantów cudzoziemców realizujących w Gdańsku staż naukowy do 12 miesięcy – 6,5 tys. zł miesięcznie.

To właśnie ten układ pokazuje, że Gdańsk nie stawia wszystkiego na jeden typ talentu. Jednych wspiera w drodze do Heidelbergu czy Amsterdamu, innych zatrzymuje w mieście i wzmacnia ich pracę tu, na miejscu. Dzięki temu stypendium Fahrenheita pozostaje nie tylko prestiżem, ale też narzędziem, które realnie porządkuje naukowe i zawodowe ambicje młodych ludzi z miasta.

na podstawie: serwis gdansk.pl.