Zasłabł przed komisariatem w Gdańsku - policjanci z Przymorza ruszyli od razu

Zasłabł przed komisariatem w Gdańsku - policjanci z Przymorza ruszyli od razu

FOT. Policja Gdańsk

Przed Komisariatem Policji V w Gdańsku leżał 18-letni mężczyzna, który był przytomny, ale nie dało się z nim nawiązać kontaktu. Troje policjantów z Przymorza weszło do działania bez zwłoki - udrożnili drogi oddechowe, ułożyli go w pozycji bezpiecznej i wezwali pomoc. W takich sytuacjach liczą się sekundy, a tu właśnie one zagrały pierwszoplanową rolę.

Do zdarzenia doszło 28 maja 2026 roku około godziny 10. Oficer dyżurny dostał zgłoszenie o mężczyźnie leżącym na chodniku w pobliżu jednostki Policji, który nie reagował i mocno się trząsł. Na miejsce jako pierwsza ruszyła dzielnicowa, a chwilę później dołączyli kolejni funkcjonariusze z Komisariatu Policji V w Gdańsku - asystent z Wydziału Prewencji i policjant z Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego. Po szybkiej ocenie sytuacji uznali, że 18-latek może mieć kolejne, intensywne napady padaczki.

Mundurowi zabezpieczyli go tak, by oddychanie było możliwe, cały czas obserwowali jego funkcje życiowe i czekali na medyków. Mężczyzna był przytomny, ale zdezorientowany, nie odpowiadał na pytania i nie orientował się w miejscu ani w czasie. Gdy na miejsce dotarł Zespół Ratownictwa Medycznego, przejął poszkodowanego i zabrał go do szpitala.

Policjanci ustalili dane 18-latka dzięki aplikacji “Zdrowie” w jego telefonie, ale w urządzeniu zabrakło informacji o przebytych chorobach i grupie krwi. To właśnie ten szczegół pokazuje, jak wiele może zależeć od kilku uzupełnionych pól w telefonie. Taka reakcja służb nie zostawia wątpliwości - czasem o życiu decyduje nie spektakularna akcja, tylko szybki, spokojny i bardzo konkretny ruch wykonany w odpowiedniej chwili.

na podstawie: Policja Gdańsk.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Policja Gdańsk). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.