Brama awaryjna to nie skrót. Na autostradzie taki ruch może skończyć się tragedią

FOT. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad Gdańsk
Ktoś przecina kłódkę, ktoś podważa łańcuch, ktoś wyłamuje ogrodzenie – i w tym jednym geście mieści się ryzyko dla wielu osób. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad ostrzega, że na drogach szybkiego ruchu bramy awaryjne wciąż bywają otwierane przez osoby nieuprawnione. To nie jest drobne wykroczenie ani „sprytne” obejście drogi. To luka, przez którą na jezdnię może wejść zwierzę albo wjechać samochód.
- Zabezpieczenia są po to, by nie dopuścić do kolejnego wypadku
- Dzika zwierzyna i samochody wjeżdżające bez włączania się do ruchu
- Za takie otwarcie bramy grozi więzienie i rachunek na miliony
Zabezpieczenia są po to, by nie dopuścić do kolejnego wypadku
Od lat zarządca dróg montuje różne blokady, żeby bramy awaryjne pozostawały zamknięte dla wszystkich poza służbami ratowniczymi. Problem w tym, że zabezpieczenia są regularnie niszczone, a potem trzeba je odtwarzać od nowa. Łańcuchy są przecinane, kłódki znikają, ogrodzenia zostają uszkodzone. Każda taka ingerencja wydłuża czas naprawy i zwiększa ryzyko, że ktoś skorzysta z otwartej drogi tam, gdzie nie powinno być żadnego wjazdu.
W praktyce chodzi o miejsca, w których autostrada przestaje być odgrodzona od otoczenia. To wystarczy, by narobić ogromnego zamieszania. Na drodze z ruchem rzędu 120 albo 140 km/h chwila nieuwagi albo jeden nielegalny manewr potrafią uruchomić cały łańcuch zdarzeń.
Dzika zwierzyna i samochody wjeżdżające bez włączania się do ruchu
Największe zagrożenie jest proste i bardzo realne. Otwarta brama awaryjna staje się wyrwą w ogrodzeniu, a przez taką przerwę na jezdnię może wejść zwierzę. Łoś, dzik albo inne zwierzę na drodze szybkiego ruchu to już nie tylko kolizja, ale też ryzyko karambolu, bo przy dużej prędkości jeden gwałtowny manewr może pociągnąć za sobą kolejne auta.
Drugi scenariusz jest równie niebezpieczny. Pojazd wjeżdżający przez bramę awaryjną nie korzysta z normalnego pasa włączania się do ruchu. Kierowca trafia prosto w miejsce techniczne, często bez odpowiedniej widoczności i bez przestrzeni na bezpieczne rozpędzenie się. W takiej sytuacji łatwo wjechać pod rozpędzone auta jadące główną trasą.
Szczególnie niepokojące są przypadki, gdy ktoś traktuje pas drogowy jak wygodne miejsce do zostawienia samochodu i idzie do lasu na grzyby albo jagody. To właśnie takie zachowania GDDKiA wskazuje jako przykład skrajnej lekkomyślności.
Za takie otwarcie bramy grozi więzienie i rachunek na miliony
Konsekwencje nie kończą się na zniszczonej kłódce. Bramy awaryjne mają pozostawać zamknięte, bo są przeznaczone wyłącznie dla służb ratowniczych. Jeśli nieuprawnione otwarcie doprowadzi do wypadku, sprawa może wejść na bardzo poważny teren karny. W zależności od skutków czyn może zostać uznany za sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym albo za spowodowanie katastrofy w ruchu lądowym.
GDDKiA przypomina, że:
- za sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym grozi kara do 8 lat więzienia,
- jeśli dojdzie do karambolu, kwalifikacja może być surowsza,
- gdy ktoś zginie lub wiele osób dozna ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, kara może sięgnąć 12 lat pozbawienia wolności,
- zarządca drogi albo ubezpieczyciel mogą potem dochodzić zwrotu kosztów, nawet na miliony złotych.
To nie jest więc spór o zabezpieczenie przy ogrodzeniu. To kwestia bezpieczeństwa wszystkich, którzy jadą autostradą albo ekspresówką. GDDKiA apeluje, by reagować na każde niszczenie bram i ich zabezpieczeń, bo w takich miejscach jedna beztroska decyzja potrafi kosztować więcej niż tylko mandat.
na podstawie: Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad Gdańsk.
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad Gdańsk). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.
![]()
Ostatnie Artykuły

Nawrocki w Nowym Jorku. Rozmowy o bezpieczeństwie i gospodarce

Samorządowcy z Mariupola i Odesy uczą się odbudowy w Gdańsku

Sześć podcastów dla dzieci o wilkach bez bajkowego obrazu „złego drapieżnika”

W bazie są miliony, a co piąty pacjent nadal nie znajduje dawcy

W Oliwie rusza Klub Eko Inspiracji. Na pierwsze spotkanie lista rezerwowa

Ponad 904 mln zł kar dla hurtowni leków. UOKiK wykrył kartel

66-latka zapadła się po pas w bagnie. Pomogli policjanci

Polska zabiega o centrum serwisowe PAC-3. Nowy etap współpracy z USA

Ełganowo z nowym przejściem i chodnikiem. Inwestycja kosztowała 305 tys. zł

Osiem instytucji pokaże, jak budować odporność. Noc Naukowców w Trójmieście

Ostatnie godziny głosowania w Gdańsku. Do wyboru 331 projektów i 31,6 mln zł

TAPES ruszyło w Gdańsku. Tu głos ma być najważniejszy

Ucieczka przy garażach w Gdańsku. W plecaku miał narkotyki

Wybrzeże Gdańsk rozbiło rywali i wraca na wyższy poziom żużla
Przydatne dane teleadresowe
- I Opiniodawczy Zespół Sądowych Specjalistów Sądu Okręgowego w Gdańsku - kontakt, godziny, obszar działania
- Miejski Zespół do Spraw Orzekania o Niepełnosprawności w Gdańsku - kontakt, wnioski, orzeczenia
- Parafia św. Maksymiliana Kolbe w Gdańsku - msze, kancelaria, sakramenty
- Parafia św. Stanisława Biskupa Męczennika w Gdańsku - kontakt, msze, sakramenty
- Pomorska Kolej Metropolitalna w Gdańsku - kontakt, bilety, rzeczy znalezione
- Pomorski Oddział Wojewódzki NFZ w Gdańsku - adres, godziny i kontakt
