ESA bierze pod uwagę Gdańsk. Pomorskie argumenty trafiły do europejskiej centrali

ESA bierze pod uwagę Gdańsk. Pomorskie argumenty trafiły do europejskiej centrali

W sprawie planowanego centrum ESA w Polsce pojawił się sygnał, na który Gdańsk i Pomorze czekały od dawna. Europejska Agencja Kosmiczna potwierdziła, że dostała wspólne wystąpienie prezydent Aleksandry Dulkiewicz i marszałka Mieczysława Struka, a kierownictwo agencji zapoznało się z przedstawionymi argumentami. To jeszcze nie finał rywalizacji, ale już wyraźny znak, że gdańska kandydatura nie została odłożona na półkę. W tle są nauka, innowacje i ambicja, by kosmiczny projekt osadzić właśnie nad Bałtykiem.

  • Gdańsk przedstawił swoje atuty, a ESA odpowiedziała
  • Zespół zadaniowy sprawdza techniczne szczegóły i finansowanie
  • Stawka sięga dalej niż sam adres nowego centrum

Gdańsk przedstawił swoje atuty, a ESA odpowiedziała

W odpowiedzi podpisanej przez dyrektora generalnego ESA Josefa Aschbachera pojawiło się podziękowanie za przesłane stanowisko i jasny sygnał, że argumenty z Gdańska nie przeszły bez echa. Agencja zwróciła uwagę przede wszystkim na zaplecze badawcze i innowacyjne miasta oraz na możliwości współpracy transgranicznej w regionie Morza Bałtyckiego.

– Z dużym zainteresowaniem zapoznałem się z argumentami przedstawionymi przez Państwa na rzecz wyboru miasta Gdańska jako lokalizacji planowanego przez ESA centrum w Polsce (…) Pragnę wyrazić wdzięczność za zwrócenie się do ESA w tej sprawie – napisał Josef Aschbacher, dyrektor generalny ESA.

To ważne, bo w takich rozmowach liczy się nie tylko prestiż, ale też twarde argumenty: kadry, zaplecze naukowe, kontakt z biznesem i możliwość budowania współpracy na styku kilku krajów. Właśnie na to postawiły władze Gdańska i samorząd województwa.

Zespół zadaniowy sprawdza techniczne szczegóły i finansowanie

ESA poinformowała również, że działa już wspólna grupa zadaniowa utworzona przez Rzeczpospolitą Polską i agencję kosmiczną. To ona analizuje wymagania techniczne, zakres przyszłej działalności, model finansowania oraz możliwe lokalizacje centrum.

W praktyce oznacza to, że sprawa weszła w bardziej konkretną fazę. Na tym etapie nie rozstrzygają same deklaracje, ale to, czy miejsce da się dobrze obsłużyć organizacyjnie, technicznie i finansowo. Z tego powodu głos samorządów z Pomorza ma teraz znaczenie nie tylko symboliczne, lecz także robocze.

– Otrzymana odpowiedź potwierdza, że argumenty przedstawione przez Gdańsk i Pomorze zostały zauważone przez kierownictwo ESA i będą brane pod uwagę podczas prac nad wyborem lokalizacji centrum – mówi Paweł Orłowski, prezes InvestGDA.

– To ważny sygnał dla naszego miasta i regionu, które od lat konsekwentnie rozwijają potencjał w obszarze nowych technologii, badań oraz sektora kosmicznego – dodaje Sławomir Kossakowski, prezes Agencji Rozwoju Pomorza.

Stawka sięga dalej niż sam adres nowego centrum

Gdańsk od lat buduje pozycję na mapie nowoczesnych technologii i sektora kosmicznego. Jeśli centrum ESA powstałoby właśnie tutaj, mogłoby stać się mocnym impulsem dla środowiska naukowego, firm technologicznych i instytucji, które już dziś pracują na rzecz rozwoju innowacji w regionie.

Władze miasta i województwa zapowiadają dalsze wsparcie dla tej kandydatury. To pokazuje, że walka o centrum ESA nie jest jednorazowym gestem, lecz konsekwentnym zabieganiem o projekt, który mógłby wzmocnić pozycję Polski w europejskim sektorze kosmicznym i dodać Gdańskowi kolejny, bardzo ambitny kierunek rozwoju.

na podstawie: Urząd Miejski Gdańsk.