Gdańskie tramwaje mają 150 lat. Od koni do całkowicie niskiej podłogi

Gdańskie tramwaje mają 150 lat. Od koni do całkowicie niskiej podłogi

FOT. ZTM Gdańsk

Na gdańskich torach kursują dziś nowoczesne wagony, ale ich historia zaczęła się znacznie skromniej – od koni, pierwszych mijanek i jednego krótkiego odcinka na trasie do Oliwy. Jubileusz 150-lecia tramwajów nie jest tylko rocznicą z kalendarza. To opowieść o sieci, która rosła wraz z miastem, przechodziła przez wojnę, odbudowę i wielką modernizację. Podczas inauguracji obchodów przypomniano też, że tramwaj wciąż pozostaje jednym z najważniejszych elementów codziennego ruchu w Gdańsku.

  • Od konnego kursu na Oliwę do elektrycznej sieci, która urosła wraz z miastem
  • Wojna zatrzymała tramwaje, lecz odbudowa ruszyła niemal od razu
  • Dziś gdańska flota jest całkowicie niskopodłogowa

Od konnego kursu na Oliwę do elektrycznej sieci, która urosła wraz z miastem

Pierwsze tramwaje wyjechały na gdańskie ulice w 1873 roku. Były konne, a więc zależne od siły zwierząt i rytmu miasta sprzed epoki elektryczności. Regularne kursy ruszyły 22 czerwca 1873 roku na trasie z Targu Siennego do Oliwy. Linia miała 9,3 km, łączyła ważne punkty miasta i już wtedy była rozwiązaniem nowoczesnym jak na swoje czasy.

W zajezdni w Oliwie czekało miejsce dla ponad stu koni, a po drodze urządzono 11 mijanek i 23 przystanki. Do obsługi zamówiono 18 wagonów w Hamburgu. Gdańsk bardzo wcześnie wszedł do grona europejskich miast, które stawiały na publiczny transport szynowy.

Prawdziwy przełom przyszedł pod koniec XIX wieku. W 1896 roku rozpoczęto wprowadzanie tramwaju elektrycznego, a razem z nim ruszyła sieć szybsza, pojemniejsza i bardziej wydajna. Kolejne trasy pojawiały się już etapami: do Oruni, Emaus, Wrzeszcza, Strzyży Dolnej, Bramy Żuławskiej i Dolnego Miasta. Sieć zaczęła przypominać układ naczyń połączonych, w którym każdy nowy odcinek zmieniał codzienny rytm przemieszczania się po mieście.

„Początkowo było to 18 pojazdów konnych, które jeździły na 9-kilometrowej trasie Targ Sienny – Oliwa. Dzisiaj mamy niemal 63 km” – przypomniała Aleksandra Dulkiewicz, prezydent Gdańska.

Wraz z rozwojem miasta rosła też sama sieć. Przed planowanym otwarciem Nowej Warszawskiej długość torów miała przekroczyć 65 km. To pokazuje skalę zmiany: od jednej konnej linii do systemu, który obejmuje dziś niemal całe miasto.

Wojna zatrzymała tramwaje, lecz odbudowa ruszyła niemal od razu

Rok 1945 przyniósł zniszczenia tak duże, że sieć trakcyjna przestała istnieć, a tory zostały ciężko uszkodzone. Żaden z wagonów nie nadawał się do ruchu. Mimo to odbudowa zaczęła się błyskawicznie, właściwie od razu po zakończeniu działań wojennych. Najpierw przywracano kolejne odcinki, potem budowano następne.

W 1946 roku powstała trasa z Oliwy do Sopotu, dzięki czemu tramwaje mogły kursować przez Oliwę do Śródmieścia Gdańska. To połączenie zniknęło dopiero w 1961 roku, kiedy część ruchu przejęła Szybka Kolej Miejska. Już w 1949 roku gdańskie tramwaje przewiozły 46,5 mln pasażerów. Rok 1951 przyniósł natomiast pierwsze po wojnie, fabrycznie nowe wagony krajowej produkcji.

W historii miejskiej komunikacji ważne były jednak nie tylko wojna i technika. Sebastian Zomkowski, dyrektor ZTM, zwrócił uwagę na dwa momenty, które jego zdaniem najmocniej ukształtowały tramwaje w Gdańsku.

„Najważniejszym wydarzeniem była komunalizacja zakładu w 1921 roku” – mówił.

Dodał też, że ogromne znaczenie miało wejście Polski do Unii Europejskiej. To właśnie wtedy pojawiły się środki, które pozwoliły odnowić tabor, naprawiać infrastrukturę i budować nowe trasy. W mieście, gdzie tramwaj od dawna nie jest dodatkiem, lecz podstawowym środkiem transportu, taka zmiana przełożyła się na codzienność tysięcy pasażerów.

Dziś gdańska flota jest całkowicie niskopodłogowa

Obecnie gdańska flota tramwajowa liczy 141 pojazdów, a każdego dnia prowadzi je około 300 motorniczych, w tym 100 kobiet. Przez rok tramwaje pokonują ponad 15 mln kilometrów, czyli średnio około 42 tys. kilometrów dziennie. To liczby, które dobrze pokazują skalę ruchu i wagę tej gałęzi komunikacji dla miasta.

Piotr Borawski, zastępca prezydenta ds. przedsiębiorczości i ochrony klimatu, przypomniał, że w ostatnich latach do miasta trafiło 70 nowoczesnych tramwajów Pesa Swing i Pesa Jazz Duo. Dzięki temu od 5 marca 2021 roku wszystkie gdańskie linie obsługiwane są wyłącznie przez wagony niskopodłogowe. Gdańsk stał się pierwszym polskim miastem z nieprzerwanie działającą komunikacją tramwajową, które ma w pełni niskopodłogową flotę.

Modernizacje nie kończą się na zakupie nowych pojazdów. Miasto prowadzi też gruntowne naprawy starszych tramwajów, obejmujące dach, wnętrze, kabiny motorniczych, nadwozie i podwozie. Efekt ma być odczuwalny dla pasażerów: większy komfort i mniejsza awaryjność.

Ważną częścią tej historii są także tramwaje zabytkowe. Maciej Lisicki, prezes Gdańskich Autobusów i Tramwajów, przypomniał o wyjątkowym tramwaju konnym z 1873 roku, który może być najstarszym takim pojazdem w Europie. W kolekcji są też Bergman, Ring, Konstal N, Konstal 102Na, Konstal 105N i trzywagonowy skład 105Na. To nie tylko muzealne eksponaty. Te wagony wyjeżdżają na linie turystyczne, biorą udział w wydarzeniach i przypominają, że gdańska komunikacja ma własną, dobrze udokumentowaną pamięć.

Obchody jubileuszu mają to wszystko połączyć z teraźniejszością. Wśród zapowiadanych elementów znalazły się:

  • konkursy przygotowane przez ZTM i Gdańskie Autobusy i Tramwaje,
  • bezpłatne przejazdy okolicznościowe,
  • festyn rodzinny,
  • tramwaj Dortmund oklejony jubileuszową grafiką, który ma pojawiać się na torach przez cały okres obchodów.

Ale najważniejsze pozostaje to, co od lat widać na ulicach: tramwaj w Gdańsku nie jest dekoracją. Jest codziennym środkiem transportu, który od 150 lat zmienia się razem z miastem.

na podstawie: Zarząd Transportu Miejskiego w Gdańsku.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (ZTM Gdańsk). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.