Gdańsk pamiętał o Wołyniu. Padły słowa o pamięci, prawdzie i pochówku

Gdańsk pamiętał o Wołyniu. Padły słowa o pamięci, prawdzie i pochówku

Przy pomniku na Starym Mieście w Gdańsku znów stanęły znicze i kwiaty, a obok mieszkańców pojawili się przedstawiciele władz miasta oraz Stowarzyszenia Rodzina Katyńska. W rocznicę Krwawej Niedzieli padły słowa o pamięci, prawdzie i godnym pochówku, ale też o tym, że odpowiedzią na tę zbrodnię nie może być nienawiść. W tle wybrzmiała skala mordów dokonanych na Wołyniu i fakt, że dla wielu rodzin ta historia wciąż nie ma domknięcia. Gdańskie uroczystości przypomniały, że część ocalałych po wojnie budowała tu swoje życie i zostawiła po sobie pamięć, której nie da się oddzielić od miasta.

  • Przy pomniku na Starym Mieście wybrzmiała pamięć o ofiarach
  • Krwawa Niedziela i skala zbrodni, której nie da się zamknąć w jednym zdaniu

Przy pomniku na Starym Mieście wybrzmiała pamięć o ofiarach

Znicze i kwiaty złożono przy Pomniku Pamięci Ofiar Eksterminacji Ludności Polskiej na Wołyniu, stojącym na Starym Mieście, w pobliżu kościoła św. Brygidy. W uroczystości uczestniczyli przedstawiciele władz Gdańska, mieszkańcy oraz osoby ze Stowarzyszenia Rodzina Katyńska. To właśnie tam przypomniano nie tylko o ofiarach, ale też o tych, którzy po wojnie przyjechali nad Motławę i zaczynali od nowa.

„Ofiarom Wołynia jesteśmy winni pamięć, prawdę i godny pochówek. Nie zemstę i nienawiść” – podkreśliła prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz.

Prezydent zwróciła uwagę, że wielu ocalałych wróciło po wojnie właśnie do Gdańska, gdzie pracowali, wychowywali dzieci i wnuki, a równocześnie nosili w sobie wspomnienie domów spalonych na Kresach.

„To wciąż niezabliźniona rana” – oceniła Agnieszka Owczarczak, przewodnicząca Rady Miasta Gdańska.

Krwawa Niedziela i skala zbrodni, której nie da się zamknąć w jednym zdaniu

W przywołanej podczas uroczystości historii najważniejszą datą pozostaje 11 lipca 1943 roku, czyli Krwawa Niedziela. Tego dnia doszło do skoordynowanych ataków na polską ludność w około 100 miejscowościach na Wołyniu. Według podanych danych w latach 1939–1946 nacjonaliści ukraińscy z Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów, Ukraińskiej Powstańczej Armii i innych formacji działających na ziemiach Kresów Wschodnich zamordowali ponad 100 tysięcy Polaków, głównie mieszkańców wsi.

W tekście przypomniano też, że zniszczono ich dorobek i doprowadzono do uchodźstwa setek tysięcy osób z przedwojennych wschodnich województw II Rzeczypospolitej. Ta część historii od lat wraca w Polsce nie tylko jako zapis liczbowy, ale przede wszystkim jako sprawa rodzin, które wciąż szukają miejsca pamięci i godnego pochówku dla bliskich.

Od 2025 roku 11 lipca ma również państwowy wymiar pamięci. Sejm ustanowił ten dzień Narodowym Dniem Pamięci o Polakach – Ofiarach Ludobójstwa dokonanego przez OUN i UPA na ziemiach wschodnich II Rzeczypospolitej Polskiej.

na podstawie: Urząd Miejski w Gdańsku.