[PIŁKA NOŻNA] Bałtyk Koszalin – Gedania Gdańsk 3:1. Betclic 3. Liga Grupa 2 (Grupa II), 10. kolejka

[PIŁKA NOŻNA] Bałtyk Koszalin – Gedania Gdańsk 3:1. Betclic 3. Liga Grupa 2 (Grupa II), 10. kolejka

Dwa punkty dzielą teraz beniaminków w tabeli: Bałtyk Koszalin zajmuje 11. miejsce z dorobkiem 12 punktów, a Gedania Gdańsk jest dwunasta i ma ich 10. Taki układ przyniosło sobotnie spotkanie 10. kolejki – Bałtyk Koszalin pokonał u siebie Gedanię Gdańsk 3:1. Dla gdańskich kibiców to rozczarowujący wynik, zwłaszcza że do 68. minuty ich drużyna pozostawała w grze o zwycięstwo.

Stawka tego meczu była czytelna już przed pierwszym gwizdkiem. Oba zespoły, które w tym sezonie debiutują na tym poziomie rozgrywek, szukają punktów pozwalających umocnić się w tabeli. Gedania przyjechała do Koszalina po efektownym zwycięstwie 6:1 nad Kotwicą Kórnik z 19 września. Tamten wynik zakończył jej 50-dniową serię bez wygranej i dawał powody, by liczyć na kolejny udany występ. Bałtyk miał jednak własny plan, a sobotnie popołudnie ułożyło się po jego myśli.

Wrześniowe wyniki pokazują, jak różne emocje towarzyszyły ostatnio gdańszczanom. Na początku miesiąca przegrali 3:4 z Polonią Środa Wielkopolska, później przyszło wysokie zwycięstwo nad Kotwicą. Wyjazd do Koszalina miał pokazać, czy za tą poprawą pójdą kolejne punkty. Również Bałtyk nie przystępował do spotkania z równą serią wyników: w pięciu poprzednich meczach odniósł dwa zwycięstwa, zanotował remis i poniósł dwie porażki.

Krauze trafił z dystansu, Dowgiałło odpowiedział głową

Pierwsza bramka padła w 22. minucie. Alan Krauze uderzył sprzed pola karnego i dał gospodarzom prowadzenie 1:0. Gedania nie musiała długo czekać na odpowiedź: w 36. minucie Szymon Dowgiałło wykorzystał dośrodkowanie i strzałem głową doprowadził do remisu. Przy stanie 1:1 obie drużyny schodziły na odpoczynek, a goście mieli za sobą udaną reakcję na stratę gola.

W pierwszej części nie brakowało też nerwowego momentu pod bramką gdańszczan. Po próbie wybicia piłki przez zawodnika Gedanii futbolówka trafiła w słupek własnej bramki. Tym razem skończyło się bez gola. Dla zespołu z Gdańska najważniejsze było jednak to, że mimo prowadzenia Bałtyku potrafił wrócić do wyniku jeszcze przed upływem 45 minut.

Stępnik dał Bałtykowi prowadzenie, Hrybau ustalił wynik

Po wznowieniu gry Gedania początkowo miała inicjatywę. Remis utrzymywał się jednak tylko do 68. minuty, kiedy Stępnik ponownie wyprowadził Bałtyk na prowadzenie. Przy wyniku 2:1 goście musieli już szukać odpowiedzi, lecz następna bramka także padła dla gospodarzy. W 87. minucie Nikita Hrybau trafił po rzucie rożnym i ustalił wynik na 3:1.

Z gdańskiej perspektywy boli przede wszystkim to, że po wyrównaniu drużyna przez długi czas pozostawała blisko korzystnego rezultatu. Ostatecznie z Koszalina wraca bez punktów, a Bałtyk kończy 10. kolejkę dwa oczka przed nią. Jeszcze tydzień wcześniej, po wysokiej wygranej nad Kotwicą, w Gedanii można było mówić o wyraźnej poprawie nastrojów. Sobotni mecz przypomniał, jak szybko sytuacja w lidze potrafi znów stać się trudniejsza.

Po dziesięciu meczach oba zespoły są blisko siebie w tabeli, ale to koszalinianie mogą patrzeć na nią z lepszej pozycji. Dla Gedanii następne spotkania będą okazją, by odrobić stracone punkty. Po meczu z Victorią czeka ją wyjazd do Chemika Bydgoszcz 10 października, a tydzień później podejmie Stargard Szczeciński. Bałtyk po wyjeździe do Nowego Stawu zagra u siebie z Unią Swarzędz.

Teraz przed gdańszczanami okazja do odpowiedzi u siebie. W następnej kolejce, 3 października, Gedania zagra z Victorią Września. Bałtyk tego samego dnia czeka wyjazdowe spotkanie z Gromem Nowy Staw.

Bałtyk KoszalinStatystykaGedania Gdańsk
3Gole1
Ładuję tabelę…

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji