Specjalna łódka kosi rośliny w gdańskich zbiornikach. Po co są te prace?

Specjalna łódka kosi rośliny w gdańskich zbiornikach. Po co są te prace?

Zdjęcie poglądowe wygenerowane przez AI

Na tafli wody pojawiają się koszące nożyce i specjalne grabie. Operator łódki przycina roślinność w zbiornikach retencyjnych, ale nie usuwa jej całkowicie. W Gdańsku takie prace pomagają pogodzić ochronę przyrody z prawidłowym działaniem zbiorników. Znaczenie ma także to, czym mieszkańcy karmią ptaki.

  • Koszenie roślinności ma ograniczać jej nadmierny rozrost
  • Ponad 50 zbiorników wymaga różnych zabiegów
  • Karmienie ptaków zwiększa ilość związków w wodzie

Koszenie roślinności ma ograniczać jej nadmierny rozrost

Specjalistyczna łódka, nazywana „wodnym fryzjerem”, służy do wykaszania roślin unoszących się na powierzchni zbiorników. Zwykle są to rośliny bez korzeni sięgających dna. Przycięte fragmenty są następnie wywożone.

Roślinność wodna, w tym trzcina, pełni wiele pożytecznych funkcji. Tworzy siedliska, zapewnia organizmom schronienie i miejsca żerowania, a także uczestniczy w naturalnym oczyszczaniu wody. Jej nadmiar może jednak ograniczać dostęp światła, zmieniać warunki tlenowe i utrudniać działanie urządzeń wodnych.

„Strzyżenie” nie polega na całkowitym usuwaniu roślinności. Wręcz przeciwnie. Zależy nam na zachowaniu jej przyrodniczej funkcji – zaznacza Agnieszka Kowalkiewicz, rzeczniczka prasowa Gdańskich Wód.

Oznacza to, że widoczna na powierzchni roślinność nie musi świadczyć o zaniedbaniu zbiornika. Część z niej pozostawia się właśnie po to, by nadal pełniła funkcję przyrodniczą, a prace obejmują przede wszystkim nadmiernie rozrastające się fragmenty.

Ponad 50 zbiorników wymaga różnych zabiegów

Gdańskie Wody utrzymują ponad 50 zbiorników retencyjnych. Każdy z nich ma inne warunki, dlatego częstotliwość koszenia i zakres pozostałych prac dobiera się osobno dla konkretnego miejsca.

Znaczenie ma między innymi pojemność i konstrukcja zbiornika, nasłonecznienie, przepływ oraz natlenienie wody. Różnią się także roślinność przy brzegach, mikroorganizmy i bakterie obecne w wodzie oraz osadach dennych.

Zbiorniki różnią się nie tylko pojemnością czy konstrukcją, ale również warunkami przyrodniczymi – mówi Agnieszka Kowalkiewicz.

Podczas sezonowych prac specjalistyczna łódka wykaszała roślinność między innymi na zbiornikach:

  • Jelitkowska,
  • Orłowska,
  • Chłopska,
  • Subisława,
  • Grunwaldzka,
  • Spacerowa,
  • Bytowska 4,
  • Wieżycka,
  • Budowlanych,
  • Osowa II,
  • Świętokrzyska II, w części zbiornika,
  • Kolorowy,
  • Jabłoniowa.

Roślinność widoczną na lustrze wody usuwano także ze stawów Goplańska, Chirona, Górnego i Dolnego Stawu Potoku M2 oraz Stawu Cyganka. Nie wszędzie potrzebna była praca „wodnego fryzjera”, ale wszystkie te miejsca są objęte innymi zabiegami eksploatacyjnymi, na przykład wykaszaniem skarp.

Karmienie ptaków zwiększa ilość związków w wodzie

Na stan zbiorników wpływają nie tylko zabiegi prowadzone przez Gdańskie Wody. Znaczenie mają również codzienne zachowania osób odwiedzających te miejsca. Szczególnie problematyczne jest wrzucanie do wody chleba i resztek jedzenia.

Taki pokarm szkodzi ptakom, a dodatkowo zwiększa ilość związków biogennych w wodzie. Może to sprzyjać eutrofizacji, zakwitom glonów i spadkowi zawartości tlenu. W efekcie pogarszają się warunki dla organizmów wodnych, a zbiornik może wymagać częstszych prac pielęgnacyjnych.

Gdańskie Wody wyjaśniają ten mechanizm w animacji „Powodujesz szkody, gdy wrzucasz chleb do wody”. Rezygnacja z dokarmiania ptaków pieczywem ogranicza więc nie tylko zagrożenie dla samych zwierząt, lecz także dopływ substancji, które pogarszają jakość wody.

na podstawie: Portal gdansk.pl.

Ilustracja ma charakter poglądowy i została wygenerowana przez sztuczną inteligencję — nie jest fotografią rzeczywistego zdarzenia.

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji