83 lata i setki wpisów. Lech Wałęsa prowadzi własne media

83 lata i setki wpisów. Lech Wałęsa prowadzi własne media

Zdjęcie poglądowe wygenerowane przez AI

Na ekranie pojawia się ognisty Feniks, obok niego wielka liczba 83 i uniesiona dłoń z gestem zwycięstwa. Lech Wałęsa nie ogranicza się do oficjalnych komunikatów – w jego mediach społecznościowych polityka sąsiaduje ze zdjęciami z podróży, spotkań i zwykłych chwil. Gdański noblista od lat sam buduje tam swój wizerunek, a jego wpisy wciąż wywołują zarówno wsparcie, jak i ostre komentarze.

Późnym wieczorem 28 września Lech Wałęsa opublikował na Facebooku wpis z okazji 83. urodzin. Do tekstu dołączył film przygotowany z wykorzystaniem sztucznej inteligencji. Były prezydent idzie na nim z uniesioną ręką, a za jego plecami pojawia się Feniks powstający z popiołów. W tle wybrzmiewa fragment utworu Jacka Kaczmarskiego, a centralnym elementem nagrania pozostaje liczba 83.

„83 lata chodzę po tej ziemi. Niejedno widziałem, niejedną walkę stoczyłem i niejeden raz trzeba było zaczynać od nowa” – napisał Lech Wałęsa na swoim profilu na Facebooku.

W dalszej części wpisu noblista wrócił do tematu wolności. Zaznaczył, że została ona wywalczona, ale jej posiadanie nie wystarcza – trzeba jeszcze umieć rozsądnie z niej korzystać. To charakterystyczny przykład sposobu, w jaki Wałęsa łączy osobiste refleksje z komentarzem dotyczącym spraw publicznych.

  • Facebook Wałęsy łączy politykę z codziennością
  • Zwolennicy bronią noblisty, krytycy kwestionują jego obecność w sieci
  • Wpisy z leczenia pokazały prywatną stronę byłego prezydenta

Facebook Wałęsy łączy politykę z codziennością

Profil na Facebooku powstał w 2010 roku i obserwuje go około 327 tys. osób. Instagram, uruchomiony przez Wałęsę osiem lat później, zgromadził ponad 50 tys. obserwujących. W obu miejscach były prezydent publikuje osobiście, bez stylizacji typowej dla kont prowadzonych wyłącznie przez agencję komunikacyjną.

Obok relacji ze spotkań politycznych i podróży pojawiają się fotografie z życia prywatnego. Wałęsa pokazuje między innymi:

  • spotkania z Janem Pawłem II, Melem Gibsonem, XIV Dalajlamą i królową Elżbietą II,
  • rozmowy z dawnymi kolegami ze stoczni,
  • spacery, jazdę na rowerze i wędkowanie,
  • wypoczynek w Darłowie,
  • codzienne zdjęcia, także z kubkiem piwa.

W jednym z podpisów napisał: „Dobre piwko nie jest złe”. Innym razem relację znad Jeziora Gopło opatrzył informacją o oczekiwaniu na rybę. Takie publikacje sprawiają, że odbiorca widzi nie tylko działacza „Solidarności”, prezydenta i laureata Pokojowej Nagrody Nobla, lecz także starszego mężczyznę pokazującego własne zainteresowania i rytm dnia.

Media społecznościowe stały się również zapisem intensywnych podróży. Podczas dwutygodniowego tournée po Stanach Zjednoczonych i Kanadzie Wałęsa relacjonował kolejne spotkania, przejazdy i rozmowy. Dla osoby po osiemdziesiątce, zmagającej się z problemami zdrowotnymi związanymi z wiekiem, był to wymagający plan. W relacjach pojawiali się jednak ludzie, którzy przychodzili zobaczyć uczestnika przełomowych wydarzeń, porozmawiać z nim i zrobić wspólne zdjęcie.

Zwolennicy bronią noblisty, krytycy kwestionują jego obecność w sieci

Aktywność Wałęsy w internecie od dawna budzi spory. Zwolennicy uważają, że bezpośrednie wpisy pozwalają mu utrzymywać kontakt z odbiorcami i odpowiadać na krytykę. W komentarzach często wracają wspomnienia strajków, stanu wojennego, pokojowej zmiany ustroju oraz Pokojowej Nagrody Nobla.

Marian Waszkielewicz, komentując profil Wałęsy, przekonywał, że część przeciwników nie potrafi zaakceptować pokojowego przebiegu przemian w Polsce. Jego zdaniem właśnie brak wojny domowej i rozlewu krwi sprawił, że bohater przemian nie dla wszystkich stał się postacią łatwą do zaakceptowania.

Były prezydent wykorzystuje Facebook także jako miejsce odpowiedzi na ataki. Dzięki publikacjom może przedstawiać własną wersję wydarzeń i liczyć na reakcje osób, które nie zgadzają się z hejtem kierowanym pod jego adresem. Komentarze pojawiają się zarówno pod nazwiskiem, jak i anonimowo.

Nie brakuje jednak głosów, że osoba o takiej randze powinna ostrożniej dobierać treści. W 2018 roku, gdy Wałęsa zakładał konto na Instagramie, dr Łukasz Przybysz z Instytutu Dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego oceniał w rozmowie z Wirtualną Polską, że internetowa aktywność byłego prezydenta jest wyrazista i przyciąga uwagę.

„Od dawna wizualnie istnieje w sieci. Są to dość przykuwające wzrok komunikaty. Więc myślę, że Instagram jest dla niego odpowiedni” – powiedział dr Łukasz Przybysz, cytowany przez Wirtualną Polskę.

Z kolei Maciej Wernio, redaktor naczelny noizz.pl, twierdził, że Wałęsa powinien zniknąć z internetu dla własnego dobra. Krytyczne komentarze pojawiały się także przy okazji relacji z leczenia w Lądku-Zdroju. Polsat News informował wówczas, że większość odbiorców reagowała życzliwie, ale część internautów drwiła z byłego prezydenta.

Wpisy z leczenia pokazały prywatną stronę byłego prezydenta

Szczególną popularność zdobyły relacje z pobytu w uzdrowisku. Wałęsa fotografował posiłki, opisywał dietę i lecznicze kąpiele, a swoje obserwacje zapisywał bez urzędowego dystansu. W jednym z wpisów informował, że po dwóch dekadach stosowania insuliny odstawił ją na kilka dni i obserwował wyniki. Podkreślał przy tym, że nowa dieta nie od razu mu smakowała, ale stopniowo się do niej przyzwyczajał.

NaTemat opisywał te publikacje jako serię, która wywoływała uśmiech i zachęcała internautów do kibicowania byłemu prezydentowi. Z perspektywy odbiorcy widać tu także inną funkcję jego profili: to nie tylko kanał politycznego komentarza, ale cyfrowy pamiętnik, w którym historia przeplata się z codziennością.

Dla młodszych osób, znających Wałęsę głównie z podręczników, zdjęcia i krótkie wpisy tworzą bardziej osobisty obraz dawnego przywódcy „Solidarności”. Starszym odbiorcom pozwalają zobaczyć człowieka, który poza rolą noblisty i polityka pokazuje również swoje słabości, poczucie humoru, przyzwyczajenia oraz potrzebę kontaktu z publicznością. W tym sensie media społecznościowe stały się dla gdańszczanina kolejnym miejscem samodzielnego opowiadania o sobie.

na podstawie: Portal gdansk.pl.

Ilustracja ma charakter poglądowy i została wygenerowana przez sztuczną inteligencję — nie jest fotografią rzeczywistego zdarzenia.

Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji