Odmulanie bez spuszczania wody. Tak czyszczą zbiornik Orłowska II

Odmulanie bez spuszczania wody. Tak czyszczą zbiornik Orłowska II

Zdjęcie poglądowe wygenerowane przez AI

Muł można usunąć z dna, nie opróżniając całego zbiornika. W Orłowskiej II osad zasysa specjalna maszyna, a woda po przefiltrowaniu wraca do zbiornika. Zanim rozpoczęto prace, ryby przeniesiono do sąsiedniego akwenu, a płazy zabezpieczono przed wejściem w obszar robót.

Zbiornik Orłowska II ma pojemność 15 tys. m sześc. i gromadzi deszczówkę spływającą z obszaru 220 hektarów. To około 40 ulic w rejonie Żabianki, Wejhera, Jelitkowa i Tysiąclecia oraz części Oliwy. Usuwanie osadów pomaga utrzymać jego zdolność do gromadzenia wody opadowej.

  • Refulator zasysa muł, a geotuby oddzielają go od wody
  • Ryby przeniesiono, a koparki mają pracować tylko przy kolektorze

Refulator zasysa muł, a geotuby oddzielają go od wody

Pierwszy etap odmulania oparto na refulacji, czyli hydraulicznym wydobywaniu upłynnionego mułu. Po dnie porusza się maszyna gąsienicowa z urządzeniem przypominającym dużą rurę odkurzacza. Zasysany osad trafia do pięciu geotub ustawionych przy brzegu.

Geotuby działają jak wielkie worki filtracyjne. Woda przechodzi przez ich materiał i wraca do zbiornika, a muł pozostaje w środku. Sam etap refulacji trwa około dwóch tygodni. W przeciwieństwie do tradycyjnego wybierania osadu koparkami nie wymaga całkowitego spuszczenia wody.

„Dzięki temu, że refulacja nie wymaga całkowitego spuszczenia wody, jest metodą przyjaźniejszą dla środowiska, dla istot żyjących w zbiornikach, w tym płazów” – mówi Mariusz Wilk, mistrz rejonu Zachód Oliwa w Gdańskich Wodach.

Przed rozpoczęciem prac wokół zbiornika rozstawiono siatkę, która ma ograniczyć przemieszczanie się płazów. Co 30 metrów umieszczono wiaderka-pułapki. Zwierzęta wyjmowane są z nich raz dziennie i przenoszone z powrotem do wody. Zabezpieczenia uzgodniono z Regionalną Dyrekcją Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Gdańsku.

Więcej lokalnych informacji z Gdańska jest na glosgdanska.pl. Sprawdź też, co dzieje się w najbliższych dniach – wydarzenia i imprezy zbieramy na glosgdanska.pl/wydarzenie.

Ryby przeniesiono, a koparki mają pracować tylko przy kolektorze

Przed odmulaniem firma ichtiologiczna odłowiła 1242 ryby o łącznej masie 290,7 kg. Wśród nich były między innymi szczupaki, leszcze, liny, płocie, okonie i węgorze. Połów przewieziono w napowietrzanym, termoizolacyjnym zbiorniku do pobliskiego zbiornika Orłowska, położonego w tej samej zlewni. Przeniesienie odbyło się za zgodą i pod nadzorem Polskiego Związku Wędkarskiego Okręgu w Gdańsku.

„Ryby zostaną już w nowym środowisku” – mówi Agnieszka Kowalkiewicz, rzeczniczka Gdańskich Wód.

Po pracy refulatora zaplanowano dokończenie odmulania koparkami zwanymi longami. Mają działać tylko w najbardziej zamulonym miejscu, przy wlocie kolektora z wodą deszczową od strony ul. Orłowskiej. Warstwa mułu sięga tam nawet 60 cm, podczas gdy średnio w zbiorniku wynosi około 30 cm. Mariusz Wilk wyjaśnia, że obniżenie poziomu wody o 40 cm pozwala dotrzeć koparce do tego fragmentu, pozostawiając około 30 cm wody w pozostałej części akwenu.

Wydobyty materiał po wyschnięciu zostanie przekazany do odpowiedniego zagospodarowania. Zbiorniki retencyjne odmula się przeciętnie co 5–10 lat, choć częstotliwość zależy od otoczenia. Zbiornik Nowiec II, położony przy terenach leśnych, wymaga takich prac częściej, bo wraz z deszczówką trafia do niego dużo gałązek i igieł.

Refulacja jest obecnie sprawdzana na Orłowskiej II pod kątem skuteczności i możliwości wykorzystania jej przy kolejnych zbiornikach. Gdańskie Wody oceniają więc nie tylko sam sposób usuwania osadu, lecz także to, czy pozwoli ograniczyć użycie koparek przy przyszłych pracach.

na podstawie: Portal gdansk.pl.

Ilustracja ma charakter poglądowy i została wygenerowana przez sztuczną inteligencję — nie jest fotografią rzeczywistego zdarzenia.

Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji