Przekraczanie prędkości oraz inne wykroczenia drogowe mają swoje reperkusje. Na własnej skórze przekonała się o tym pewna kobieta. Zatrzymano jej uprawnienia do kierowania pojazdami. Niezrażona tym faktem nadal prowadziła samochód, popełniając kolejne wykroczenia. Podczas jednej z takich sytuacji interweniowali strażnicy miejscy.
352

Niedziela, 10 listopada. Około godziny 8:00 patrol z Referatu IV jechał ulicą Słowackiego. W pewnej chwili funkcjonariusze zauważyli samochód zaparkowany za zakazem zatrzymywania się. Kobieta siedząca za kierownicą powiedziała strażnikom, że nie zauważyła znaku. Tłumaczyła, że zatrzymała się tylko na chwilę, aby odebrać telefon. Gdy strażnicy poprosili o dokumenty, odpowiedziała, że nie ma ich przy sobie. Zapewniała jednak, że posiada uprawnienia do kierowania autem. Mundurowi nie dali wiary jej słowom i wezwali policję.

Kierująca podczas interwencji zachowywała się nerwowo. Prosiła, żeby ją puścić. Chciała nawet wypisać oświadczenie, że posiada stosowne dokumenty. Tłumaczyła nam, że się śpieszy. Poinformowała, że jest przewoźnikiem i musi jechać realizować kolejne zlecenia – mówi strażnik Izabela Kochańska.

Po sprawdzeniu danych przez policjantów z Wydziału Ruchu Drogowego okazało się, że kobieta przekroczyła liczbę dopuszczalnych punktów karnych i ma zatrzymane prawo jazdy na trzy miesiące. Za popełnione wykroczenie otrzymała mandat. Dodatkowo policjanci poinformowali kobietę, że złożą wniosek o zatrzymanie prawa jazdy na kolejny kwartał.


1000 Znaków do wykorzystania