Mistrzowie rzemiosła przypomnieli dawne zawody - opowieści od kominiarza po witrażystę

Na gdańskich ulicach znów szmer młotów i szept nici. Podczas Pomorskiego Roku Rzemiosła mieszkańcy spotkali rzemieślników, którzy noszą w sobie rodzinne warsztaty, nietypowe drogi do zawodu i opowieści o przetrwaniu tradycji. To cykl, który pokazuje, że fachy nie zniknęły - zmienia się jedynie sposób ich opowiadania.
- Pomorski Rok Rzemiosła jako pretekst do rozmów i wspomnień
- W Gdańsku spotkaliśmy kominiarza, lutnika, witrażystę i kolejnych mistrzów
Pomorski Rok Rzemiosła jako pretekst do rozmów i wspomnień
W centrum projektu stał jubileusz 80-lecia Pomorskiej Izby Rzemieślniczej Małych i Średnich Przedsiębiorstw — to on zainspirował cykl filmów i spotkań z mistrzami. W materiałach organizatorzy szukali rzemieślników o najdłuższej gdańskiej tradycji, by kamera pokazała ich warsztaty, narzędzia i historie, często prowadzące przez nietypowe życiowe wybory. Rozmowy prowadził Piotr Grzelak, z-ca prezydenta Gdańska ds. zrównoważonego rozwoju i gospodarki, który tłumaczył intencję projektu:
“Dlaczego akurat rok 2025 był Rokiem Rzemiosła? Odpowiedź jest prosta: mieliśmy bowiem jubileusz 80-lecia Pomorskiej Izby Rzemieślniczej Małych i Średnich Przedsiębiorstw.”
— Piotr Grzelak
W Gdańsku spotkaliśmy kominiarza, lutnika, witrażystę i kolejnych mistrzów
Lista bohaterów cyklu to krótkie nazwiska z wielką historią:
- Andrzej Brzoza oraz synowie Radosław Brzoza i Tomasz Brzoza - kominiarze, rodzinna tradycja przekazywana z pokolenia na pokolenie.
- Jacek Sikorski i Łukasz Sikorski - lutnicy, którzy pracują nad instrumentami i detalami wymagającymi precyzji.
- Sebastian Pawlak - witrażysta, łączący warsztat z twórczą interpretacją szkła.
- Andrzej Paradowski - cukiernik, reprezentant rzemiosła, które łączy kunszt z gastronomią.
- Robert Dziekoński - krawiec, specjalista od dopasowania i detalu.
- Władysław Chumowicz - introligator, opiekun papieru i oprawy.
W krótkich filmach i spotkaniach każdy z nich opowiadał o narzędziach, codziennych wyzwaniach i powodach, dla których warto zachować zawody rzemieślnicze na mapie miasta. Materiały pokazują warsztaty, dźwięk pracy i przedmioty, które dla mistrzów są równocześnie instrumentami i pamiątkami.
Mimo że to seria celebrująca rzemiosło, w tle widać też pytania o przyszłość fachów - jak przekonać młodsze pokolenia, jak łączyć tradycję z nowymi technologiami, jak znaleźć klientów poza lokalnym rynkiem. Na filmach nie brakuje prostych gestów - podania narzędzia, spojrzenia na gotowy wyrób - które mówią więcej niż definicje.
Perspektywa mieszkańca - co z tego wynika dla codziennego życia
Dla mieszkańca Gdańska taka seria to przypomnienie, że rzemiosło jest blisko: nie tylko jako atrakcja, lecz jako usługa i osobisty kontakt z wykonawcą. W praktyce oznacza to łatwiejsze znalezienie fachowca do naprawy, renowacji czy wykonania na zamówienie — często z doradztwem, które masowa produkcja nie oferuje. Jeśli ktoś szuka indywidualnego podejścia do instrumentu, szkła, odzieży czy książki, warto pamiętać o nazwiskach i warsztatach pokazanych w cyklu — to także wsparcie dla drobnych przedsiębiorstw, które utrzymują tradycję rzemiosła w mieście.
Źródła projektu przypominały też o wydarzeniach towarzyszących - konferencjach i gali finałowej - które miały podsumować i spojrzeć w przyszłość rzemiosła na Pomorzu.
na podstawie: Urząd Miejski w Gdańsku.
Autor: krystian

