Wygrana bez nagrody. Energa Trefl kończy sezon o krok od play-offów

2 min czytania
Wygrana bez nagrody. Energa Trefl kończy sezon o krok od play-offów

FOT. Urząd Miejski w Gdańsku

Na parkiecie było 3:0, ale na tablicy sezonu – bolesna luka. Energa Trefl Gdańsk wygrała ostatni mecz, a mimo to wypadła z walki o play-offy jeszcze przed decydującą fazą rozgrywek. W ostatnim spotkaniu gdańszczanie pokazali pewność i porządek, lecz wcześniejsze potknięcia okazały się zbyt kosztowne. Dla zespołu to koniec sezonu w marcu i wieczór, w którym zwycięstwo nie przyniosło ulgi.

  • Ostatni mecz dał tylko krótką radość
  • W sezonie było za dużo nerwów, a za mało punktów

Ostatni mecz dał tylko krótką radość

Gdańszczanie zamknęli sezon pewnym zwycięstwem nad Barkomem Każany Lwów. Wynik 3:0 wyglądał dobrze, a sety – 25:21, 25:20 i 25:16 – nie zostawiały złudzeń, kto tego dnia był lepszy. Na boisku Energa Trefl miała kontrolę, ale poza nim sytuacja była już przesądzona.

O play-offach decydowała nie tylko ostatnia kolejka. Gdańszczanie długo trzymali się w grze, jednak na finiszu wyprzedziła ich ZAKSA Kędzierzyn-Koźle i to ona zagra z Aluronem Zawiercie . Dla Trefla oznaczało to 9. miejsce w PlusLidze i koniec sezonu bez wejścia do czołowej ósemki.

– To słodko gorzki wieczór. Mecz wygraliśmy, ale czujemy ogromne rozgoryczenie i smutek, że nie zagramy w play-offach, a to był nasz główny cel – powiedział trener Mariusz Sordyl.

W sezonie było za dużo nerwów, a za mało punktów

Kapitan Moustapha M’Baye po ostatnim gwizdku nie szukał wymówek. Mówił o konieczności spokojnej analizy całych rozgrywek i o tym, że drużyna dawała kibicom sporo emocji. W jego słowach wybrzmiała też prawda o wielu spotkaniach rozstrzyganych dopiero w tie-breakach – widowiskowych, ale punktowo często zbyt kosztownych.

– Dostarczaliśmy kibicom dużo emocji, często graliśmy tie-breaki, przedłużaliśmy spotkania do pięciu setów. Zabrakło nam jednak punktów do play-offów – stwierdził kapitan.

To właśnie ta mieszanka dobrych fragmentów i zgubionych punktów zbudowała cały obraz sezonu. Energa Trefl potrafiła wygrywać, potrafiła walczyć do końca, ale na mecie zabrakło jednego mocniejszego finiszu. Ostatecznie w Gdańsku zostaje poczucie niedosytu, bo plan minimum był znany od początku, a mimo to nie udało się go dowieźć.

na podstawie: Urząd Miejski w Gdańsku.

Autor: krystian