Gdańscy uczniowie wrócili z Walencji z lekcją paelli i hotelowej dyscypliny

Gdańscy uczniowie wrócili z Walencji z lekcją paelli i hotelowej dyscypliny

W Walencji młodzież z Gdańska nie siedziała nad podręcznikami, tylko stała przy kuchennych blatach i hotelowych korytarzach, ucząc się zawodu tam, gdzie tempo wyznacza morze, goście i zapach smażonych owoców morza. Staż dał im nie tylko nowe umiejętności, ale też solidną szkołę samodzielności, współpracy i odnajdywania się w obcym rytmie dnia. W tle było hiszpańskie jedzenie, języki i Las Fallas – święto, które trudno porównać z czymkolwiek znanym z Polski.

  • Walencja zamiast szkolnej sali i paella pod okiem szefów kuchni
  • Hotelowe korytarze pokazały im zupełnie inny rytm pracy
  • Las Fallas, wybrzeże i miasta, które zostają w pamięci na dłużej

Walencja zamiast szkolnej sali i paella pod okiem szefów kuchni

Uczniowie ZSGH w Gdańsku wyjechali do Hiszpanii w ramach Erasmus+ i właśnie w Walencji uczyli się tego, czego nie da się w pełni pokazać w szkolnej pracowni. Młodzież kształcąca się w zawodach gastronomicznych poznawała kuchnię hiszpańską od strony, którą zna się dopiero po wejściu na profesjonalne zaplecze – od przygotowania dań z owoców morza po pracę w tempie narzucanym przez restauracyjną salę.

Ważną rolę w organizacji stażu odegrała lokalna instytucja EducaProjects, dzięki której możliwe było nawiązanie współpracy z renomowanymi restauracjami i hotelami. To właśnie tam uczniowie stykali się z codziennością branży HoReCa, pracując pod okiem doświadczonych szefów kuchni i sprawdzając, jak wygląda jakość oceniana przez wymagających gości, a czasem także przez krytyków Michelin.

Hotelowe korytarze pokazały im zupełnie inny rytm pracy

Równolegle doświadczenie zbierali uczniowie kierunku hotelarskiego. W obiektach noclegowych poznawali standardy obsługi gościa w części mieszkalnej hotelu, a przy okazji mogli porównać, czym różni się funkcjonowanie tej branży w Polsce i w Hiszpanii. Dla nich była to nie tylko nauka procedur, lecz także lekcja uważności na detale, bo w hotelarstwie drobiazgi często decydują o całym wrażeniu gościa.

Taki wyjazd pokazuje też, że zawodowa edukacja nie kończy się na ćwiczeniach w kraju. Zagraniczny staż pozwala młodym ludziom zobaczyć, jak wygląda realna praca z klientem w innym standardzie, innym języku i innym tempie. To doświadczenie szczególnie cenne dla tych, którzy myślą o pracy w gastronomii i hotelarstwie, czyli sektorach opartych na precyzji, kulturze obsługi i odporności na codzienny pośpiech.

Las Fallas, wybrzeże i miasta, które zostają w pamięci na dłużej

Wyjazd nie ograniczał się do obowiązków zawodowych. Duże wrażenie na uczniach zrobiło Las Fallas – jedno z najbardziej widowiskowych świąt w Hiszpanii, wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Przez trzy tygodnie miasto żyje wtedy hukiem petard, fajerwerkami, muzyką i pochodami, a ulice wypełniają się tłumem i kolorami. Dla młodych ludzi z Gdańska była to okazja, by zobaczyć tradycję od środka, bez szkolnego dystansu i bez przewodnikowych skrótów.

W programie znalazły się też wyprawy do okolicznych miejscowości. Altea przyciągnęła wąskimi uliczkami i białą zabudową starego miasta, Calpe dało charakterystyczny widok El Peñón de Ifach i spacer wzdłuż plaży Costa Blanca, a Xàtiva przypomniała o ibero-rzymskich korzeniach regionu i twierdzy dominującej nad okolicą. To był wyjazd, który łączył naukę zawodu z historią, krajobrazem i codziennością innego kraju.

W efekcie uczestnicy projektu wrócili nie tylko z nowymi umiejętnościami zawodowymi, ale też z większą pewnością w języku angielskim i hiszpańskim, z większą swobodą w pracy zespołowej i z doświadczeniem, którego nie da się zdobyć w szkolnej sali. Dla młodych ludzi z gdańskiego „gastronomika” to kapitał, który może zaprocentować przy pierwszej rozmowie o pracę, stażu albo wejściu do branży, gdzie liczy się i fach w ręku, i obycie z ludźmi.

na podstawie: UM Gdańsk.