[PIŁKA NOŻNA] Lechia Gdańsk – Legia Warszawa 1:2 w PKO BP Ekstraklasie – gol w końcówce przesądził o wyniku

[PIŁKA NOŻNA] Lechia Gdańsk – Legia Warszawa 1:2 w PKO BP Ekstraklasie – gol w końcówce przesądził o wyniku

Lechia Gdańsk przegrała na własnym stadionie z Legią Warszawa 1:2, choć jeszcze po przerwie miała pełne prawo wierzyć w korzystny wynik. W niedzielne popołudnie na Polsat Plus Arenie Gdańsk gospodarze długo trzymali się w meczu, a nawet doprowadzili do remisu, ale końcówka należała do gości. Decydujący cios padł już w doliczonym czasie gry, a atmosfera w Gdańsku zrobiła się z minuty na minutę coraz cięższa.

Z perspektywy tabeli to był mecz ważny dla obu stron, choć z różnych powodów. Lechia, przed tą kolejką na 16. miejscu, walczyła o oddech w dolnych rejonach klasyfikacji. Legia przyjechała jako drużyna siódma, z dorobkiem pozwalającym wciąż spoglądać w stronę europejskich pucharów. I właśnie w takim układzie ta konfrontacja miała swój ciężar od pierwszego gwizdka Damiana Sylwestrzaka.

Legia uderzyła szybko, ale Lechia potrafiła odpowiedzieć

Goście zaczęli lepiej i już w 11. minucie objęli prowadzenie po trafieniu Jean-Pierrea Nsame. Legia nie potrzebowała długiego rozpędzania się, żeby zaznaczyć swoją obecność w Gdańsku, a Lechia musiała szybko przejść do odrabiania strat. Gospodarze nie byli jednak zespołem bezradnym. Z czasem częściej utrzymywali się przy piłce, budowali ataki i próbowali przesuwać grę pod pole karne warszawiaków.

Po stronie liczb wyglądało to nawet obiecująco dla Lechii. Posiadanie piłki na poziomie 62 procent, więcej prób rozegrania i momentami wyraźna przewaga terytorialna dawały podstawy, by myśleć o odwróceniu losów spotkania. Problem pojawiał się jednak tam, gdzie wszystko waży najwięcej, czyli w polu karnym rywala i przy finalnym uderzeniu. Legia była konkretniejsza, lepiej wykorzystywała swoje momenty i mimo mniejszej kontroli nad piłką potrafiła utrzymywać wynik, który ją satysfakcjonował.

Po zmianie stron Lechia ruszyła mocniej. Trener John Carver szukał świeżości, a w 61. minucie wprowadził Tomasza Neugebauera za Alberta Tsarenkę. Chwilę później gospodarze dostali to, na co pracowali od początku drugiej połowy. W 63. minucie Tomasz Bobček doprowadził do remisu i stadion w Gdańsku na moment odżył. Był to gol, który mógł otworzyć Lechii drogę do czegoś więcej, bo mecz zrobił się naprawdę otwarty.

Końcówka pod presją i bolesny cios w doliczonym czasie

Im bliżej było końca, tym spotkanie stawało się coraz bardziej nerwowe. Kartki zaczęły pojawiać się częściej, a gra się zaostrzyła. Iwan Żelizko najpierw obejrzał żółte upomnienie w 43. minucie, później kolejne w 87., co oznaczało osłabienie gospodarzy w najtrudniejszym możliwym momencie. Dla Lechii był to cios nie tylko kadrowy, ale też psychologiczny, bo od tego momentu musiała bronić remisu w dziesiątkę.

Legia czekała cierpliwie, nie rzucała się na oślep, ale konsekwentnie szukała swojej szansy. W końcówce w jej szeregach pojawili się kolejni świeżsi zawodnicy, a presja rosła z każdą minutą. Gospodarze długo jeszcze mieli prawo wierzyć, że urwą punkt, lecz wszystko rozsypało się już w samej końcówce. Po wrzucie z autu Lechia popełniła kosztowny błąd, a sytuację bezlitośnie wykorzystał Artur Colak, ustalając wynik na 2:1 dla Legii.

To był dla gdańszczan bardzo przykry finał meczu, bo przy takim przebiegu punkt był naprawdę w zasięgu. Z jednej strony widać było zaangażowanie i momenty niezłej gry, z drugiej znów zabrakło chłodnej głowy w decydujących fragmentach. Statystyki strzałów celnych 6:4 i rożnych 5:4 pokazują, że przewaga Legii nie była przygniatająca, ale to właśnie goście okazali się skuteczniejsi. Lechia zapłaciła za końcowe błędy i nerwowość, a w PKO BP Ekstraklasie takie potknięcia potrafią boleć najbardziej.

Przed Lechią teraz wyjazd do Niecieczy, gdzie 23 maja zagra w 34. kolejce. W Gdańsku zostaje natomiast niedosyt, bo przy takim wsparciu z trybun i przy momentami niezłej organizacji gry gospodarze liczyli tego dnia na więcej niż tylko ambitną postawę.

Lechia GdańskStatystykaLegia Warszawa
1Gole2
62%Posiadanie38%
6Strzały celne4
7Strzały niecelne2
16Strzały łącznie9
3Strzały zablokowane3
12Strzały w polu karnym8
4Strzały spoza pola1
4Rzuty rożne5
17Faule12
1Spalone1
4Żółte kartki3
1Czerwone kartki0
2Interwencje bramkarza5
470Liczba podań275
373Podania celne186
79%Skuteczność podań68%