Gdańsk porządkuje rozliczenia za ciepło i szykuje budynki na sezon

Gdańsk porządkuje rozliczenia za ciepło i szykuje budynki na sezon

W miejskich budynkach dzieje się zmiana, której nie widać z ulicy, ale w administracji i instalacjach powinna być dobrze odczuwalna. Gdańsk razem z Grupą GPEC uruchomił nowy sposób rozliczania faktur VAT za dostawy ciepła dla miejskich jednostek. Jednocześnie trwa przygotowanie ponad 100 obiektów do kolejnego sezonu grzewczego. To krok w stronę bardziej uporządkowanego zarządzania energią, mniej papieru i większej kontroli nad tym, ile ciepła naprawdę potrzeba.

  • Nowy obieg faktur ma odciążyć miejskie jednostki
  • Ponad 100 obiektów przechodzi przeglądy przed sezonem grzewczym

Nowy obieg faktur ma odciążyć miejskie jednostki

Z początkiem maja w gdańskim systemie rozliczeń ciepła pojawiła się nowa formuła. Miasto, współpracując z Grupą GPEC, uruchomiło rozwiązanie, które ma ułatwić rozliczanie faktur VAT za ciepło w miejskich jednostkach. Pierwszy proces rozliczeniowy już przeprowadzono i zakończył się pomyślnie.

Nowy układ ma przede wszystkim uporządkować obieg dokumentów i skrócić czas potrzebny na obsługę księgową. Dla placówek oznacza to mniej ręcznej pracy, a dla miasta lepszy wgląd w koszty związane z ogrzewaniem.

– Dzięki nowemu rozwiązaniu proces rozliczeń będzie bardziej przejrzysty i mniej czasochłonny dla miejskich jednostek.

Piotr Kryszewski, dyrektor zarządzający ds. Zielonego Gdańska, zwrócił uwagę, że to kolejny etap cyfryzacji zarządzania energią w miejskich obiektach. W podobny sposób działa już monitorowanie i rozliczanie energii elektrycznej, więc ciepło dołącza do szerszego systemu porządkującego miejską administrację energetyczną.

Ponad 100 obiektów przechodzi przeglądy przed sezonem grzewczym

Równolegle Grupa GPEC przygotowuje nowy sezon grzewczy w ponad 100 miejskich obiektach. Wśród nich są szkoły i przedszkola objęte programem cyfrowej modernizacji ogrzewania. To jeden z większych tego typu projektów w infrastrukturze publicznej w północnej Polsce.

Założenie jest proste, ale wymagające technicznie – ogrzewanie ma reagować na realne potrzeby budynków, a nie pracować według sztywnego schematu. Systemy mają pomagać w bieżącym monitorowaniu instalacji, regulowaniu zapotrzebowania na ciepło i precyzyjnym dostrajaniu pracy węzłów.

W placówkach trwają teraz wizyty techniczne i przeglądy węzłów cieplnych. Inżynierowie sprawdzają stan instalacji i oceniają, gdzie potrzebna będzie dodatkowa modernizacja. Pada też pytanie o automatyzację i zdalne sterowanie, bo to właśnie one mogą w kolejnych sezonach zrobić największą różnicę tam, gdzie liczy się stabilna temperatura i przewidywalne zużycie energii.

– Nasi inżynierowie sprawdzają, które elementy wymagają dodatkowej modernizacji i jakie rozwiązania najlepiej sprawdzą się w poszczególnych budynkach.

Jeśli projekt zostanie uruchomiony zgodnie z planem, ruszy wraz z nowym sezonem grzewczym. Dla miasta oznacza to nie tylko sprawniejsze zarządzanie ciepłem, ale też większą szansę na ograniczenie strat energii w obiektach, które każdego dnia pracują pełną parą.

na podstawie: Referat Prasowy UM Gdańsk.